Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

SpaceX traci 30% od debiutu. Czy teraz kupować?

Redakcja InwestHub · 26 czerwca 2026 08:24

Spółka Space Exploration Technologies (NASDAQ: SPCX) przechodzi po IPO wyboistą drogę. Po trzydniowej serii wzrostów po wejściu na giełdę kurs SpaceX spadł o 30% od maksimum z pierwszego dnia notowań w trakcie sesji. Na 24 czerwca kurs znajdował się poniżej ceny zamknięcia z pierwszego dnia handlu.

Teraz inwestorzy, którzy wcześniej nie załapali się na akcje, dostają kolejną okazję. Kluczowe jest jednak pytanie, dlaczego rynek tak mocno skorygował wycenę i czy spadki mogą jeszcze potrwać.

SpaceX jest firmą o bardzo trudnym do wyceny modelu. Jej działalność w dużej mierze opiera się na rozwiązaniach technologicznych nadal w fazie rozwoju. Wyjątkiem jest Starlink – usługa satelitarnego internetu – która już generuje istotne przychody. W pozostałych obszarach teza wzrostu zależy od przedsięwzięć o wyższym ryzyku.

W ekosystemie SpaceX działa też xAI rozwijające model językowy Grok, ale firma zmieniła kierunek działań w obszarze AI. Ponieważ xAI ma trudności ze zbudowaniem trwałego tempa w swoim serwisie AI, przeorientowała się na podpisywanie kontraktów związanych ze sprzedażą nadwyżkowej mocy obliczeniowej. Dotychczas zawarto duże umowy m.in. z Anthropic i Alphabet. Taki sposób zarabiania może jednak zwiększać presję na SpaceX, aby uruchamiać serwery do obliczeń AI możliwie niskim kosztem.

Zarząd wskazuje orbitalne centra danych jako drogę do przewagi kosztowej w AI. Warunek jest jednak jeden: firma musi skutecznie wynosić i skalować Starship – superciężką w pełni wielokrotnego użytku rakietę. W tym kontekście SpaceX ogłosił emisję obligacji o wartości 25 mld USD, mimo że w IPO pozyskano 86 mld USD. Zarząd podkreśla też, że spółka ma na bilansie 100 mld USD gotówki, podczas gdy w wielu krajach rezerwy są mniejsze.

To może sugerować, że Starship będzie wymagał znacznie dłuższego dopracowania, zanim będzie gotowy do zastosowań komercyjnych. W dokumentach IPO zarząd wskazywał, że firma oczekuje rozpoczęcia dostarczania ładunków na orbitę w drugiej połowie bieżącego roku.

Szansa na przejście do dochodowego wzrostu przychodów pozostaje niepewna, co oznacza, że inwestorzy mogą liczyć się z dużą zmiennością kursu. Optymiści zakładający udane uruchomienia Starship w krótkim terminie mogą łatwiej „przełknąć” wahania, ale wciąż istnieją czynniki, które mogą ciążyć notowaniom przez najbliższy rok lub dłużej.

Wycena to pierwszy z nich. Nawet jeśli potencjał przychodów SpaceX jest ogromny, to wycena oparta o przewidywalne przychody i zysk ma znaczenie. Aktualna cena akcji oznacza wskaźnik cena/sprzedaż powyżej 100 (price-to-sales).

Tak wysoka wycena przekłada się na bardzo ambitne oczekiwania co do tempa wzrostu sprzedaży w kolejnych latach. Analitycy Goldman Sachs i Morgan Stanley prognozują, że przychody mogą osiągnąć odpowiednio 470 mld USD i 330 mld USD w 2030 r. Elon Musk w usuniętym później wpisie na X mówił, że jego zdaniem spółka mogłaby w tym roku dojść do 1 bln USD przychodów. Każde potknięcie lub rozbieżność względem tych założeń może prowadzić do gwałtownych spadków kursu – a ryzyko dalszej korekty wydaje się teraz większe niż potencjał wzrostu.

Drugim czynnikiem może być tzw. wygaśnięcie lock-upu (okresu ograniczeń w zbywaniu akcji). W IPO sprzedano tylko około 4% akcji. Gdy pojawi się więcej papierów do obrotu, pierwsi inwestorzy mogą zacząć realizować zyski, co może wywierać presję na cenę.

Jeśli ktoś rozważa wejście w SpaceX, może lepiej poczekać na wyciszenie emocji wokół debiutu. Po wyraźnej korekcie od „gwiazdorskiego” startu kurs nadal wygląda na drogi, a ryzyko negatywnego scenariusza pozostaje podwyższone.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.