W środę na giełdzie było widać wyraźne „whoosh” – akcje spadały, gdy inwestorzy zareagowali na pierwsze posiedzenie polityczne nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha. Rynkowe nastroje pogorszył bardziej jastrzębi (czyli zakładający wyższe stopy) ton komentarzy i prognoz, a prawdopodobieństwo podwyżki stóp zaczęło szybko rosnąć.
Wykres prezentuje, jak przez ostatnie trzy miesiące zmieniały się oczekiwania dotyczące wrześniowego posiedzenia Fed. Rynek wyceniał scenariusz podwyżki o 25 punktów bazowych albo równoważnej obniżki. W tym ujęciu szanse na cięcie spadły do zaledwie 2%, natomiast prawdopodobieństwo podwyżki wzrosło do 65%.
Co ciekawe, wzrost szans na podwyżkę utrzymał się mimo stopniowego uspokojenia napięć na Bliskim Wschodzie. Zawarta między USA a Iranem umowa teoretycznie powinna ograniczyć ryzyko na rynku ropy i przez to zmniejszać presję inflacyjną. Mniejsza presja na inflację oznacza jednak, że Fed ma – przynajmniej teoretycznie – mniej powodów do reakcji poprzez dalsze podwyższanie stóp.
Reakcja rynku poszła jednak dalej. Oprócz presji na akcje pojawiły się obawy związane z bardziej restrykcyjną polityką pieniężną. W ich cieniu osłabł złoty kruszec: cena metalu spadła z okolic 4 400 USD za uncję tuż przed ogłoszeniem decyzji po posiedzeniu Fed do 4 240 USD w godzinach popołudniowych wczoraj. Dodatkowo presja dotknęła też bitcoina — do późnego czwartku tracił około 5%.
Sedno pozostaje takie: Wall Street i inwestorzy z otwartymi pozycjami w aktywach pozbawionych „rentowności zerowej” (zero-yielding assets) reagują mocno na to, jak rynek wycenia stopy. Jeśli rynek kontraktów terminowych i opcji będzie dalej zakładał większe prawdopodobieństwo jednej lub kilku podwyżek w latach 2026 i 2027, presja sprzedażowa może wracać do akcji, złota i kryptowalut.
Dyskusje o BTC-USD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.