Wypowiedź Warsha zwiększa oczekiwania na podwyżki stóp
NOWY JORK, 28 sierpnia — Rezerwa Federalna będzie musiała „wykonać dodatkową pracę”, jeśli jej przedstawiciele nie będą przekonani, że inflacja bazowa wraca do celu na poziomie 2% — powiedział w piątek prezes Fedu Kevin Warsh. Była to jego najbardziej bezpośrednia sugestia, że do ograniczenia presji cenowej mogą być potrzebne podwyżki stóp procentowych.
Ceny krótkoterminowych obligacji skarbowych USA spadły, ponieważ inwestorzy zaczęli oczekiwać podwyżki stóp nawet w przyszłym miesiącu. Rentowność 2-letnich obligacji wzrosła o 6,6 punktu bazowego — czyli 0,066 punktu procentowego — do 4,29%, osiągając najwyższy poziom od miesiąca. Rentowność obligacji 10-letnich pozostała bez zmian i wyniosła 4,672%, a rentowność papierów 30-letnich spadła o 3 punkty bazowe, do 5,16%.
W piątek przed południem amerykańskie indeksy giełdowe niewiele się zmieniały. Indeks dolara amerykańskiego wzrósł o 0,4%, do 99,55, co również odzwierciedlało oczekiwania na wyższe stopy procentowe. Dane CME wskazywały, że rynek stóp procentowych wyceniał 46% szans na podwyżkę w przyszłym miesiącu, wobec 35% dzień wcześniej.
Eugene Epstein, szef handlu i produktów strukturyzowanych w Moneycorp w Stamford w stanie Connecticut, ocenił, że Warsh po raz kolejny posługuje się ostrożnym językiem, który nie daje rynkowi konkretnych wskazówek.
„Przynajmniej na razie znów słyszymy ten sam sposób wypowiadania się Warsha, który obserwowaliśmy przed wcześniejszymi decyzjami Fedu z jego udziałem. Mówi dużo, ale nic z tego nie wydaje się naprawdę konkretne. Pierwsza reakcja rynku jest jastrzębia, jednak wygląda na to, że powtarzamy scenariusz sprzed ostatniej decyzji Fedu. Wtedy rynek był mocno nastawiony na podwyżkę, a ostatecznie nie było ku temu powodów i dolar stracił na wartości” — powiedział.
„Zobaczymy, jak sytuacja rozwinie się przed kolejnym posiedzeniem w przyszłym miesiącu. Mam jednak wrażenie, że słucham już czwartego, a może nawet piątego takiego samego przemówienia. Warsh mówi, że Fed będzie koncentrował się na inflacji. Nie przedstawia prognoz dotyczących przyszłych decyzji, ale inflacja nie zmierza w pożądanym kierunku. Powtarza te same jastrzębie argumenty, które przedstawiał przed poprzednią decyzją. A wtedy w zasadzie powiedział, że rynek wykonuje całą pracę za Fed i sytuacja jest dobra”.
Oliver Pursche, starszy wiceprezes Wealthspire Advisors z Westport w stanie Connecticut, stwierdził, że Warsh częściowo daje rynkowi to, czego ten oczekuje.
„Pierwszy wniosek jest taki, że prezes Warsh w pewnym stopniu daje rynkowi to, czego ten chce. Przyznaje, że inflacja pozostaje problemem, ale jednocześnie nie chce zbyt konkretnie przewidywać, co Fed może lub czego nie może zrobić w przyszłości. To najlepszy możliwy przekaz, na jaki można było liczyć z jego strony. Rynek właśnie tak go odbiera” — powiedział.
Molly Brooks, strateg ds. amerykańskiego rynku stóp procentowych w TD Securities w Nowym Jorku, oceniła, że inwestorzy odebrali wystąpienie jako nieco jastrzębie.
„Rynek zaczął wyceniać więcej podwyżek. Segment długoterminowych obligacji zareagował tak, jakby Fed mógł być nieco bardziej zdecydowany w kwestii podnoszenia stóp. Oznacza to, że wiarygodność Fedu w walce z inflacją może być mniej zagrożona”.
„Najbardziej jastrzębią kwestią było stwierdzenie, że rynek pracy jest stabilny, a produkcja rośnie, podczas gdy inflacja pozostaje powodem do obaw. To skłoniło inwestorów do uznania wystąpienia za częściowo jastrzębie”.
