Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Michael Burry obstawia spadki Nvidii, ale kupuje opcje na wzrost

Redakcja InwestHub · 31 sierpnia 2026 02:06

Michael Burry przez większą część 2026 roku obstawiał spadki akcji Nvidii. Jednocześnie kupił opcje call na te walory, czyli kontrakty dające prawo do zakupu akcji po ustalonej cenie. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak zmiana nastawienia, ale Burry wyjaśnił, że opcje miały zabezpieczać jego zakłady na spadek kursu.

Przed publikacją wyników Nvidii kupił grudniowe opcje call z cenami wykonania w środkowej i górnej części przedziału 200 USD. W tym samym czasie zwiększył krótką pozycję na akcjach spółki. Burry napisał, że opcje były zabezpieczeniem, a nie zagraniem nastawionym na wzrost kursu.

„Nie gram tutaj o zyski” – napisał Burry. Dodał, że w ogóle nie zawarłby tej transakcji, gdyby nie miał już dużej krótkiej pozycji oraz pozycji w opcjach put, które zyskują na wartości przy spadku kursu. Opcje call stanowiły około 3,5–4% jego portfela.

Nvidia nie była jedyną spółką objętą tą strategią. Burry zwiększył również krótkie pozycje na akcjach Oracle, Palantir i Nebius. Łączna wartość jego krótkich pozycji na akcjach przekroczyła 21% portfela, bez uwzględniania opcji put. Jednocześnie zwiększył pozycje długie, czyli zakłady na wzrost, w Birkenstock i Freddie Mac.

W poprzednim tygodniu akcje Nvidii zamknęły sesję na poziomie 217,56 USD. Kurs spadł tego dnia nieznacznie, ale przed publikacją wyników pozostawał około 17% wyżej od początku roku. W swoim wpisie Burry nadał transakcji tytuł „Nvidia, Friends, and the Rebel Alliance”. Przyznał również, że jego wcześniejsze próby zabezpieczania pozycji przed wynikami Nvidii za pomocą krótkoterminowych opcji przynosiły niespójne rezultaty.

### Wyniki Nvidii i reakcja kursu 27 sierpnia

Transakcja Burry’ego zbiegła się w czasie z jednym z najbardziej obserwowanych raportów wynikowych roku. Nvidia wypracowała w drugim kwartale roku obrotowego skorygowany zysk w wysokości 2,22 USD na akcję, podczas gdy konsensus prognoz analityków wynosił 2,09 USD na akcję.

Przychody spółki wzrosły rok do roku o 106%, do 96,2 mld USD. Analitycy oczekiwali 92,27 mld USD.

Nvidia przedstawiła również wyjątkowo odważne prognozy. Spółka przewiduje, że w bieżącym kwartale osiągnie ponad 108 mld USD przychodów, z możliwym odchyleniem o 2% w górę lub w dół. Dyrektor finansowa Colette Kress powiedziała ponadto, że Nvidia oczekuje 70-procentowego wzrostu przychodów w roku obrotowym 2028. To niemal dwa razy więcej, niż zakładali analitycy.

Zobowiązania dotyczące dostaw wzrosły ponad dwukrotnie – z 119 mld USD w poprzednim kwartale do 279 mld USD. Dotyczyły przede wszystkim zakupów pamięci.

Reakcja rynku przerwała wzorzec, który przez kilka kwartałów niepokoił inwestorów liczących na wzrost kursu Nvidii. Wcześniej akcje spółki często spadały dzień po publikacji wyników, mimo że same rezultaty były mocne. Tym razem, 27 sierpnia, kurs wzrósł o około 8%.

Kapitalizacja rynkowa Nvidii, czyli łączna wartość wszystkich akcji spółki, już wcześniej w tym roku przekroczyła 5 bln USD. Wzrost kursu 27 sierpnia jeszcze bardziej umocnił spółkę na rekordowych poziomach.

Oczekiwania Wall Street przed publikacją wyników były już bardzo wysokie. Spośród 61 analityków zajmujących się Nvidią aż 58 miało rekomendację „kupuj”. Średnia cena docelowa wynosiła 305,41 USD, co przed publikacją raportu oznaczało ponad 43% potencjalnego wzrostu względem kursu z poprzedniego tygodnia.

### Dlaczego Burry nadal sceptycznie ocenia rozwój sztucznej inteligencji

Mimo bardzo dobrych wyników Burry nie wycofał się ze swojego sceptycyzmu. Zauważył, że w ostatnim czasie akcje Nvidii po publikacji wyników częściej spadały, niż rosły. Jego zdaniem obecna cena „nie odpowiada narracji rynkowej”.

Burry określił akcje Nvidii jako „wyjątkowo niedowartościowane na papierze”, wskazując na niski wskaźnik ceny do zysku w przypadku spółki czerpiącej – jego zdaniem – nadzwyczajne zyski z pozycji monopolistycznej.

To stwierdzenie ma jednak istotne zastrzeżenie. Burry ocenia, że jego teoretyczna wartość Nvidii jest znacznie niższa od obecnej ceny rynkowej. Twierdzi również, że kurs akcji „dryfuje w miejscu” w porównaniu z wynikami spółki z ostatnich lat, mimo bardzo wysokiego wzrostu raportowanych przychodów.

Największe obawy Burry’ego dotyczą nie samego wzrostu, lecz sposobu, w jaki Nvidia zwraca kapitał akcjonariuszom. Inwestor uważa, że spółka „nie wypłaci akcjonariuszom wystarczająco dużo”. Ostrzega też, że inwestycje firmy „w szczyt bańki i poprzez ten szczyt” mogą doprowadzić do „szokującego spadku zysków” szybciej, niż obecnie zakłada większość inwestorów.

Nie jest to nowe stanowisko Burry’ego. Co najmniej od maja rozwija on podobny argument. Wtedy porównał sposób ujmowania przychodów przez Nvidię w wybranych transakcjach finansowania projektów związanych ze sztuczną inteligencją do praktyk Cisco z czasów bańki internetowej.

Burry wykorzystał to porównanie, aby wskazać, że zgodność z prawem i ujawnianie danych księgowych nie oznaczają automatycznie, że ryzyko związane z transakcjami jest odpowiednio rozłożone.

### Co zakład Burry’ego oznacza dla inwestorów

Przed publikacją wyników Burry określił możliwy rezultat jako „rzut monetą”. Dodał, że rynek „nie wierzy” już w rozwój sztucznej inteligencji w takim stopniu jak wcześniej, nawet jeśli dobre wyniki kwartalne, takie jak najnowsze, mogą tymczasowo przywrócić to przekonanie.

Różnica między krótką pozycją Burry’ego a niemal jednomyślnie pozytywnym nastawieniem analityków z Wall Street jest obecnie jedną z największych w całym roku. Jeden raport wynikowy nie rozstrzyga tego sporu. Stanowisko Burry’ego opiera się na wieloletnich obawach dotyczących nakładów inwestycyjnych oraz zwrotów dla akcjonariuszy, a nie na wynikach jednego kwartału.

W kolejnych kwartałach kluczowe będzie to, czy Nvidia pokaże odpowiednią skalę skupu akcji własnych i wypłat dywidend, których – zdaniem Burry’ego – obecnie brakuje. Istotne będzie również, czy wydatki na infrastrukturę sztucznej inteligencji utrzymają dotychczasowe tempo, czy też spowolnią zgodnie z kierunkiem, na który Burry obstawia od początku roku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.