Apple i Best Buy ostrzegają przed skokiem cen z powodu niedoboru chipów pamięci
Tim Cook z Apple już w czerwcu ostrzegał przed nadchodzącymi podwyżkami cen. Powiedział, że wzrosty cen są „niestety nieuniknione” i że firma robi wszystko, by ograniczać skutki dużych podwyżek przerzanych na nią.
Problem wynika z globalnego niedoboru chipów pamięci. To komponenty znane jako DRAM (pamięć) i NAND (pamięć masowa), które znajdują się niemal w każdym urządzeniu komputerowym sprzedawanym dziś.
Cook nie zostawiał wątpliwości w swoim ostrzeżeniu.
„To powódź stulecia” — powiedział.
Taka sytuacja oznacza wyższe ceny nie tylko dla Apple, ale dla konsumentów w całej gospodarce. Zwykle skłania to kupujących do robienia zapasów przed podwyżkami, ale — jak twierdzi ustępująca prezes Best Buy Corie Barry — tak nie jest.
Barry zauważyła, że w badaniach dotyczących zachowań konsumentów firma nie widzi oznak, że klienci „wyprzedzają” zakupy. „W naszych badaniach konsumentów nie widzimy żadnych wskaźników, które mówiłyby, że klient przyspiesza decyzje zakupowe” — powiedziała podczas telekonferencji po wynikach Best Buy za pierwszy kwartał.
Jednocześnie Barry podkreśliła, że zapowiadane podwyżki — które mają dotknąć właściwie każdy produkt wykorzystujący pamięć — nie przełożyły się wyraźnie na decyzje zakupowe, o ile wytwórcy nie zdecydują się wchłonąć wyższe koszty.
„I w rzeczywistości bardzo niewiele osób naprawdę martwi się pamięcią — jak to ujęła, w cudzysłowie. I uważnie przyglądamy się temu. Tak więc — znów to mówię — nadal obserwujemy bardzo spójne zachowania klientów: klientów, którzy są pod większą presją, ale pozostają odporni, szukają okazji i momentów wyprzedażowych, kupują w ramach swojego budżetu” — dodała.
Amerykanie są ostrożniejsi
Kilka miesięcy temu zamówiłem jacuzzi, bo było oferowane taniej niż wcześniej widziałem. Nie mieszkaliśmy jeszcze w domu, w którym znajduje się to urządzenie, ale zakup teraz pozwolił mi zaoszczędzić blisko 1 000 USD zamiast odsuwać decyzję o zakupie w czasie.
Gdy konsumenci rezygnują z zakupów „z wyprzedzeniem” mimo oczekiwanych podwyżek cen, może to być wczesny sygnał, że czują mniejszą pewność co do przyszłych wydatków. Tak wynika z danych zespołu ConsumerWise firmy McKinsey & Company.
„W drugim kwartale 2026 r. amerykańscy konsumenci mierzyli się z nierównymi sygnałami na rynku pracy, rosnącą inflacją i trwającymi napięciami geopolitycznymi. Na tym tle mniejsza część konsumentów deklarowała optymizm wobec gospodarki, a większa — pesymizm. Konsumenci informowali też o zamiarze ograniczania wydatków w większości kategorii uznaniowych” — czytamy w raporcie McKinsey.
To jednak nie zgadza się z tym, co widzi Barry.
„I choć są rozważni, jeśli chodzi o większe zakupy, są absolutnie gotowi wydawać na te droższe pozycje, kiedy tego potrzebują albo gdy technologia jest na tyle atrakcyjna” — powiedziała prezes Best Buy, która odchodzi w październiku.
Według danych McKinsey zamiar wydawania w kategoriach uznaniowych spada szeroko.
„Segmenty detaliczne nastawione na większe wydatki mogą odczuć największą presję. Konsumenci wskazywali największy netto negatywny zamiar wydatkowania na dodatki, biżuterię i wystrój domu, natomiast zamiar wydatków na sprzęt sportowy i outdoorowy, meble oraz krótkoterminowe wynajem mieszkań spadł najbardziej w porównaniu z poprzednim kwartałem” — pokazuje raport.
W niektórych kategoriach spadki są bardzo duże.
„W wielu z tych obszarów 40–50% konsumentów deklaruje, że oczekuje niższych wydatków w ciągu najbliższych trzech miesięcy. W niemal każdej kategorii uznaniowej odsetek osób planujących wydać więcej pozostaje stosunkowo mały — zwykle w przedziale od niskich do średnich kilkunastu procent” — dodała McKinsey.
Z kolei kwietniowy Bank of America Consumer Checkpoint pokazał pewne pozytywne sygnały.
„Wzrost wydatków był silny w kwietniu — wynika z danych wewnętrznych Bank of America. Łączne wydatki kartami kredytowymi i debetowymi na gospodarstwo domowe wzrosły o 4,8% rok do roku (r/r), wobec 4,3% r/r w marcu. Po wyłączeniu paliw wydatki kartami nadal rosły w tempie 4,0% r/r. Jednocześnie wzrost wydatków w kwietniu wyhamował w porównaniu z marcem w wielu kategoriach ‘nice-to-have’ — czyli takich, które są dodatkiem, a nie absolutną koniecznością” — podano w raporcie.
Amerkanie zaczęli ograniczać wydatki pod koniec miesiąca.
„Analiza 7-dniowej średniej kroczącej łącznych wydatków kartami na gospodarstwo domowe do końca kwietnia sugeruje, że wzrost wydatków mógł wyhamować wyraźniej pod koniec miesiąca, szczególnie w przypadku wydatków uznaniowych” — wynika z danych Bank of America.
Best Buy tymczasem trzyma się własnej obserwacji. Barry, która zakończy pełnienie funkcji prezeski w październiku, powiedziała, że firma nadal widzi zrównoważone i dość konsekwentne zachowania zakupowe: klienci są ostrożniejsi, ale nadal są gotowi kupować, gdy produkt jest potrzebny lub technologia jest wystarczająco atrakcyjna.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.