Kurs 28, dziś prawie bez zmian, ale od początku roku już -29% — co dalej, ktoś to jeszcze dokupuje czy lepiej tylko obserwować?
Odpowiedzi (6)
Sam spadek nie jest jeszcze argumentem ani za dokładaniem, ani za uciekaniem. Sprawdziłbym, czy za ruchem stoi coś w wynikach albo zadłużeniu i jak dużą część portfela zajmuje ta pozycja. Przy małej ekspozycji łatwiej spokojnie obserwować, zamiast reagować emocjonalnie.
To już jest dno czy jeszcze mogą mocniej zepchnąć? Kto teraz w ogóle zbiera te akcje?
Ja robię popcorn, bo przy takim kursie każdy już jest analitykiem od dna :D
Najważniejsze, żeby mieć własny plan, a nie decyzję opartą tylko na tym, że spadło o 29%. Można obserwować kurs razem z komunikatami spółki i ustalić wcześniej, przy jakich założeniach zmienia się zdanie. Bez tego łatwo dokładać tylko dlatego, że wygląda tanio.
Rynek teraz żyje makro, stopy i dolar robią swoje. Jak sentyment siada, to nawet niezłe spółki dostają po głowie, więc sam kurs Mini Trust może niewiele tłumaczyć
Dopóki wojny celne i napięcia geopolityczne wiszą nad rynkiem, kapitał ucieka od ryzyka. Do tego drogi pieniądz i mamy presję na takie małe spółki, ot cała tajemnica