Wyzwania dla rynku chińskiego: przegrani w S&P 500, ryzyko dla Apple i pamięci
W pierwszej połowie 2026 r. S&P 500 pokazał bardzo zmienny przebieg notowań. Prowadzący podkreślali, że skala rozbieżności między spółkami jest największa od dłuższego czasu.
Jon Quast zwrócił uwagę, że w pierwszym półroczu 2026 r. 22 spółki z indeksu S&P 500 podwoiły się lub zanotowały jeszcze większy wzrost. Jak zaznaczył, to nietypowo dużo w porównaniu z normalnym zachowaniem rynku.
Matt Frankel opisał dwa różne oblicza pierwszej połowy roku. Jego zdaniem pierwszy kwartał rządził strach: pojawiła się wojna na Bliskim Wschodzie, a inwestorzy reagowali też na obawy dotyczące „SaaS-apokalipsy”. W drugim kwartale dominował optymizm, m.in. po tym, jak sytuacja geopolityczna ulegała zmianom — i za każdym razem rynek na nowo wyceniał spółki, raz z większym entuzjazmem, raz bardziej wstrzemięźliwie. Zauważalnie zaczęła też rosnąć rola „AI trade”, zwłaszcza w przypadku firm z segmentu „picks-and-shovels” (czyli dostawców sprzętu i usług wykorzystywanych w danym trendzie). Jak podkreślił, po raz pierwszy od 2003 r. małe spółki (small caps) osiągały w pierwszej połowie roku lepsze wyniki niż S&P 500 — i to wyraźnie. Wskazał też, że mimo iż indeks cały rok jest wyżej, droga do tego nie była prosta.
Tyler Crowe dodał, że — jego zdaniem — to pierwszy raz od dłuższego czasu, gdy „Magnificent Seven” łącznie wypadało gorzej niż S&P 500 w ujęciu całościowym. Z jego perspektywy widać było zarówno mocne trendy, jak i mniej oczywiste zwycięstwa oraz porażki. Podkreślił, że część spółek powiązanych z oprogramowaniem (zwłaszcza w modelach SaaS) nie radziła sobie tak dobrze na tle oczekiwań, natomiast lepiej wyglądające były firmy od infrastruktury AI — w tym spółki z branży półprzewodników i powiązane z nimi obszary przemysłowe.
Nietypowi zwycięzcy: Casey’s General Stores i firmy od infrastruktury AI
Za jednego z zaskakujących zwycięzców w pierwszej połowie roku uznano Casey’s General Stores (ticker: CASY). Jon Quast wskazał, że spółka urosła o 41% w pierwszej połowie 2026 r. i osiągnęła wynik, który był „zaledwie” poza górną dziesiątką w całym S&P 500.
Quast zwrócił uwagę, że rośnie znaczenie ruchu wokół stacji benzynowych, ale kluczowe ma być to, na czym firma zarabia. Jak podał, przygotowywana żywność (prepared foods) ma około 60% marży, a sprzedaż tej kategorii w ujęciu porównywalnym (same-store sales) wzrosła o 5% w pierwszej połowie roku podatkowego 2026, który zakończył się w kwietniu.
Matt Frankel zaznaczył, że jego największym zaskoczeniem było to, jak dobrze radziła sobie reszta indeksu. W jego ocenie część firm korzystała z „drugiej fali” AI — nie tylko dostawcy usług chmurowych (hyperscalers), którzy już wcześniej mieli swój udział w zyskach z tego trendu. Jako przykłady podał spółki z pamięci (memory): Micron oraz Sandisk.
Jako kolejny niespodziewany przykład wskazał Corning (ticker: GLW). Frankel powiedział, że to firma specjalizująca się w szkle oraz kablach światłowodowych i że rynek przeszacowywał ją w kierunku roli „dostawcy” infrastruktury pod wydatki centrów danych.
Nietypowi przegrani: Tractor Supply, Intuit i FICO
Po stronie słabszych wyników Jon Quast wskazał Tractor Supply Company (ticker: TSCO). Według niego spółka spadła o 36% w pierwszej połowie 2026 r., co dało jej 17. miejsce wśród najsłabszych wyników w indeksie.
