Akcje PayPal Holdings, Inc. (NASDAQ:PYPL) przeżyły w piątek silne tąpnięcie. Na zamknięciu sesji były 12,7% niżej. Spadek nastąpił po doniesieniach, że grupa kierowana przez Stripe porzuciła plany przejęcia PayPala.
Piątkowa reakcja rynku pokazała, że ostrożność Jima Cramera wobec spółki, wyrażona 17 sierpnia, była uzasadniona. Podczas porannego wystąpienia w telewizji CNBC Cramer radził wtedy, aby zamiast akcji PayPal Holdings wybrać JPMorgan lub Wells Fargo. 28. dnia miesiąca tak komentował sytuację po upadku transakcji:
„Ile warte jest Venmo? PayPal ma ogromny biznes kup teraz, zapłać później — ile on jest wart? (…) Uważam, że to jedna z tych firm, które pojawiły się na rynku wcześnie, ale mamy dziś wiele spółek fintech działających mniej więcej w tym samym obszarze. Spójrzmy na Klarnę. To była bardzo ekscytująca firma, potem jej akcje spadły, a teraz nagle wszyscy podbijają jej kurs, jakby… Uważam, że to zatłoczony sektor i nie wiem, co powiedzieć o sytuacji, w której konkuruje się z Maksem Levchinem [dyrektorem generalnym Affirm]. On jest bardzo dobry w tym, co robi”.
Wątpliwości Cramera dotyczące wyceny Venmo wpisują się w szerszą dyskusję o PayPal Holdings, Inc. (NASDAQ:PYPL). Portfele mobilne, między innymi oferowane przez Apple, zagrażają podstawowej działalności spółki. PayPal chce jednocześnie wygenerować nawet 400 mln USD oszczędności kosztowych i zwiększyć zysk na akcję z 5,31 USD w roku fiskalnym 2025 do 5,38 USD w roku fiskalnym 2026. Ma to osiągnąć dzięki przyspieszeniu rozwoju Venmo oraz poprawie platformy Braintree służącej do pozyskiwania sprzedawców.
Wyniki PayPala za drugi kwartał były mieszane. Przychody wzrosły o 5%, do 8,68 mld USD, a wolumen płatności zwiększył się o 10%, do 486 mld USD. Zysk na akcję spadł jednak o 1%, a marża transakcyjna w ujęciu kwotowym wzrosła tylko o 1%. Dodatkowym powodem do obaw było tempo wzrostu płatności oznaczonych marką PayPal podczas finalizacji zakupów. Zwiększyły się one o zaledwie 5%, pozostając w tyle za wzrostem handlu elektronicznego.
Na tym tle wyniki Klarna Group plc (NYSE:KLAR) wyglądały znacznie lepiej. W drugim kwartale przychody spółki wzrosły o 27%, skorygowany zysk operacyjny o 214%, marża transakcyjna w ujęciu kwotowym o 42%, a wartość towarów i usług obsłużonych przez platformę (GMV) o 18%.
Szczególnie istotne było to, że zysk operacyjny rósł szybciej niż przychody. Oznacza to, że Klarna mogła poprawiać rentowność znacznie szybciej, niż zdobywała udział w rynku. Średni przychód na użytkownika wzrósł o 24%, a przychody od subskrybentów zwiększyły się o ponad 600%.
Klarna nadal jest jednak silnie uzależniona od Europy, a zwłaszcza od Niemiec. To skłoniło zarząd do obniżenia całorocznej prognozy GMV do przedziału 149–151 mld USD. Oczekiwane tempo wzrostu zmniejszyło się tym samym do 17%, z wcześniejszych ponad 20%.
Pod względem wyceny Klarna jest znacznie wyżej wyceniana niż PayPal. Jej prognozowany wskaźnik ceny do zysku (P/E), porównujący cenę akcji z oczekiwanym zyskiem, wynosi 175. Dla PayPala wskaźnik ten wynosi 11,78.
Dodatkowo niekorzystne zmiany kursów walut oraz spowolnienie niemieckiej gospodarki wydają się znajdować odzwierciedlenie w poziomie krótkiej sprzedaży, czyli liczbie akcji pożyczonych przez inwestorów i sprzedanych z oczekiwaniem na spadek kursu. W połowie sierpnia akcje Klarny objęte krótką sprzedażą stanowiły 11,53% akcji w wolnym obrocie, a w przypadku PayPala było to 4,4%, mimo że historia wzrostu PayPala jest trudniejsza.
Dane dotyczące funduszy hedgingowych monitorowanych przez Insider Monkey wskazywały, że akcje Klarny posiadało 38 funduszy, a akcje PayPala — 60.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.