Enterprise Products Partners (EPD) wraca do łask inwestorów: energia z centrów danych i wycena jednostek
Enterprise Products Partners (EPD) wrócił na czoło zainteresowania inwestorów, gdy dyskutuje się, jak spółki typu MLP działające w obszarze rurociągów mogą odpowiedzieć na rosnący popyt na gaz ziemny ze strony centrów danych oraz na powiązane potrzeby związane z wytwarzaniem energii elektrycznej.
W ostatnim roku EPD zyskiwał uwagę właśnie w tym kontekście. W tle pojawia się także wynik giełdowy: zwrot z akcji od początku roku (year to date) wyniósł 20,43%, a całkowity zwrot dla akcjonariuszy w ujęciu 1 roku sięgnął 31,06%. Sugeruje to dynamikę łączącą niedawne zainteresowanie zarówno z krótszym, jak i dłuższym horyzontem.
Jeśli w kwestii zapotrzebowania energetycznego związanej z centrami danych rozważasz szerzej możliwości infrastrukturalne, to dobry moment, aby sprawdzić, co jeszcze oferują notowania w segmencie technologii i infrastruktury sieci energetycznych pod marką Power Grid.
Po wzroście o 20,43% od początku roku oraz łącznym zwrocie 77,11% w ciągu trzech lat inwestorzy w Enterprise Products Partners stają teraz przed prostym dylematem: czy przed nami jeszcze zauważalny potencjał wzrostu, czy większość z niego została już uwzględniona w bieżących notowaniach.
Najbardziej popularna narracja: 6,1% niedoszacowania.
W najnowszym ujęciu narracyjnym Enterprise Products Partners jest postrzegany jako umiarkowanie niedowartościowany. Wartość godziwa (fair value) wynosi 41,25 USD, przy ostatnim kursie zamknięcia 38,73 USD. Pomaga to osadzić ostatnią siłę notowań w szerszym kontekście.
Zakończenie dwóch zakładów przetwarzania gazu w Permian, wraz z szeregiem kluczowych projektów rurociągowych oraz terminali eksportowych, ma wzmocnić infrastrukturę Enterprise Products Partners. Może to napędzać wzrost przychodów dzięki zwiększonej obsłudze wolumenów i eksportu.
Ponieważ po niedawnych pracach serwisowych nie planuje się większych przestojów dla zakładów PDH, spółka ma być w stanie pozyskać dodatkowe EBITDA (zysk przed odsetkami, podatkami i amortyzacją), które wcześniej były tracone na skutek nieplanowanych awarii. To sugeruje możliwość poprawy wyników.
Jednocześnie w tej historii nadal są punkty ryzyka. Oprócz istotnej, 31,9 mld USD długu, wskazuje się też niepewność co do przyszłych rozstrzygnięć taryfowych dla amerykańskich eksportów LPG.
W praktyce inwestorzy, którzy rozważają EPD, zestawiają więc pozytywne czynniki operacyjne (nowe moce i potencjał wyższych wolumenów) z realnymi ryzykami finansowymi oraz regulacyjnymi związanymi z eksportem.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.