Rocket Lab ustanowiła rekord przychodów. Czy Neutron poleci dopiero w 2027 roku?
Akcje Rocket Lab Corporation (NASDAQ:RKLB) kontynuowały we wtorek spadki po tym, jak podczas poniedziałkowego handlu po sesji straciły około 7%. Stało się tak mimo że przychody spółki w drugim kwartale wzrosły o 62%, do rekordowych 234 mln USD, i przekroczyły oczekiwania Wall Street.
Rynek skupił się na tym, co zmieniło się poza samym wynikiem finansowym. Rocket Lab wcześniej zakładała, że pierwszy lot rakiety Neutron odbędzie się w czwartym kwartale 2026 roku. Obecnie zarząd oficjalnie mówi o dostarczeniu rakiety średniego udźwigu na stanowisko startowe w tym kwartale. Dyrektor generalny Peter Beck przyznał jednocześnie, że czas na przeprowadzenie startu jeszcze przed końcem roku staje się coraz krótszy.
Spółka prognozuje również, że marża brutto według zasad GAAP w trzecim kwartale wyniesie od 29% do 31%. To znacznie mniej niż 37,6% oczekiwane przez analityków ankietowanych przez LSEG. Wzrost przychodów jest realny, ale słabsza prognoza marży i mniej precyzyjnie określony termin startu pokazały, jak wiele zależy w dłuższej perspektywie od powodzenia programu Neutron.
Segment Space Systems jest już dużym biznesem
Rocket Lab nie jest już całkowicie zależna od przychodów z usług wynoszenia rakiet. Segment Space Systems wypracował w drugim kwartale 189,5 mln USD, czyli 81% przychodów całej spółki. W ujęciu kwartalnym oznaczało to wzrost o 38,6%.
Za wzrost odpowiadała przede wszystkim produkcja satelitów. W wynikach uwzględniono także pierwszy wkład przejętej niedawno firmy Mynaric.
Skala tego segmentu ma znaczenie, ponieważ Rocket Lab może sprzedawać statki kosmiczne, podzespoły, produkty solarne, oprogramowanie pokładowe i inne systemy jeszcze zanim Neutron rozpocznie loty. Segment Launch Services wygenerował w kwartale zaledwie 44,6 mln USD, a mimo to skonsolidowane przychody spółki osiągnęły rekordowy poziom.
Widoczność przyszłych wyników poprawia także portfel zamówień. Na koniec czerwca jego wartość wynosiła rekordowe 2,36 mld USD, o 137% więcej niż rok wcześniej. Segment Space Systems odpowiadał za 60% tej kwoty. Oznacza to dużą bazę zakontraktowanych prac, których realizacja nie zależy od terminu pierwszego lotu Neutrona.
Zarząd oczekuje dalszego wzrostu przychodów. Prognoza na trzeci kwartał zakłada od 250 mln USD do 265 mln USD, co oznaczałoby kolejny rekord spółki. Rocket Lab poinformowała również o podpisaniu nowych kontraktów o wartości ponad 1 mld USD w drugim kwartale oraz w okresie do dnia publikacji wyników. Kwota ta obejmuje także opcje kontraktowe.
Wyniki dotyczące marży i skorygowanej EBITDA w drugim kwartale były lepsze od wcześniejszych prognoz zarządu. Marża brutto według zasad GAAP wyniosła 36,1%, wobec wcześniej zakładanych 33–35%. Strata skorygowanej EBITDA, czyli wyniku operacyjnego przed odsetkami, podatkami i amortyzacją po wyłączeniu wybranych pozycji, zmniejszyła się do 8,8 mln USD. Wcześniej spółka przewidywała stratę w wysokości od 20 mln USD do 26 mln USD.
Rocket Lab robi również mierzalne postępy przy Neutronie. Spółka przeprowadziła ponad 400 testów ogniowych silnika Archimedes w konfiguracjach dla pierwszego i drugiego stopnia. Silniki przeznaczone do pierwszego lotu są już produkowane. Trwa instalacja systemów awioniki i układów przepływu płynów w drugim stopniu. Prace nad wielokrotnie używanym owiewkiem ładunku Hungry Hippo zbliżają się do testów przedstartowych.
