Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Trump wprowadza 50% cła na kanadyjskie towary — rynek w Kanadzie traci pewność

Redakcja InwestHub · 21 lipca 2026 23:35

W poniedziałek administracja Donalda Trumpa poinformowała o nałożeniu nowego 50% cła na kanadyjskie produkty z: opakowań, tekstyliów, wyrobów ogrodniczych i innych towarów. Według zapowiedzi obejmie to około 5% eksportu Kanady do USA.

Cła mają wejść w życie mniej więcej 19 sierpnia.

Strona amerykańska uzasadnia tę decyzję tym, że — jak to opisuje — USA spotykają się z „niesprawiedliwym traktowaniem” w obszarze amerykańskiego alkoholu, samochodów i nabiału.

Na początku tego miesiąca USA nie przedłużyły umowy handlowej z Kanadą i Meksykiem, znanej jako USMCA.

Premier Kanady Mark Carney poinformował we wtorek, że rozmawiał z Trumpem. Dodał, że „uzgodniliśmy intensyfikację negocjacji w nadchodzących tygodniach”, a on oraz jego zespół oczekują na ich dalszy przebieg.

Nowe cła oraz gotowość administracji do sięgania po kolejne narzędzia wobec jednego z największych partnerów handlowych USA zwiększają niepewność wśród kanadyjskich firm. To istotny cios w momencie, gdy gospodarka Kanady od lat ma problem z pobudzaniem inwestycji.

Szczególnie trudne jest to dla banku centralnego Kanady. Ostatnio zaczęły pojawiać się „zielone pędy” dla wydatków inwestycyjnych. W ubiegłym tygodniu szef banku centralnego Tiff Macklem mówił optymistycznie, że przedsiębiorstwa dostosowują się do trwających zawirowań w handlu. W tym samym czasie starsza wiceprezes Carolyn Rogers wskazywała, że postęp Carney’a w sprawie dużych projektów — w tym planowanego rurociągu naftowego na zachodnie wybrzeże — może wspierać nastroje biznesu.

Ostatnie zapowiedzi ceł zwiększają jednak wątpliwości, czy firmy zależne od amerykańskiego rynku zdołają w pełni dopasować się do zmienności „wojny handlowej”, czy raczej poczekają z inwestycjami.

Jeremy Kronick, szef C.D. Howe Institute, zwraca uwagę na „ciągłe cofanie i wracanie” w relacjach handlowych. Podkreśla, że dla Kanady oznacza to trudniejsze warunki prowadzenia biznesu.

„Nawet jeśli uda się podpisać porozumienie jutro, czy mamy pewność, że to naprawdę będzie porozumienie, a nie tylko do momentu, kiedy przestanie nim być?” — wskazuje Kronick.

Trump wcześniej odpuszczał eskalację ceł albo wprowadzał istotne zwolnienia dla towarów wysyłanych w ramach US-Mexico-Canada Agreement. Tym razem administracja twierdzi, że produkty z nowej listy taryfowej trafią pod cła niezależnie od tego, czy firmy je wysyłające spełniają warunki umowy handlowej.

W tle decyzji taryfowych bank Kanady utrzymał stopy procentowe na poziomie 2,25% w ubiegłym tygodniu. Była to szósta z rzędu decyzja utrzymująca ten poziom.

Bank centralny koncentruje się na ryzyku inflacyjnym związanym z wojną w Iranie oraz na wyższych cenach energii.

Robert Kavcic, ekonomista z Bank of Montreal, ocenia, że przy spokojniejszej inflacji bazowej i jednocześnie nowych cłach podwyżki stóp powinny być „rozważane bardzo, bardzo ostrożnie”. W raporcie dla inwestorów dodał też, że pogorszenie relacji handlowych z USA może otworzyć drogę do ponownego luzowania polityki.

W Kanadzie od lat słabną inwestycje kapitałowe i produktywność. Inwestycje biznesowe — z wyłączeniem inwestycji mieszkaniowych — od mniej więcej trzech lat pozostają w zasadzie bez większych zmian. Jednocześnie są o 9,5% niższe niż poziom z 2014 roku.

Jeśli nowe cła rzeczywiście wejdą w życie, skutki gospodarcze będą „znaczące” — ocenia Randall Bartlett z Desjardins Group. Jego zdaniem ograniczenie eksportu to tylko jeden kanał strat. Drugi to spadek inwestycji firm wynikający z utrzymującej się niepewności w handlu, co może osłabić tempo wzrostu i jednocześnie pociągnąć inflację w dół.

Kanadyjska gospodarka ma jednak odbić w drugim kwartale. Powodem ma być wzrost produkcji ropy naftowej, co potencjalnie może przerwać półroczny okres stagnacji wywołanej cłami oraz spowolnieniem wzrostu liczby ludności.

Wcześniej w tym roku Statistics Canada podało, że realny produkt krajowy brutto skurczył się przez dwa kolejne kwartały. Oznacza to spełnienie jednej z przesłanek recesji technicznej, choć większość ekonomistów i bank centralny odrzucają etykietę recesji.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i geopolityka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.