Elon Musk wybiera gaz ziemny do zasilania planów AI. Kto może skorzystać
Sektor sztucznej inteligencji wymaga coraz większej mocy obliczeniowej, a ta z kolei potrzebuje energii elektrycznej. W praktyce szybkie podłączenie do sieci energetycznej bywa trudne, a korzystanie z infrastruktury przez dużych odbiorców wpływa na koszty także innych użytkowników. Wyższe ceny prądu dla wszystkich nie są czymś, czego oczekują ani regulatorzy, ani klienci, ale właśnie to dzieje się od pewnego czasu.
Elon Musk próbował ominąć ten problem, instalując zasilanie poza siecią (off-grid) w centrach danych SpaceX Colossus I i II. Trwa spór dotyczący elektrowni zasilanej gazem ziemnym, ale jednocześnie pojawia się wskazanie, że trzy firmy mogą skorzystać, jeśli gaz ziemny stanie się nowym, dominującym źródłem energii.
Tesla (NASDAQ: TSLA) w ostatnim raporcie finansowym pokazuje, ile spółka wydaje na AI i technologie z nim związane, w tym na samochody autonomiczne i roboty. Space Exploration Corporation (NASDAQ: SPCX) również mocno inwestuje w AI, co jasno wynika z jej prospektu. Pełen zakres planów firmy prawdopodobnie będzie kluczowym tematem podczas zbliżającej się publikacji wyników — pierwszej, gdy spółka będzie już notowana jako podmiot publiczny.
Musk wyraźnie wykonuje duże ruchy w obszarze AI. Obejmują one budowę dwóch ogromnych centrów danych AI w Tennessee — Colossus I i II. Musk lubi stawiać odważne tezy, a skala centrów danych tłumaczy nazwy. Żeby je zasilić, kupił turbiny gazowe i zbudował poza siecią elektrownię zasilaną gazem ziemnym w Mississippi. W pobliżu mieszkają mieszkańcy, a regulatorzy nie są zadowoleni — sprawa trafiła do sądu — ale wygląda na to, że rząd USA wspiera działania Muska.
Spółki z segmentu midstream mogą zyskać w obu scenariuszach
Najważniejsza historia inwestycyjna nie dotyczy jednak wyłącznie tego, co robi Elon Musk. Liczy się przede wszystkim to, dlaczego to robi. Gaz ziemny jest wiarygodnym źródłem energii bazowej (base-load). Elektrownie na gaz da się też uruchamiać stosunkowo szybko i są one dość wydajne. Gdy spółki użyteczności publicznej i inni wytwórcy będą dążyć do produkcji większej ilości energii, gaz ziemny prawdopodobnie zobaczy rosnący popyt.
Popyt jest najważniejszym czynnikiem napędzającym wyniki finansowe spółek midstream, które transportują gaz ziemny, takich jak Enterprise, Enbridge i Kinder Morgan. Firmy te posiadają infrastrukturę energetyczną, która pomaga przesyłać gaz — pobierają opłaty za korzystanie z tych aktywów. Cena surowca przepływającego przez ich systemy jest mniej istotna niż wolumen. Większy popyt oznacza większe ilości przesyłane siecią.
To działa na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, zwiększa bieżące przychody i zyski. Po drugie, wspiera potrzebę budowy dodatkowej infrastruktury energetycznej, co tworzy możliwości wzrostu. Enterprise i Enbridge są wskazywane jako spółki o wysokiej rentowności dywidendy — odpowiednio 5,7% i 5%. Rentowność dywidendy Kinder Morgan wynosi 3,6% — nadal jest to poziom atrakcyjny, ale poniżej 4%, które wielu inwestorów dywidendowych uznaje za istotną granicę.
Jednocześnie Kinder Morgan podkreśla, że ma największą w USA sieć przesyłu gazu ziemnego. Będzie to wymierna korzyść, jeśli popyt na gaz wzrośnie, bo rosnące wykorzystanie AI będzie wymagało zasilania centrów danych.
To nie tylko zjawisko w USA
Nie jest to wyłącznie zjawisko w Stanach Zjednoczonych — popyt na energię elektryczną ma rosnąć na całym świecie. Sama energia z czystych źródeł może nie wystarczyć, by dostarczyć całą potrzebną moc, dlatego podejście „od wszystkiego po trochu” (all-of-the-above) jest bardzo prawdopodobne. Te trzy północnoamerykańskie giganty midstream mają też aktywa wspierające eksport gazu ziemnego. Jeśli decyzja Muska o przejściu na gaz ziemny jest jakąkolwiek wskazówką dla przyszłych wyborów energetycznych, Enterprise, Enbridge i Kinder Morgan mają solidne perspektywy.
Dywidendowy charakter tych firm
Dla jasności: Enterprise, Enbridge i Kinder Morgan nie są spółkami wzrostowymi jak Tesla czy SpaceX. To spółki nastawione na dochód, co zawęża grono inwestorów, którzy chcą je kupować. Mimo to, jeśli jesteś inwestorem dywidendowym, decyzja Elona Muska, by zasilać plany związane z AI paliwami kopalnymi, sprawia, że historia segmentu midstream staje się jeszcze bardziej atrakcyjna — i prawdopodobnie także bardziej trwała.
Czy warto kupić akcje Enbridge już teraz?
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.