Klienci składają zamówienia, zanim rakieta odbyła pierwszy lot. Kepler Communications zarezerwowała dedykowany start Neutrona, który ma odbyć się nie wcześniej niż w 2028 roku. Kontrakty Rocket Lab z amerykańskimi siłami kosmicznymi obejmują również satelity przeznaczone do wyniesienia przez Neutrona. Zarząd poinformował, że wczesne umowy dotyczące rakiety nadal pozwalają utrzymać zakładaną cenę od 50 mln USD do 55 mln USD za start bez istotnych rabatów wprowadzających produkt na rynek.
Popyt wzmacnia argument, że ryzyko związane z terminem może być możliwe do opanowania. Klienci wydają się gotowi rezerwować miejsce na rakiecie, ponieważ podaż usług wynoszenia ładunków średniego udźwigu pozostaje ograniczona. Rocket Lab ma też większą wiarygodność niż początkująca firma bez historii startów dzięki doświadczeniu zdobytemu przy rakietach Electron i HASTE.
Kluczowe pytanie dotyczy tego, czy postęp inżynieryjny można wystarczająco szybko przełożyć na gotową do lotu rakietę. Ukończone podzespoły i testy silników potwierdzają postęp prac, ale najważniejszym etapem będzie teraz integracja oraz testy kompletnej rakiety.
Dotarcie na stanowisko startowe nie oznacza jeszcze osiągnięcia orbity
Ryzyko opóźnienia wynika przede wszystkim ze zmiany języka używanego przez zarząd. Wcześniej Rocket Lab zakładała start Neutrona w czwartym kwartale. Obecnie oficjalnym celem jest dostarczenie rakiety na stanowisko startowe w tym okresie. Spółka nadal ma nadzieję przeprowadzić start przed końcem roku, ale coraz krótsze okno czasowe pozostawia mniej miejsca na końcowe testy i nieprzewidziane problemy.
Ta różnica jest istotna. Po dotarciu rakiety na stanowisko startowe trzeba jeszcze przeprowadzić integrację systemów, testy tankowania, próbne uruchomienie silników i inne końcowe kontrole. Peter Beck wskazał testy całkowicie zatankowanych stopni jako ostatni główny etap o wysokim ryzyku. Awaria na tym etapie mogłaby uszkodzić zarówno rakietę, jak i harmonogram prac.
Jeśli Neutron dotrze na stanowisko startowe późno w czwartym kwartale, może zabraknąć czasu na wykonanie wszystkich testów i usunięcie ewentualnych problemów przed końcem roku. W efekcie pierwszy lot w 2027 roku staje się coraz bardziej prawdopodobny, choć Rocket Lab formalnie nie zmieniła harmonogramu.
Termin ma znaczenie, ponieważ Neutron nie jest po prostu kolejnym produktem w ofercie Rocket Lab. Rakieta Electron ugruntowała pozycję spółki na rynku małych rakiet. Neutron ma natomiast otworzyć dostęp do znacznie większego rynku rakiet średniego udźwigu. Chodzi o komercyjne konstelacje satelitów, misje cywilne i starty związane z bezpieczeństwem narodowym, których Electron nie jest w stanie obsłużyć.
Neutron ma również kluczowe znaczenie dla strategii pionowej integracji Rocket Lab. Spółka chce wykorzystywać tę rakietę do wynoszenia produkowanych przez siebie statków kosmicznych, realizacji programów rządowych, a w przyszłości także własnych projektów satelitarnych. Planowane przejęcie Iridium może zmienić profil wyników połączonej firmy, ale nie zmniejsza znaczenia Neutrona dla samodzielnej strategii Rocket Lab.
Samodzielnie działająca Rocket Lab oczekuje osiągnięcia dodatniej skorygowanej EBITDA w kwartale następującym po udanym teście lotnym Neutrona. Dyrektor finansowy Adam Spice wskazał również, że dodatni wolny przepływ pieniężny, czyli nadwyżka gotówki generowana przez działalność po uwzględnieniu inwestycji, prawdopodobnie pojawi się 18–24 miesiące później. W tym czasie spółka będzie nadal inwestować w kolejne rakiety.
