PepsiCo po wynikach: wyższe przychody i zysk, ale kurs oscyluje przy najniższym poziomie z 52 tygodni
PepsiCo zmierzyło się z chłodnym odbiorem rynku po wynikach za drugi kwartał. Spółka opublikowała je na początku czwartkowej sesji, a inwestorzy nie byli skłonni od razu zwiększać zaangażowania. W trakcie tej sesji kurs spółki spadł o ponad 3%, podczas gdy indeks S&P 500 wzrósł o 0,8%.
Jednocześnie same liczby z raportu nie wyglądały źle. W drugim kwartale PepsiCo miało przychody netto „nieco poniżej” 24,2 mld USD, czyli o 6% więcej rok do roku. Zysk netto według zasad GAAP wzrósł znacznie mocniej: do prawie 2,99 mld USD wobec 1,26 mld USD rok wcześniej.
Kiedy spojrzy się na zysk na akcję w ujęciu nie-GAAP (skorygowany, tzw. „core”), tempo wzrostu było bardziej umiarkowane. Zysk na akcję w tej kategorii zwiększył się o 4% do poziomu 2,20 USD.
Analitycy przewidywali średnio przychody na poziomie 23,9 mld USD oraz „core” EPS na 2,19 USD, więc spółka zrealizowała dwa założenia, choć raczej skromnie.
Gdzie pojawiły się obawy
Choć kluczowe liczby były lepsze, inne wskaźniki wypadły słabiej. Ameryka Północna pozostaje największym pojedynczym rynkiem PepsiCo, więc spadki w tym obszarze od razu budzą niepokój.
W drugim kwartale sprzedaż w branży żywności (czyli przekąsek) w Ameryce Północnej spadła o 2% rok do roku. Produkty napojowe miały wzrost przychodów o 7%, ale większa część wynikała z niedawnych przejęć i partnerstw.
Spółka wskazała m.in. umowę z Celsius (NASDAQ:CELH), dzięki której PepsiCo będzie dystrybuować popularną linię napojów Alani Nu.
Ważniejsze od samej wartości sprzedaży są jednak wolumeny. Łączne wolumeny napojów w Ameryce Północnej spadły o 4%. Po wyłączeniu wpływu przejęć i wyłączeń (divestitures) sprzedaż napojów miała tylko 1% wzrostu organicznego.
Na konferencji po wynikach CEO Ramon Laguarta tłumaczył spadki w USA zmianami w zachowaniach konsumentów. Zwrócił uwagę, że rosnące ceny benzyny mogą wpływać na natężenie ruchu w okolicach sklepów convenience, które są ważnym kanałem sprzedaży dla PepsiCo. To właśnie tam wiele produktów, takich jak Pepsi czy Doritos, kupuje się impulsywnie — przy okazji tankowania lub przerwy w podróży.
Lepszy obraz za granicą
Poza Ameryką Północną sytuacja wyglądała korzystniej. PepsiCo poprawiło wyniki w segmentach międzynarodowych, szczególnie w napojach. Tam spółka zanotowała wzrost wolumenów o 5% oraz wzrost raportowanych przychodów o 11% — a po przeliczeniu na stałe kursy walut (czyli po korekcie o efekt wymiany walut) wzrost wyniósł 9%.
PepsiCo podkreśliło, że zagraniczny wzrost napojów był w całości organiczny, mimo że przejęcia dotyczyły głównie produktów ze Stanów Zjednoczonych.
Także przekąski lepiej radziły sobie poza granicami USA. Najmocniej wyróżniły się wyniki w rejonach Azja i Pacyfik oraz Ameryka Łacińska. W tych obszarach przychody z żywności rosły raportowo odpowiednio o 15% i 12%.
Prognozy na cały 2026 rok
PepsiCo ma obecnie dwa różne kierunki rozwoju: słabszy przebieg działalności w Ameryce Północnej i jednocześnie wyraźne ożywienie na rynkach międzynarodowych. Spółka liczy, że ta druga część pomoże dowieźć wzrost w kolejnych kwartałach.
Zarząd podtrzymał prognozy na cały 2026 rok. Spodziewa się, że organiczne przychody wzrosną o 2%–4% w porównaniu z 2025 rokiem. Jednocześnie zakłada wzrost skorygowanego zysku na akcję (core EPS) o 4%–6% w ujęciu „constant-currently” — czyli przy założeniu stałych bieżących kursów walut i porównywalnych warunków.
Dywidenda i skup akcji
Dla inwestorów szukających stałych wypłat ważny jest plan zwrotu zysku akcjonariuszom. PepsiCo deklaruje wypłatę 7,9 mld USD w formie dywidend i innych płatności dla akcjonariuszy w całym roku. To więcej niż 7,6 mld USD, które spółka przeznaczyła na takie wypłaty w poprzednim roku.
Dodatkowo firma planuje przeznaczyć 1 mld USD na skup akcji własnych (buyback).
Dlaczego mimo wyników kurs jest słaby
Pomimo lepszych danych z raportu rynek reagował nerwowo. W centrum uwagi znalazły się przede wszystkim sygnały spowolnienia w napojach i żywności w Ameryce Północnej. Inwestorzy obawiają się, że słabsza sprzedaż w największym regionie przełoży się na przyszłe wyniki oraz sposób wyceny spółki.
Jednocześnie PepsiCo pozostaje kojarzone z produktami, które na przestrzeni dekad przynosiły jej sukces, ale które w ostatnich latach są coraz częściej zestawiane z trendem w stronę „bardziej przemyślanego” i zdrowszego jedzenia oraz picia.
Na poziomie dla akcjonariuszy istotna jest też stopa zwrotu z dywidendy. PepsiCo ma rentowność dywidendy blisko 4,3%, co przyciąga uwagę, ale wynika w dużej mierze z tego, że kurs akcji jest osłabiony i „krąży” w okolicy najniższego poziomu z ostatnich 52 tygodni po publikacji wyników.
Dyskusje o CELH na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.