Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Vivian Tu ostrzega przed wejściem w IPO SpaceX: „Twoi znajomi mogą zostać oszukani”

Redakcja InwestHub · 19 czerwca 2026 12:48

SpaceX (NASDAQ: SPCX) 12 czerwca formalnie pojawił się na giełdzie. Debiut był największą ofertą publiczną w historii, a przy wycenie sięgającej ok. 1,75 bln USD Elon Musk został wskazywany jako pierwszy człowiek na świecie z majątkiem na poziomie biliona dolarów.

Firma ustaliła cenę IPO na 135 USD za akcję. Oznaczało to wycenę na ok. 1,75 bln USD i pozyskanie kapitału na poziomie do 75 mld USD. W pierwszym dniu notowań kurs wzrósł prawie o 19%, co przełożyło się na wycenę rzędu ok. 2,1 bln USD.

W poniedziałek Vivian Tu, twórczyni finansowa obserwowana przez 2,7 mln osób na TikToku (określana jako „Your Rich BFF”), wezwała, by zanim zainwestuje się w debiut, dobrze zastanowić się nad mechaniką transakcji i realnymi skutkami dla zwykłych kupujących.

„Wszyscy myślą, że IPO SpaceX to będzie najgorętsza impreza w mieście. Ale twoi znajomi nie są gośćmi. Są dekoracją do imprezy”, powiedziała. „Ludzie regularni myślą, że dostają dostęp, ale w praktyce jesteś tylko strategią wyjścia bogatego faceta”.

Tu ma 32 lata i zaczynała karierę jako trader akcji w JPMorgan. Później opuściła Wall Street. Od tego czasu stała się autorką bestsellerów „New York Times”, twórczynią w ramach TIME 100 oraz pierwszą szefową ds. financial empowerment w SoFi.

Argumenty Tu: kto sprzedaje i co mówią wyniki

Pierwszy punkt dotyczy tego, kto w tej transakcji realnie sprzedaje. Tu zwróciła uwagę, że SpaceX działa jako spółka prywatna od ponad dwóch dekad, a pierwsi inwestorzy mają czekać bardzo długo na moment wypłaty pieniędzy.

„Inwestorzy prywatni wchodzili lata temu i trzymają tę pozycję jak dekadę. Teraz chcą zrealizować zyski. I nagle inwestorzy detaliczni mogą uczestniczyć? Tak, wtedy możesz skończyć z plecakiem pełnym strat”, mówiła.

Drugi wątek to liczby z raportowania spółki. Tu powołała się na wniosek S-1 i wskazała, że przychody SpaceX wzrosły o 15% rok do roku w pierwszym kwartale 2026 r., do ok. 4,7 mld USD. Jednocześnie straty miały się wyraźnie powiększyć: spółka zanotowała w kwartale około 4,3 mld USD straty netto, wobec 528 mln USD rok wcześniej.

To oznacza – jak podsumowała Tu – ponad siedmiokrotny wzrost strat, czyli ok. 700%.

Według Tu rynek ma być przekonywany, że spółka jest warta 107 razy swoje przychody. Porównała to do debiutu Meta: jej zdaniem, gdy Facebook (obecnie Meta) wchodził na giełdę w 2012 r., wycena 104 mld USD odpowiadała mniej więcej 28-krotności przychodów z 2011 r. (ok. 3,7 mld USD), a tamten rok charakteryzował się wzrostem przychodów o 88% rok do roku.

„Wtedy inwestorzy dopłacali za firmę, która wciąż szybko rosła. Tymczasem SpaceX żąda znacznie bogatszej wielokrotności, rośnie jednak dużo wolniej”, oceniła Tu.

Po szybkim starcie zmienność już rośnie

W pierwszych dniach notowań momentum SpaceX szybko zaczęło słabnąć. Po wzroście o prawie 42% na początku po debiucie, akcje spadały o prawie 5% 17 czerwca. Taka huśtawka pokazuje, że nawet dobrze znane spółki mogą doświadczać gwałtownych ruchów kursu po wejściu na rynek publiczny.

