Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Wzrost Walmartu napędzają e-commerce i reklamy, ale pojawiają się sygnały ostrzegawcze

Redakcja InwestHub · 29 sierpnia 2026 02:08

20 sierpnia Walmart (NYSE: WMT) przedstawił wyniki za drugi kwartał roku obrotowego. Przychody wzrosły do 187,9 mld USD, globalna sprzedaż internetowa zwiększyła się o 23%, a przychody z reklam skoczyły o 38%. Otwartym pytaniem pozostaje, czy obecna wycena akcji nadal pozwala inwestorom skorzystać na tej zmianie.

Walmart coraz mniej przypomina sieć sklepów spożywczych z dołączoną stroną internetową. Spółka łączy sieć sklepów, platformę sprzedażową, biznes reklamowy i program członkowski. Te obszary zaczynają wzajemnie napędzać swój wzrost.

Mechanizm wzajemnego napędzania zaczyna działać

Sprzedaż internetowa Walmartu w USA wzrosła w kwartale o 24%. Był to już dziesiąty z rzędu kwartał ze wzrostem przekraczającym 20%. Sprzedaż internetowa Sam’s Club w USA zwiększyła się o 26%, a sprzedaż na amerykańskiej platformie marketplace, czyli internetowym rynku dla zewnętrznych sprzedawców, wzrosła o 52%.

Niemal połowa obrotów tej platformy jest obecnie obsługiwana przez własną sieć logistyczną Walmartu. To wzrost o prawie 400 punktów bazowych, czyli około 4 punktów procentowych, w porównaniu z poprzednim rokiem.

Globalne przychody z reklam wzrosły o 38%, a przychody z opłat członkowskich zwiększyły się o prawie 17%. Pomógł w tym rekordowy przyrost netto liczby członków Walmart+ w drugim kwartale. Każdy z tych elementów wzmacnia pozostałe: większa liczba klientów zwiększa wolumen obsługiwanych dostaw, co przyciąga sprzedawców na platformę marketplace, a ich obecność pozwala zwiększać sprzedaż reklam.

Walmart inwestuje także w obniżki cen. Spółka przeznaczyła około 2,9 mld USD ze zwrotów ceł na obniżenie cen codziennych produktów. W efekcie liczba produktów objętych obniżkami wzrosła w kwartale do 11 000, wobec 7 200 na koniec pierwszego kwartału.

Skorygowany zysk operacyjny zwiększył się o 17,4% przy stałych kursach walut. Skorygowany zysk na akcję wzrósł do 0,81 USD z 0,68 USD rok wcześniej.

Zarząd podniósł całoroczne prognozy. Obecnie oczekuje wzrostu sprzedaży o 4–5% oraz skorygowanego zysku na akcję w wysokości 2,80–2,87 USD.

Coraz większą popularność zdobywa również asystent zakupowy Walmartu oparty na sztucznej inteligencji, Sparky. Korzysta z niego o 70% więcej osób niż rok wcześniej, a użytkownicy wydają na jedno zamówienie o 40% więcej.

Walmart podnosi dywidendę od 53 kolejnych lat. W 2008 roku, gdy szeroki rynek gwałtownie tracił, ta seria podwyżek pomogła akcjom spółki wzrosnąć o 21,6%.

Wysoka cena za niemal idealny scenariusz

Takie wyniki mają jednak swoją cenę. Akcje Walmartu są wyceniane wyraźnie wyżej niż szeroki rynek. Obecny poziom wyceny zakłada dalsze przyspieszanie wzrostu, a nie tylko utrzymanie dotychczasowego tempa.

25 sierpnia, w odczycie wyników za kwartał z wyłączeniem wpływu kursów walut, wzrost przychodów rok do roku wyniósł 5,1%. To solidny rezultat, ale wyraźnie niższy niż w poprzednich latach. Możliwości dalszego zwiększania udziału w rynku dzięki klientom o wyższych dochodach również nie są nieograniczone.

Rosną także koszty. Walmart spodziewa się obecnie, że tegoroczne dodatkowe koszty paliwa przekroczą 2 mld USD ponad pierwotne prognozy. Dyrektor finansowy John David Rainey ostrzegł przed „krótkoterminowymi przeciwnościami makroekonomicznymi”, które obciążają konsumentów.

W sierpniu zaufanie konsumentów w USA spadło do najniższego poziomu od stycznia. W takich warunkach trudniej uzasadnić kolejne podwyżki cen, zwłaszcza gdy jednocześnie rosną koszty paliwa i ubezpieczeń.

Koszty operacyjne Walmartu w USA już pogorszyły się w relacji do sprzedaży o 72 punkty bazowe, czyli 0,72 punktu procentowego. Wpływ na to miały wyższe koszty samoubezpieczenia, amortyzacji i opieki zdrowotnej.

Sprzedaż produktów związanych ze zdrowiem i dobrym samopoczuciem również obciążyła wyniki. Wpływ regulacji dotyczących cen leków oraz przechodzenia klientów od leków markowych do generycznych zmniejszył sprzedaż porównywalną Walmartu w USA o 125 punktów bazowych, czyli 1,25 punktu procentowego. Sprzedaż w sklepach porównywalnych spadała drugi kwartał z rzędu.

Rentowność dywidendy, czyli roczna dywidenda wyrażona jako procent ceny akcji, wynosi zaledwie 0,9%. Inwestorzy nastawieni na dochód liczą więc przede wszystkim na wzrost kursu akcji, a nie na samą wypłatę dywidendy.

Co robią duże fundusze

Liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje Walmartu wzrosła w ostatnim kwartale z 99 do 111. Oznacza to, że inwestorzy instytucjonalni zwiększali zaangażowanie zamiast je ograniczać.

Udział krótkiej sprzedaży wynosi zaledwie 1,42% akcji w wolnym obrocie. Pokazuje to, że na rynku nie ma silnego, skoordynowanego przekonania o spadku kursu.

Na 28 sierpnia akcje Walmartu były wyceniane na 35,84-krotność prognozowanych zysków. Taki poziom zakłada dalszy dwucyfrowy wzrost zysków i pozostawia bardzo mało miejsca na słabszy kwartał. To właśnie napięcie jest głównym motywem tej analizy.

Dwie perspektywy na jedną spółkę

Wyniki za drugi kwartał pokazują, że nowsze i szybciej rosnące obszary działalności Walmartu zaczynają podnosić wyniki całej spółki, a nie tylko zwiększać jej skalę.

Aby ten mechanizm nadal działał, e-commerce, reklamy i program członkowski muszą rosnąć szybciej, niż na wyniki będą wpływać koszty paliwa i zmęczenie konsumentów. Utrzymanie wysokiej wyceny będzie wymagało, by wzrost był widoczny w każdym kolejnym kwartale, przy niewielkim marginesie na rozczarowanie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.