Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam
Redakcja InwestHub · 3 września 2026 18:09

Christopher Waller, członek Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej, przyczynił się w środę do wzrostu cen amerykańskich obligacji skarbowych. Jednocześnie osłabił oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych, sygnalizując, że poprze utrzymanie ich na obecnym poziomie, jeśli inflacja będzie nadal spadać w kierunku celu Fedu wynoszącego 2%. Wzrost cen obligacji oznaczał spadek ich rentowności, czyli oprocentowania uzyskiwanego przez inwestorów.

„Na moją decyzję dotyczącą właściwego nastawienia polityki pieniężnej duży wpływ będą miały informacje o inflacji w sierpniu” – powiedział Waller podczas wirtualnego wystąpienia zorganizowanego przez Reuters. „Jeśli będziemy nadal zbliżać się do naszego celu na poziomie 2%, będę gotów poprzeć utrzymanie stopy procentowej na obecnym poziomie”. Dodał jednak: „Jeśli inflacja okaże się wysoka, rozważyłbym podwyżkę stóp”. Jego zdaniem polityka pieniężna tylko nieznacznie ogranicza obecnie łączny popyt w gospodarce, dlatego nawet niewielkie przyspieszenie inflacji może skłonić go do poparcia bardziej restrykcyjnej polityki.

Rentowność dwuletnich obligacji skarbowych USA, silnie zależna od oczekiwań dotyczących polityki Fedu, spadła o maksymalnie 7 punktów bazowych, do 4,30%. Wcześniej w tym tygodniu po raz pierwszy od stycznia 2025 r. przekroczyła 4,40%, ponieważ inwestorzy oczekiwali podwyżki stóp przez Fed jeszcze w tym miesiącu. Instrumenty powiązane z tym segmentem rynku obejmują US2Y i fundusz SHY.

Spadły również rentowności obligacji o dłuższych terminach zapadalności. Rentowność obligacji 10-letnich zmniejszyła się o 3 punkty bazowe, do 4,75% (US10Y, IEF), a rentowność obligacji 30-letnich także spadła o 3 punkty bazowe, do 5,23% (US30Y, ZROZ) w chwili publikacji.

Kontrakty futures na stopę funduszy federalnych, które pokazują oczekiwania inwestorów wobec przyszłych decyzji Fedu, zareagowały na wypowiedź Wallera. Obecnie rynek ocenia szanse na wrześniową podwyżkę i kolejną przerwę w cyklu mniej więcej po równo. Jeszcze dzień wcześniej inwestorzy przypisywali podwyżce o 25 punktów bazowych do przedziału 3,75–4,00% prawdopodobieństwo wynoszące 63%.

Kontrakty swapowe powiązane z decyzją Fedu zaplanowaną na 16 września wyceniają obecnie podwyżkę o 25 punktów bazowych tylko w około połowie. Do końca roku wskazują natomiast na łączne zacieśnienie polityki pieniężnej o 33 punkty bazowe, podał Bloomberg. Na początku tygodnia rynek wyceniał nawet 18 punktów bazowych podwyżek do września i 41 punktów bazowych do końca roku. Wzrost cen ropy naftowej, widoczny między innymi w notowaniach funduszy USO i BNO, zwiększał wtedy obawy, że postęp w walce z inflacją może się zatrzymać.

Jeffrey Sherman, zastępca dyrektora ds. inwestycji w DoubleLine, określił Wallera mianem „głosu rozstrzygającego” w sytuacji, gdy stanowiska członków Federal Open Market Committee, czyli komitetu Fedu odpowiedzialnego za decyzje dotyczące stóp procentowych, wydają się niemal idealnie zrównoważone. „Jeśli spojrzeć na to, kto prawdopodobnie opowiada się za przerwą, a kto za podwyżką, otrzymalibyśmy obecnie wynik zbliżony do pięciu do pięciu” – powiedział Sherman w wywiadzie dla CNBC.

Choć bardziej łagodny od oczekiwań ton Wallera doprowadził do wzrostu cen obligacji skarbowych, Sherman ostrzegł, że szerszy obraz inflacji pozostaje niepokojący. Zwrócił szczególną uwagę na podwyższony indeks cen płaconych w najnowszych danych ISM dotyczących sektora usług. „To nie jest kwestia dotycząca wyłącznie przemysłu. Nie chodzi tylko o ropę ani o cła. W wielu obszarach utrzymuje się inflacja i presja na wzrost cen” – powiedział.

Zdaniem Shermana same słowne zapewnienia przedstawicieli Fedu nie wystarczą już do ograniczenia rentowności na długim końcu krzywej dochodowości, czyli w segmencie obligacji o najdłuższych terminach zapadalności. „Rynek musi zobaczyć działanie” – stwierdził. Dodał, że publiczne wypowiedzi przewodniczącego Kevina Walsha, mające wpływać na oczekiwania rynku, „nie pomogły w istotny sposób długiemu końcowi krzywej”. W ocenie DoubleLine najskuteczniejszym sposobem na ustabilizowanie długoterminowych rentowności byłoby faktyczne podniesienie stóp przez Fed. Pokazałoby to, że bank centralny rzeczywiście jest zdecydowany walczyć z inflacją.

Sherman uważa, że nawet podwyżka o 25 punktów bazowych nie zmieni planów wydatków inwestycyjnych największych dostawców usług chmurowych, takich jak Microsoft (MSFT), Meta Platforms (META), Alphabet (GOOG, GOOGL) i Amazon (AMZN). Spółkom tym prognozuje się przeznaczenie w przyszłym roku od 1,0 bln USD do 1,2 bln USD na wydatki związane ze sztuczną inteligencją. Jego zdaniem ważniejszy od niewielkiego wpływu podwyżki na gospodarkę jest wysyłany przez nią sygnał.

„Czy 25 punktów bazowych ma znaczenie samo w sobie? Odpowiedź brzmi: nie” – przyznał Sherman. „Jest to jednak sygnał dla rynku obligacji, że Fed poważnie podchodzi do sprawy. Bank centralny bierze pod uwagę inflację, a jednym ze sposobów walki z nią są wyższe stopy procentowe.”

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.