Koszty życia nadal dają się we znaki tego lata. Rosnące ceny benzyny i nawet droższe najtańsze kawałki wołowiny utrudniają gospodarstwom domowym codzienne wydatki.
Kevin Warsh przejął przewodnictwo Rezerwy Federalnej (Fed) w maju i wielokrotnie podkreślał, że priorytetem banku centralnego jest stabilność cen, czyli kontrola inflacji.
David Mericle z Goldman Sachs napisał w nocie do TheStreet, że skromne podwyżki stóp przez Komitet Otwartego Rynku (FOMC) często nie okazują się skuteczne. Wyjaśnił, że dzieje się tak częściowo dlatego, iż firmy i konsumenci — w przeciwieństwie do uczestników rynków finansowych — zwracają niewielką uwagę na działania banku centralnego. To ogranicza zdolność niewielkich podwyżek do tłumienia presji cenowej wynikającej z wstrząsów podażowych.
Goldman Sachs szacuje, że łączny wpływ ceł, wojny w Iranie i błędnego pomiaru efektów sztucznej inteligencji odpowiada za większość przekroczenia celu 2% w przypadku core PCE oraz za całe przekroczenie w przypadku core CPI. Fed nie osiągnął celu 2% przez ostatnie pięć lat.
Mericle dodał, że istnieją dowody, iż oczekiwania inflacyjne wpływają na sposób ustalania cen przez firmy. W warunkach eksperymentalnych informowanie ludzi o celu banku centralnego, prognozie inflacji lub działaniach polityki pieniężnej nieco zmienia ich oczekiwania inflacyjne.
Warsh wielokrotnie przypominał członkom obu izb Kongresu o dwoistym mandacie Fed: utrzymaniu stabilności cen oraz dążeniu do pełnego zatrudnienia. Zaznaczył też, że miesięczne wahania cen są nieuniknione, ale inflacja w dłuższym horyzoncie zależy w dużej mierze od polityki pieniężnej.
FOMC głosował w czerwcu jednogłośnie za utrzymaniem docelowego przedziału stopy Federal Funds na poziomie 3,5%–3,75%. Protokół z posiedzenia pokazał jednak podziały w ocenie ryzyka inflacji oraz coraz bardziej jastrzębi zarys tzw. dot plotu (wykresu oczekiwań stóp uczestników FOMC).
Federal Funds Rate to stopa procentowa, po której banki pożyczają sobie rezerwy utrzymywane w Rezerwie Federalnej na noc. Zmiana tej stopy przekłada się na koszty kredytów — od kart kredytowych przez pożyczki samochodowe po warunki kredytów hipotecznych.
Decydenci obniżali stopy o ćwierć punktu na każdym z trzech ostatnich posiedzeń w 2025 r., jako formę „ubezpieczenia” wobec słabnącego rynku pracy. Te cięcia przerwano, gdy większość uznała, że ryzyko rosnących cen przewyższa sygnały stabilizacji na rynku pracy.
W czerwcu headline CPI spadł do 3,4% (z 4,2% w maju), a inflacja bazowa pozostała bez zmian. Spadek przypisano doniesieniom o porozumieniu dotyczącym wojny w Iranie, które złagodziło szok energetyczny od lutego. W ostatnich tygodniach obie strony eskalowały ataki, a ceny ropy znów rosną.
Narzędzie CME Group FedWatch z 24 lipca pokazuje, że rynki finansowe zwiększyły prawdopodobieństwa podwyżek stóp na ostatnie miesiące roku. Obecnie wyceniają one 64,2% szans na utrzymanie stóp w lipcu i 35,8% szans na podwyżkę o ćwierć punktu.
To znacząca zmiana wobec tygodnia poprzedniego, gdy prawdopodobieństwo utrzymania stóp w lipcu sięgało blisko 90%. Traderzy wyceniają obecnie niemal 79% skumulowane prawdopodobieństwo co najmniej jednej podwyżki o ćwierć punktu do lub na posiedzeniu we wrześniu. Do końca roku narzędzie FedWatch skłania się ku możliwości podwyżki o pół punktu, co odzwierciedla utrzymujące się obawy o inflację.
Goldman Sachs podkreśla, że kluczową lekcją ostatnich lat jest to, iż wstrząsy podażowe często mają duży wpływ na inflację, podczas gdy wpływ zmian wykorzystania zasobów (np. bezrobocia) jest umiarkowany. W efekcie ograniczone podwyżki, które rozważają rynki, prawdopodobnie niewiele pomogą w sprowadzeniu inflacji w okolice 2%.
W skrócie: Goldman Sachs uważa, że bez rozwiązania czynników podażowych nawet jedna lub dwie krótkoterminowe podwyżki stóp nie wystarczą, a rynek coraz wyżej wycenia możliwość zacieśnienia polityki już jesienią.
Dyskusje o FOMC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.