Każde dalsze opóźnienie harmonogramu przesunęłoby tę finansową zmianę na później. W drugim kwartale Rocket Lab zużyła 110,1 mln USD wolnego przepływu pieniężnego liczonego według zasad non-GAAP. Znaczna część większego zużycia gotówki była związana z produkcją Neutrona oraz podzespołów do kolejnych egzemplarzy rakiety. Zarząd oczekuje, że zużycie gotówki pozostanie wysokie także w trzecim kwartale.
Drugim problemem jest prognoza marży. Rocket Lab spodziewa się rekordowych przychodów w trzecim kwartale, ale jednocześnie zakłada marżę brutto według zasad GAAP na poziomie zaledwie 29–31% oraz stratę skorygowanej EBITDA od 17 mln USD do 23 mln USD. Oznaczałoby to odwrócenie znacznej części poprawy skorygowanej EBITDA odnotowanej w drugim kwartale.
Presja na marżę brutto wynika przede wszystkim ze struktury sprzedaży w segmencie Space Systems. Platformy satelitarne mają niższe marże niż niektóre bardziej dojrzałe podzespoły statków kosmicznych produkowane przez Rocket Lab. W trzecim kwartale platformy mają odpowiadać za większą część przychodów. Mynaric również będzie potrzebować czasu, aby po integracji i wprowadzeniu oszczędności poprawić marże do poziomu zbliżonego do reszty oferty.
Nie oznacza to, że Space Systems jest słabym biznesem. Pokazuje jednak, że szybki wzrost przychodów może w krótkim terminie iść w parze z mniej korzystną rentownością. Istniejąca działalność rośnie, ale struktura sprzedaży w trzecim kwartale ma być mniej zyskowna. Zarząd oczekuje poprawy tej struktury po zakończeniu kwartału.
Prognozowana poprawa oznacza, że presja na marżę w trzecim kwartale może być przejściowa, a nie wynikać z trwałego spadku rentowności. Rocket Lab nadal musi jednak skutecznie działać na dwóch frontach: sprawnie realizować prace w mniej marżowym segmencie Space Systems oraz rozwijać Neutrona przed lotem, który według zarządu ma wyznaczyć moment przejścia samodzielnej spółki do dodatniej skorygowanej EBITDA.
Dane o zaangażowaniu funduszy hedgingowych
Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku pozycje w Rocket Lab Corporation posiadały 43 fundusze hedgingowe. Kwartał wcześniej było ich 45.
Dane dotyczą stanu na 31 marca 2026 roku. Nie uwzględniają więc późniejszych kontraktów dotyczących Neutrona, ogłoszonej transakcji z Iridium ani wyników Rocket Lab za drugi kwartał.
Czy pierwszy lot Neutrona odbędzie się dopiero w 2027 roku?
Pierwszy lot Neutrona w 2027 roku wydaje się coraz bardziej prawdopodobny. Rocket Lab nadal planuje dostarczyć rakietę na stanowisko startowe w czwartym kwartale i wciąż ma nadzieję przeprowadzić start przed końcem roku. Ogłoszony etap prac nie daje jednak takiej pewności jak wcześniejszy, jednoznaczny cel zakładający start w czwartym kwartale.
Rekordowe przychody i wartość portfela zamówień pokazują, że Rocket Lab zbudowała znaczący biznes jeszcze przed rozpoczęciem lotów Neutrona. Segment Space Systems zapewnia spółce zdywersyfikowaną ekspozycję na rosnące wydatki na satelity i bezpieczeństwo narodowe. Electron i HASTE dają jej natomiast udokumentowane doświadczenie w przeprowadzaniu startów.
Te działalności nie zmniejszają jednak znaczenia Neutrona. Samodzielnie działająca Rocket Lab oczekuje dodatniej skorygowanej EBITDA w kwartale po udanym teście lotnym rakiety. Neutron ma również przenieść spółkę do większych misji, droższych startów oraz budowy własnej przyszłej infrastruktury kosmicznej.
Kolejnym sprawdzianem nie będzie samo pojawienie się Neutrona na stanowisku startowym. Inwestorzy będą musieli zobaczyć udane testy zintegrowanych stopni oraz konkretną datę lotu. Do czasu zakończenia tych etapów łatwiej będzie potwierdzić wzrost przychodów Rocket Lab niż przewidzieć termin startu rakiety, która ma zmienić profil wyników samodzielnej spółki.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.