Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Microsoft zaczyna czerpać korzyści z dużych inwestycji w AI

Redakcja InwestHub · 7 sierpnia 2026 02:05

Microsoft zaczyna dostrzegać finansowe efekty dużych inwestycji w sztuczną inteligencję. Inwestorzy lepiej oceniają strategię spółki po wzroście działalności Azure, czyli platformy chmurowej Microsoftu, oraz usług Copilot.

Przed publikacją wyników kurs akcji Microsoftu był w tym roku na minusie. Później przeszedł na plus i w ostatnim sprawdzanym momencie zyskiwał około 2%.

Przez długi czas Microsoft był postrzegany jako lider wyścigu AI, głównie dzięki ścisłej współpracy z OpenAI. Później pojawiły się pytania, czy spółka nie zaczęła zostawać w tyle. Google rozwija własny model Gemini, Amazon pracuje nad własnymi modelami i jednocześnie testuje różne rozwiązania, a Meta rozwija własne projekty AI.

Na rynku pojawiły się także obawy, że sztuczna inteligencja może zakłócić działalność dostawców oprogramowania dla firm. Taki scenariusz mógłby ograniczyć znaczenie tradycyjnych produktów Microsoftu.

Dane dotyczące Copilota i Azure pomogły jednak odbudować zaufanie inwestorów. Microsoft ma 30 mln płatnych licencji Microsoft 365 Copilot. Microsoft 365 to obecna nazwa pakietu znanego wcześniej jako Office. Liczba płatnych licencji jest mniejsza od całkowitej liczby użytkowników Microsoft 365, ale pokazuje, że sprzedaż usług AI przyspiesza.

Wzrost Azure wyniósł w kwartale 43%. Microsoft oczekuje dalszego przyspieszenia w pierwszym i drugim kwartale. Połączenie rosnącej liczby płatnych użytkowników Copilota z wyższą dynamiką Azure sugeruje, że inwestycje w AI zaczynają przynosić spółce zwrot.

Jednocześnie Microsoft jest mocno zależny od OpenAI. Według szacunków około 70% przychodów z AI ma pochodzić właśnie od tej firmy. Microsoft jest jednym z największych inwestorów OpenAI, mimo napiętej i zmieniającej się współpracy między obiema spółkami.

OpenAI nadal korzysta z usług Azure, a Microsoft ma umowę dotyczącą podziału przychodów. Na jej podstawie Microsoft otrzymuje część przychodów OpenAI i nie musi już dzielić się nimi w taki sam sposób jak wcześniej. OpenAI współpracuje jednak również z konkurentami Microsoftu, dlatego spółka będzie musiała stopniowo zmniejszać zależność od jednego partnera.

Inwestorzy będą obserwować przede wszystkim kilka elementów. Ważne będzie utrzymanie wzrostu Copilota oraz publikacja przez Microsoft zaktualizowanych danych o łącznych przychodach z AI. Wcześniejsze szacunki wskazywały, że przychody wygenerowane przez OpenAI wynosiły około 24 mld USD, a następnie były porównywane z wcześniejszymi prognozami Microsoftu dotyczącymi przyszłych wyników. Spółka nie przedstawiła jeszcze zaktualizowanej wartości.

Ryzykiem byłoby także spowolnienie Azure w drugiej połowie kolejnego roku obrotowego Microsoftu. Spółka zapowiedziała dalszy wzrost lub przyspieszenie wzrostu w pierwszej połowie tego roku. Jeśli później tempo zacznie spadać, inwestorzy mogą uznać, że przyspieszenie było tylko krótkotrwałe.

Znaczenie będzie miała również polityka inwestycyjna Microsoftu. Spółka podchodzi do niej ostrożniej, co przyczyniło się do różnic zdań między Microsoftem a OpenAI. Microsoft zmienił też sposób klasyfikowania części umów leasingowych. Uznaje, że wydłużenie okresu użytkowania biur i przestrzeni w centrach danych może ograniczyć konieczność ujmowania tych wydatków jako nakładów inwestycyjnych (CapEx).

Takie podejście może lepiej chronić Microsoft przed negatywną reakcją Wall Street na wysokie wydatki niż w przypadku Meta. Problem pojawi się jednak, jeśli tempo wzrostu nie będzie się utrzymywać, Copilot nie zdobędzie większej popularności, a klienci zaczną wybierać bezpośrednio usługi OpenAI lub Anthropic.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.