Czy Fed powinien „umiarkowanie” podnieść stopy procentowe? Głos z Dallas i odpowiedź ekonomisty
Prezydent Federal Reserve Bank of Dallas Lorie Logan wezwała w czwartek do „umiarkowanie” wyższych stóp procentowych. Jej zdaniem taki ruch pomógłby lepiej zrównoważyć perspektywę i ryzyko inflacyjne.
Logan podkreśliła, że dane CPI (wskaźnik cen konsumpcyjnych) za czerwiec dają możliwość bardziej optymistycznego scenariusza, w którym inflacja wróci do celu. Zaznaczyła jednak, że droga do tego celu jest niepewna.
Starszy ekonomista Interactive Brokers José Torres odpowiedział, że jego zdaniem nie trzeba podnosić stóp już teraz. Wskazał, że szef Fed Kevin Warsh prowadzi „jastrzębią” politykę, co już zaostrza warunki finansowe. Dodał, że widać to także w wyraźnie wyższych rentownościach w horyzoncie dwóch lat, wynikających choćby z samej komunikacji. Torres podkreślił, że jeśli inflacja pójdzie w niewłaściwym kierunku, to w jego opinii powinna nastąpić co najmniej jedna podwyżka, by sprawdzić, jaki przyniesie efekt.
Jednocześnie, jeśli nadal będziemy obserwować wyraźne spowolnienie tempa wzrostu inflacji, można jego zdaniem po prostu poczekać. Argumentuje, że tempo wyhamowania jest istotne i dość szybkie, a jeśli w tym momencie zbyt mocno podnieślibyśmy stopy, moglibyśmy zacząć dostrzegać obawy o spowolnienie.
W rozmowie padło też pytanie, czy jeśli Warsh nie podniósłby stóp, ale jednocześnie ograniczył bilans, to mogłoby to realnie wpłynąć na inflację. Torres odpowiedział, że tak — konkretnie poprzez tzw. efekt majątkowy (wealth effect). Zwrócił uwagę, że to, jak bilans Fed się zwiększa, napędzało ponadprzeciętne zwroty indeksu S&P 500 od czasów wielkiego kryzysu finansowego aż do dziś. Jego zdaniem taki wzrost skali bilansu oraz łagodzenie warunków monetarnych przekładały się bezpośrednio na ceny aktywów.
Ekonomista zaznaczył, że Warsh argumentuje, iż wzrost skali bilansu nie przynosił w równym stopniu korzyści obywatelom, czyli osobom ze zwykłej klasy średniej i gospodarstwom o niższych dochodach. Dlatego chce ograniczyć bilans. Wskazał, że w tej logice nie ma sensu podnosić stóp przy jednocześnie rosnącym, bardzo dużym bilansie banku centralnego, bo oznacza to z jednej strony restrykcje dla „Main Street”, a z drugiej — pozostawia przestrzeń dla „Wall Street”.
Torres ocenił, że Warsh chce bardziej zbalansowanego podejścia: zarówno „Main Street”, jak i „Wall Street” mają być trzymane w ryzach z perspektywy inflacji oraz z perspektywy spekulacyjnego entuzjazmu. W jego ocenie ten entuzjazm może podbijać presję inflacyjną, jeśli na rynkach jest tak dużo spekulacji.
Dyskusje o S&P 500 na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.