Adobe przed wynikami: obawy o roczne przychody powtarzalne mimo modelu freemium
Adobe opublikuje wyniki za trzeci kwartał 10 września po zamknięciu sesji. Analitycy spodziewają się, że spółka przekroczy prognozy i podniesie swoje przewidywania na przyszłość.
Rynek oczekuje wyraźnego wzrostu zarówno przychodów, jak i zysku. Konsensus prognoz zakłada zysk na akcję w wysokości 6,09 USD, co oznacza wzrost o 14,7% rok do roku. Przychody mają zwiększyć się o prawie 12%, do 6,7 mld USD.
Nastroje przed publikacją wyników pozostają pozytywne. W ciągu ostatnich trzech miesięcy prognozy zysku na akcję podniesiono 28 razy i ani razu nie obniżono. W przypadku przychodów odnotowano 24 podwyżki prognoz i żadnej obniżki.
Część analityków obawia się jednak, jak w kolejnych okresach będzie kształtować się ARR, czyli roczne przychody powtarzalne wynikające z abonamentów i innych regularnych płatności.
„Krótkoterminową perspektywę dodatkowo komplikuje ponowne skupienie się spółki na ofercie freemium, czyli podstawowych funkcjach dostępnych bez opłat, z możliwością dokupienia płatnych funkcji. W drugim kwartale doprowadziło to do obniżenia prognozy organicznego wzrostu ARR w roku obrotowym 2026 o 2 punkty procentowe, do około 8%” – napisał w sierpniowej nocie dla klientów Stefan Slowinski, analityk BNP Paribas.
Analitycy Citi oceniają z kolei, że obniżenie prognoz może stworzyć warunki do osiągnięcia lepszych od oczekiwań wyników i podniesienia prognoz w trzecim kwartale.
„Nie zdziwiłoby nas, gdyby Adobe przekroczyło prognozy i podniosło je w trzecim kwartale. Widzimy jednak większe ryzyko w roku obrotowym 2027, ponieważ wzrost będzie w większym stopniu zależał od oferty freemium. Z tego powodu nasze prognozy całkowitego wzrostu ARR w roku obrotowym 2027 są niższe od konsensusu rynkowego” – napisał analityk Citi.
Rozwój modelu freemium staje się coraz większym problemem dla analityków i inwestorów. Adobe uważa jednak, że oferta freemium może zacząć napędzać przychody już w roku obrotowym 2027.
„Około połowa wpływu wynika z kierowania ruchu na początku ścieżki zakupowej do produktów freemium, które wolniej zaczynają generować przychody. Druga połowa jest związana z opóźnieniem podwyżek cen w aplikacjach kreatywnych Adobe. Część inwestorów obawia się, że może to oznaczać utratę siły cenowej, czyli zdolności do podnoszenia cen bez istotnego spadku popytu. Adobe twierdzi jednak, że model freemium daje dużą szansę na rozwój na powstającym rynku kreatywnych narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Spółka chce móc zaoferować rozwiązania klientom na każdym poziomie cenowym. Adobe uważa, że wzrost oferty freemium może zacząć napędzać przychody w roku obrotowym 2027. Jako wczesny wskaźnik tego trendu wskazuje wzrost MAU, czyli miesięcznej liczby aktywnych użytkowników” – dodał Slowinski z BNP Paribas.
Ważnym wydarzeniem było także niespodziewane powołanie Anila Chakravarthy’ego na stanowisko dyrektora generalnego Adobe w ubiegłym tygodniu. Zmiana ta prawdopodobnie będzie jednym z głównych tematów podczas telekonferencji dotyczącej wyników.
„Uważaliśmy, że racjonalnym wyborem będzie David Wadhwani, szef działu kreatywnego, ponieważ odpowiadał za trzy czwarte przychodów Adobe i cieszył się szacunkiem zarówno wewnątrz firmy, jak i poza nią” – napisali wówczas analitycy Jefferies.
„Po odejściu Wadhwaniego spodziewamy się kolejnych odejść i zmian organizacyjnych” – dodali.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.