Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

30-letnia obligacja skarbowa USA ma wyższą rentowność niż Ford i Coca-Cola. Czy to najlepsze źródło dochodu pasywnego?

Redakcja InwestHub · 26 sierpnia 2026 14:15

Rentowność obligacji o długim terminie zapadalności gwałtownie wzrosła w ostatnich tygodniach. Najmocniej było to widać w przypadku 30-letnich obligacji skarbowych USA. Ich rentowność wynosiła około 5,23% 24 sierpnia, zbliżając się do najwyższego poziomu od 2007 roku.

Rentowność długoterminowych obligacji rosła, ponieważ inflacja pozostaje podwyższona, wojna z Iranem trwa i nie widać jej oczywistego końca, a dług publiczny USA właśnie przekroczył 40 bln USD.

30-letnie obligacje USA oferują obecnie wyższą rentowność niż popularne spółki dywidendowe, takie jak Ford Motor Company i Coca-Cola (NYSE: KO). Czy stały się tym samym najlepszym źródłem dochodu pasywnego?

Dlaczego rentowność długoterminowych obligacji wzrosła

Obligacje różnią się od akcji.

Obligacja jest formą długu. Kupując obligację rządu USA, inwestor pożycza pieniądze państwu, które ma je zwrócić w późniejszym terminie. Inwestorzy otrzymują również odsetki wypłacane co sześć miesięcy.

Rentowność obligacji i jej cena poruszają się jednak w przeciwnych kierunkach. Płatności kuponowe z obligacji są ustalone z góry, więc spadek ceny oznacza, że te same płatności stanowią wyższy zwrot dla nowego nabywcy.

Ceny obligacji spadają także wtedy, gdy rosną stopy procentowe. Nowe obligacje są wówczas emitowane z wyższą rentownością, przez co starsze papiery stają się mniej atrakcyjne.

Na rentowność obligacji, szczególnie tych o najdłuższym terminie zapadalności, wpływają również oczekiwania dotyczące przyszłej inflacji i wzrostu gospodarczego. Zarówno ceny obligacji, jak i ich rentowność zależą od popytu i podaży, dlatego na rynek obligacji może oddziaływać wiele czynników.

W ostatnim czasie część inwestorów coraz bardziej obawia się, że rząd USA zaciągnął zbyt dużo długu. Prowadzi to do rosnących odsetek, które każdego roku obciążają budżet państwa.

W bieżącym roku fiskalnym deficyt budżetowy USA wynosi około 1,8 bln USD. Oznacza to, że wydatki nadal wyraźnie przewyższają dochody.

Wysokie zadłużenie nie jest nowym problemem, ale inwestorzy obawiają się, że sytuacja wkrótce wymknie się spod kontroli. To jeden z powodów, dla których rentowność obligacji z najdłuższego końca krzywej dochodowości, czyli papierów 30-letnich, tak mocno wzrosła. Inwestorzy domagają się wyższego zysku za ryzyko sytuacji, którą postrzegają jako coraz trudniejszą do utrzymania.

Wyższa rentowność może sygnalizować problemy

Podobnie jak w przypadku akcji dywidendowych, gwałtownie rosnąca rentowność obligacji skarbowych może sygnalizować ryzyko. Jeszcze pod koniec lutego rentowność 30-letnich obligacji wynosiła mniej niż 4,70%, a Rezerwa Federalna od tego czasu nie zmieniła stóp procentowych.

Rosnącej rentowności 30-letnich obligacji nie można więc uznać za jednoznacznie dobrą wiadomość.

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił niedawno, że Departament Skarbu planuje regularnie odkupować obligacje o wartości przekraczającej 4 mld USD z dłuższego końca krzywej dochodowości. Bessent powiedział, że celem jest wysłanie rynkowi sygnału, iż Departament Skarbu nie uważa, aby obecne rentowności „odzwierciedlały podstawowe uwarunkowania”.

Nie uspokoiło to jednak w znaczący sposób obaw inwestorów.

Obligacje rządu USA od dawna są postrzegane jako jedne z najbezpieczniejszych aktywów na świecie, ponieważ dolar amerykański jest globalną walutą rezerwową. Część inwestorów uważa również, że z tego powodu rząd USA nie może nie wywiązać się ze spłaty swojego długu.

W przypadku obligacji spadek ceny nie musi oznaczać straty. Jeśli inwestor trzyma papier do terminu zapadalności, powinien otrzymać pełną należną kwotę, o ile nie dojdzie do niewypłacalności.

Jeśli inwestor ma przed sobą 30-letni okres inwestowania, zakup 30-letniej obligacji może okazać się dobrym posunięciem. Mimo długu USA przekraczającego 40 bln USD trudno obecnie zakładać niewypłacalność amerykańskiego rządu.

Nie oznacza to jednak, że inwestycja jest pozbawiona ryzyka. Najważniejszy wniosek jest taki, że aktywo dotychczas uznawane za niemal całkowicie bezpieczne zaczęło być postrzegane jako obarczone ryzykiem. Zadłużenie narasta od dziesięcioleci, a politykom brakuje wyraźnej woli, by je ograniczyć. Większość możliwych rozwiązań byłaby trudna dla gospodarki.

Nie jest to więc oczywista decyzja inwestycyjna. Obecnie nadal raczej wybrałbym rentowność dywidendy Coca-Coli wynoszącą 2,33%.

Coca-Cola ma jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie. W długim terminie spółka powinna nadal zwiększać zyski, co może sprzyjać dalszemu wzrostowi kursu jej akcji. Coca-Cola należy również do grona Dividend Kings, czyli spółek, które przez 64 lata z rzędu wypłacały i podnosiły dywidendę.

30-letnia obligacja może być natomiast ciekawsza niż akcje Forda, których rentowność dywidendy za ostatnie 12 miesięcy wynosi niemal 4,2%. Historia wypłat Forda jest znacznie słabsza niż Coca-Coli. Spółka zawiesiła dywidendę w 2020 roku podczas pandemii COVID-19.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopy

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.