Barclays i HSBC: Warsh wzmacnia argumenty za obligacjami indeksowanymi inflacją
Barclays Plc i HSBC Holdings Plc oceniają, że obawy dotyczące zbyt powolnej reakcji Rezerwy Federalnej na inflację dają inwestorom kolejny powód, by kupować obligacje chroniące przed przyspieszeniem wzrostu cen.
Rentowność długoterminowych obligacji w USA osiągnęła w ubiegłym tygodniu najwyższy poziom od prawie dwóch dekad. Przyczyniła się do tego odmowa przewodniczącego Fedu Kevina Warsha odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób decydenci będą kontrolować inflację. Wzbudziło to obawy, że bank centralny może zareagować zbyt późno, choć Warsh zdecydowanie opowiada się za utrzymaniem wzrostu cen pod kontrolą.
Niepewność zwiększyły również gwałtowne wahania na rynku ropy oraz obawy dotyczące wydatków rządowych. Jednocześnie rentowności progowe (breakeven), czyli różnica między rentownością obligacji zwykłych a indeksowanych inflacją, która pokazuje oczekiwania inflacyjne, są blisko najniższego poziomu od roku.
„Oczekiwałbym, że rynek uwzględni w krzywej rentowności większe ryzyko inflacyjne. To efekt tego, co rynek uznał za łagodne utrzymanie dotychczasowej polityki, którego wiarygodność budzi wątpliwości” — powiedział Jon Hill, szef strategii na amerykańskim rynku inflacyjnym w Barclays. „Oznaczałoby to wzrost rentowności progowych i lepsze wyniki obligacji indeksowanych inflacją w porównaniu ze zwykłymi obligacjami”.
Po posiedzeniu Fedu Dhiraj Narula z HSBC podtrzymał rekomendację dotyczącą długoterminowych amerykańskich obligacji chroniących przed wzrostem cen. Wskazał na obawy związane z „długoterminowym zaangażowaniem amerykańskiego banku centralnego w kontrolowanie inflacji”.
Inwestorzy wracają do starej strategii inwestowania w obligacje indeksowane inflacją
Indeks Bloomberga śledzący obligacje indeksowane inflacją wzrósł w tym roku o 0,3%. To lepszy wynik niż 0,7% straty odnotowanej w tym samym okresie przez indeks zwykłych obligacji skarbowych.
Obligacje indeksowane inflacją chronią inwestorów, ponieważ ich oprocentowanie jest korygowane w górę, aby uwzględnić stopę inflacji. Tak zwana realna rentowność, czyli rentowność nieuwzględniająca tej korekty, wynosi obecnie 2,93% dla 30-letnich amerykańskich obligacji skarbowych chronionych przed inflacją (TIPS). W piątek osiągnęła 3,04%, najwięcej od 2008 roku.
Kevin Kidney zwiększył udział obligacji skarbowych indeksowanych inflacją w portfelu True Potential Investments LLC do około 20% wszystkich inwestycji firmy w instrumenty o stałym dochodzie. Obawia się, że banki centralne, a w szczególności Rezerwa Federalna, są gotowe zaakceptować szybszy wzrost cen.
„Uważamy, że banki centralne są skłonne zaakceptować wyższy poziom inflacji, niż komunikują” — powiedział Kidney.
Stefan Koopman, starszy strateg makroekonomiczny w Rabobank, ujął to inaczej: „Argument za inwestowaniem w obligacje indeksowane inflacją nie sprowadza się wyłącznie do tego, że inflacja pozostanie powyżej 2%. Chodzi raczej o to, że poziom 2% może coraz częściej pełnić funkcję dolnej granicy, a nie górnego limitu”.
Warsh sugeruje nowy plan dotyczący inflacji, zwiększając niepokój inwestorów
Dyskusje o BCS na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.