Meta i własne chipy: rywalizacja z Nvidia jeszcze nie uwzględniona w wycenie akcji
Nvidia od dawna jest jedną z największych beneficjentek rewolucji AI, ale coraz głośniej wraca pytanie, czy konkurencja nie dogania pozycji firmy dzięki własnym układom. Wygląda na to, że niemal każda duża firma technologiczna dysponująca budżetem na inwestycje chce tworzyć niestandardowe chipy, a napływ pieniędzy związany z GPU Nvidii daje temu trendowi dodatkowe paliwo.
W tle widać też zbliżający się „boom” na inference (wnioskowanie, czyli etap przetwarzania zapytań po stronie modelu). W takim otoczeniu własne układy mogą działać bardziej jak dodatkowa dźwignia do zwiększania efektywności i redukowania kosztów niż jak próbę całkowitego wyprzedzenia Nvidii w dostawach.
Hiperskalery robią postępy w efektywności, a ich najnowsze architektury coraz mocniej zmniejszają zależność od zewnętrznych dostawców. Z jednej strony są układy TPUs od Google (Alphabet), z drugiej — chipy Meta o oznaczeniu MTIA (Meta Training and Inference Accelerator). Mimo tego, nawet firmy tworzące własny krzem nadal korzystają z GPU Nvidii w swoich środowiskach AI, bo zapotrzebowanie na moc obliczeniową pozostaje ogromne.
Kluczowe ryzyko dla Nvidii pojawia się jednak wtedy, gdy hiperskalery zaczną coraz silniej przechodzić na swoje układy i dodatkowo sprzedawać je innym podmiotom. To mogłoby ograniczać przestrzeń dla Nvidii. W tym momencie nakłady inwestycyjne (CapEx) rosną, ale możliwe, że po okresie przyspieszenia nadejdzie etap „trawienia” nowych inwestycji, czyli spowolnienia tempa wydatków.
Zmiana nastrojów na rynku półprzewodników może też zwiększać wahania notowań
W ostatnim czasie widać, że mnożnik Nvidii (liczony jako wielokrotność zysków) ulega pewnej kompresji, gdy kurs spółki nie nadąża za częścią rywali w sektorze półprzewodników. W takim układzie argument za „zaczekaniem” z wejściem w Nvidię staje się mocniejszy, zwłaszcza że rynek może reagować negatywnie, jeśli branża jako całość wejdzie w korektę.
Na dłuższą metę Nvidia nadal jest postrzegana jako atrakcyjna, ale droga może nie być gładka: możliwe są zarówno nagłe wzrosty zmienności, jak i scenariusze wyprzedaży. W tle pojawiają się też czynniki makro, w tym wpływ wyższych stóp procentowych na skłonność firm do inwestowania.
MTIA ma wyróżniać się na tle innych podejść
Strategia Meta jest opisywana jako szczególnie agresywna. Wskazuje się m.in. na doniesienia dotyczące rozwiązań infrastrukturalnych w formule „szybkiego wdrożenia” oraz na intensywne działania związane z zespołem ds. superinteligencji. W kontekście chipów MTIA kluczowe ma być to, że Meta pracuje nad rozwiązaniem mocno dopasowanym do konkretnych zastosowań: pod generatywne AI oraz do inference w rekomendacjach.
O istocie podejścia Meta ma świadczyć też tempo aktualizacji: mowa o cyklu innowacji trwającym sześć miesięcy w ramach rozwoju własnego krzemu. W praktyce ma to wskazywać, jak poważnie firma podchodzi do zabezpieczenia przyszłości własnych chipów i do budowania technologicznej przewagi w obszarach, które są bezpośrednio powiązane z jej biznesem.
Wycena Meta w relacji do zysków wypada według wyceny na poziomie około 21 razy zyski w ujęciu trailing (liczonym na bazie danych historycznych). Wskazywany jest też poziom około 20,6 razy w relacji ceny do zysku na podstawie trailing P/E. W tym ujęciu akcje Meta mają wyglądać na wycenione poniżej tego, co rynek mógłby uwzględniać przy rosnących ambicjach w zakresie własnych układów.
Perspektywa inwestycyjna: niższe ryzyko przy ekspozycji na AI chipy
W porównaniu do Nvidii akcentuje się, że Meta może dawać inwestorom ekspozycję na rozwój AI w segmencie chipów, ale z inną strukturą ryzyk — szczególnie wtedy, gdyby sektor półprzewodników zaczął tracić tempo lub odwrócił się w dół.
W ramach tego spojrzenia nacisk kładzie się na to, że historia AI Meta bywa niedoszacowana. Jeśli hiperskalery faktycznie otworzą drzwi do roli podmiotów sprzedających moc obliczeniową na zewnątrz, to przewaga firmy może wynikać nie tylko z samego tworzenia układów, ale też z ich wykorzystania i skalowania w ekosystemie.
Na tym tle Meta jest opisywana jako spółka z AI na „agresywnym starcie”, a jej podejście do decyzji inwestycyjnych ma być odzwierciedleniem gotowości do szybkiego działania w warunkach intensywnej konkurencji. Jeżeli te założenia się potwierdzą, a jednocześnie rynek przestanie dyskontować ryzyka związane z półprzewodnikami jako całością, to wycena Meta może się dalej bronić.
Dyskusje o GOOGL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.