Quast podkreślił, że nie jest zaskoczony słabszym wynikiem względem indeksu, ale zdziwiło go, jak wyraźnie kurs spadł, mimo że firma nadal prognozuje umiarkowany wzrost przychodów (top-line growth) oraz wzrost zysku na akcję (EPS growth) w całym roku. Wymienił też, że kurs jest około 50% poniżej maksimum z całej historii (all-time high), co — jak zaznaczył — stanowi istotny element rozczarowania w porównaniu z długoterminową jakością biznesu.
Matt Frankel wskazał na Intuit jako jedną z spółek znajdujących się na dole notowań. W jego ocenie inwestorzy powinni brać pod uwagę obawy o zakłócenia (AI disruption) związane z rozwojem AI. Jego zdaniem jest to spójne z tym, jak firma funkcjonuje zarówno w obszarze obsługi podatków, jak i w księgowości — poprzez QuickBooks.
Drugim przykładem z dołu listy była spółka FICO (Fair Isaac Company). Frankel mówił, że w 2026 r. spadła ona o 37%. Podkreślił, że choć FICO działa jak spółka z oprogramowaniem (SaaS), to dominująca pozycja i relacje biznesowe przez długi czas były postrzegane jako „fosa” (moat), czyli trwała bariera przed konkurencją. W jego ocenie teraz po raz pierwszy widać poważniejsze zagrożenia konkurencyjne.
Wyjaśnił, że po raz pierwszy kredytowe dane (scoring) mogą być oceniane również systemem Vantage Score, który — według niego — stał się realną konkurencją dla FICO. Zwrócił też uwagę na pytanie, jak duża jest trwałość przewagi wynikającej z ich własnego modelu scoringowego, utrzymywanego przez lata w tajemnicy. Dodał, że jeśli możliwości AI w ocenie ryzyka kredytowego poprawią się na tyle, iż dotychczasowy scoring przestanie być tak potrzebny, może to wpłynąć na biznes.
Czy regulatorzy zgodzą się na wykorzystanie AI w underwriting?
Tyler Crowe połączył wątek AI z regulacjami. W jego ocenie znaczenie będzie miało nie tylko to, czy AI potrafi oceniać ryzyko, lecz także czy regulatorzy pozwolą na przekazanie underwriting (procesu oceny ryzyka kredytowego) do systemów AI.
Rynek chiński wraca jako główne ryzyko
W dalszej części rozmowy punkt ciężkości przeniesiono na rynek chiński. Crowe powiedział, że słabnąca sprzedaż w Chinach to trend, który powraca u wielu firm.
Odwołał się do wcześniejszego omówienia wyników Nike i podkreślił, że sprzedaż Nike w Chinach spada już od lat. Zaznaczył, że jest niższa o około 30% w porównaniu z poziomem sprzed pięciu lat.
Crowe mówił też o doniesieniach dotyczących sektora konsumenckiego. Wskazał na informację z Wall Street Journal o spadku udziału w rynku w Chinach firm motoryzacyjnych spoza Chin (non-Chinese). Powiązał to z przykładami dotyczącymi marek konsumenckich.
W jego relacji pojawił się też wątek Starbucks. Crowe powiedział, że Starbucks sprzedał większościowy pakiet udziałów w chińskich operacjach lokalnemu funduszowi private equity.
Crowe wymienił również, że w kilku kategoriach marek kosmetycznych oraz związanych ze zdrowiem i osobistą pielęgnacją (beauty i personal care) obserwowano duże spadki, głównie z powodu słabej sprzedaży w Chinach.
W rozmowie padło pytanie, czy do tej listy ryzyk może dołączyć kolejna branża. Prowadzący zastanawiali się, czy Apple oraz spółki z pamięcią (memory) mogą być kolejnymi firmami, które odczują skutki „chińskiego” problemu.
Wątek wyceny: fair value dla akcji
Ostatnia część rozmowy dotyczyła porównywania cen akcji do ich „fair value”, czyli wartości godziwej wyliczanej w modelach wyceny. W praktyce chodzi o to, czy notowania są bliżej poziomu uzasadnianego przez fundamenty, czy bardziej się od niego oddalają.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.