„Teraz większe znaczenie będą miały napływające dane. Jeśli w przyszłym tygodniu zobaczymy stabilny lub silniejszy sygnał z rynku pracy, a w kolejnym tygodniu wyższy odczyt inflacji, będzie to wskazywać, że Warsh również może być gotowy do działania”.
Peter Cardillo, główny ekonomista rynkowy w Spartan Capital Securities w Nowym Jorku, nie oczekuje zmiany stóp procentowych we wrześniu.
„Nie sądzę, żeby Fed zrobił coś we wrześniu. Warsh wspomniał również, że letnie dane o inflacji były lepsze, ale nie na tyle przekonujące. Myślę więc, że będzie chciał poczekać na jeszcze jedną serię danych o inflacji we wrześniu i październiku, zanim podejmie decyzję. Rynek wydaje się jednak uważać, że Fed prawdopodobnie podniesie stopy do końca roku”.
„Nawiązał do wcześniejszych wypowiedzi, w których mówił, że w trakcie swojej kadencji Fed będzie analizował nowe modele. Być może w ten sposób sygnalizuje, że trzeba będzie zmienić miarę wykorzystywaną do pomiaru inflacji. Mówił o tym już wtedy, gdy obejmował stanowisko”.
„Powiedział również, że sztuczna inteligencja może stać się nowym narzędziem dla gospodarki. Nie wywołuje to niepokoju na rynkach, ale fakt, że Fed może potrzebować dodatkowych działań w walce z inflacją, jest tym, co rynek obligacji chciał usłyszeć”.
„Warsh próbuje poruszyć wiele kwestii, ale czy rynek będzie całkowicie usatysfakcjonowany? Nie sądzę. Wykonuje trudny balans. Musi zadowolić rynki, a jednocześnie prezydenta Trumpa”.
Sam Stovall, główny strateg inwestycyjny CFRA Research w Nowym Jorku, uznał, że Warsh potwierdził dotychczasowe podejście Fedu.
„Wydaje mi się, że przede wszystkim potwierdza, iż Fed będzie nadal podejmował decyzje bez wcześniejszego ogłaszania zamiarów. W zasadzie powtarza to, co już wcześniej powiedział”.
Jamie Cox, partner zarządzający Harris Financial Group z Richmond w stanie Wirginia, powiedział, że Warsh stara się zachować neutralność.
„Warsh powiedział dużo, nie mówiąc właściwie niczego. Próbuje zająć pozycję pośrodku i unikać jednoznacznych deklaracji. Bardzo usilnie stara się przywrócić Fedowi styl kojarzony z Alanem Greenspanem”.
Brian Jacobsen, główny ekonomista Annex Wealth Management z Menomonee Falls w stanie Wisconsin, ocenił, że Warsh chce odejść od dotychczasowego podejścia do polityki pieniężnej.
„Niezależnie od tego, czy będzie to korzystne, prezes Warsh chce zburzyć dom ortodoksji polityki pieniężnej. Moim zdaniem może to być dobre rozwiązanie. Powiedział wprost to, o czym wcześniej mówiło się po cichu: że ilość pieniądza ma znaczenie dla polityki pieniężnej. Przez lata Fed ignorował agregaty pieniężne, czyli miary ilości pieniądza w gospodarce. Z czasem przestał publikować część z nich, ponieważ uznał je za bezużyteczne”.
„Fed może na kilka sposobów dążyć do sprowadzenia inflacji do 2%. Podstawowym narzędziem jest stopa funduszy federalnych, ale jednoczesne powiększanie bilansu Fedu nie pomaga w tej sytuacji”.
„Problem z podejściem Warsha do polityki pieniężnej polega na tym, że może ono wejść w konflikt z działaniami Departamentu Skarbu na rynku obligacji. Nowe porozumienie między Departamentem Skarbu a Fedem może bardziej przypominać spór niż współpracę. Jeśli Warsh będzie chciał zmniejszać bilans Fedu, może to kolidować z dążeniem Departamentu Skarbu do absorpcji części długoterminowego zadłużenia znajdującego się na rynku”.
„Od 1939 roku, kiedy prezes Eccles sprzeciwił się decyzji w sprawie polityki pieniężnej, nie widzieliśmy prezesa Fedu należącego do mniejszości w takiej kwestii. Jeśli Warsh będzie argumentował za wstrzymaniem powiększania bilansu Fedu przed podwyżką stóp, podobna sytuacja może powtórzyć się w ciągu kilku tygodni”.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.