Drugi zarzut Tu: konstrukcja oferty i wpływ indeksów

Tu wskazała też na strukturę IPO. Według niej SpaceX przeznacza do 30% akcji na inwestorów detalicznych – czyli ok. trzykrotnie więcej niż typowo w ofertach, w których rezerwy dla „zwykłych” kupujących sięgają 5–10%.

Zwróciła również uwagę na szybciej dostępny „fast-entry pathway” na Nasdaq, zapowiedziany mniej niż tydzień przed debiutem, który pozwala nowej spółce dołączyć do głównych benchmarków wcześniej niż wcześniej dopuszczały stare zasady. Morningstar potwierdza, że SpaceX spełni warunki dla tej reguły, co oznacza automatyczne dołączenie do Nasdaq-100 po 15 dniach notowań i uruchomienie tzw. „forced buying” (czyli automatycznych zakupów) przez fundusze śledzące indeks.

„To trochę jak znajomość promotora w klubie i możliwość wejścia bez kolejki”, skomentowała Tu.

Jej zdaniem haczyk polega na tym, że fundusze indeksowe znajdują się w kontach emerytalnych milionów Amerykanów. W praktyce szeroki fundusz typu „total-market” może kupić akcje w ciągu tygodnia od IPO. Jeśli w 401(k) inwestor ma taki fundusz, może zostać właścicielem części spółki, która wciąż nie jest rentowna – bez świadomego wyboru.

„Zwykli ludzie mogą skończyć jako łódź ratunkowa dla obecnie nierentownej firmy Elona Muska, nawet jeśli sami nie kupili SpaceX celowo”, powiedziała Tu.

Co można zrobić – jak podkreśla się w kontekście inwestowania

Według Tu samo emocjonalne zainteresowanie IPO nie musi oznaczać dobrej inwestycji. Wysokie wyceny zwiększają ryzyko, że oczekiwania wyprzedzają fakty.

Dla osób posiadających fundusz oparty o S&P 500 pewna ekspozycja na tematy związane z rozwojem SpaceX może już być obecna w szerszych inwestycjach rynkowych. To może działać na korzyść w okresach mocnych wzrostów, ale jednocześnie oznacza, że portfel bywa bardziej narażony, jeśli w danym fragmencie rynku sytuacja się pogorszy.

W tym kontekście zwraca się uwagę na znaczenie dywersyfikacji (czyli rozłożenia kapitału między różne typy aktywów), która ma pomagać wygładzać wahania wywoływane ruchem jednej spółki lub jednego sektora.

Wybór bardziej „stabilizujących” aktywów

W tekście, w którym Tu zestawia różne podejścia do inwestowania, pojawia się także złoto. Argument jest taki, że złoto bywa wykorzystywane w okresach niepewności, bo historycznie utrzymuje wartość, gdy tradycyjne rynki stają się bardziej zmienne. Podkreśla się też, że złoto nie jest bezpośrednio powiązane z wynikami jednej firmy ani z kondycją jednego kraju.

Równolegle wskazywana jest możliwość łączenia podejścia „ochronnego” złota z zaletami podatkowymi w ramach IRA.

Z kolei przy nieruchomościach zwraca się uwagę, że obok potencjalnego wzrostu wartości mogą one generować przychody z najmu. Jednocześnie tradycyjne inwestowanie w nieruchomości bywa złożone, m.in. ze względu na koszt wejścia i obowiązki właściciela.

W rozmowie pojawia się więc także rozwiązanie w formie platform inwestujących w nieruchomości w modelu crowdfundingu, z możliwością startu od 100 USD oraz dystrybucją przychodów z najmu do inwestorów miesięcznie.

Na tym tle pojawia się też wątek dywersyfikacji poza USA, gdzie jako argument przytacza się globalnie znaną klasę aktywów o niskiej korelacji z wahaniami rynków, choć dalsza część pozostaje już poza przytoczonym fragmentem.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.