Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Wojna z Iranem wywołuje drugi największy spadek popytu na ropę od 60 lat

Redakcja InwestHub · 16 września 2026 02:07

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) obniżyła we wrześniowym raporcie prognozę światowego popytu na ropę w 2026 roku o 940 tys. baryłek dziennie. Agencja przewiduje teraz, że globalne zużycie ropy spadnie w tym roku o 2,5 mln baryłek dziennie.

Byłby to największy roczny spadek popytu od pandemii w 2020 roku. Według IEA skala załamania byłaby porównywalna z czterema największymi szokami popytowymi na rynku ropy w ciągu ostatnich 60 lat. Większy spadek przyniosła tylko pandemia COVID-19, która zmniejszyła popyt o około 8–9 mln baryłek dziennie.

To ceny są bezpośrednim czynnikiem, a na ich poziom wpływa wojna z Iranem.

Jak szybko pogorszyły się prognozy

Tempo zmian prognoz było bardzo szybkie. W styczniu IEA zakładała, że zużycie ropy w 2026 roku wzrośnie o ponad 700 tys. baryłek dziennie. W kwietniu prognoza zmieniła się w łagodny spadek o 100 tys. baryłek dziennie. W sierpniu agencja przewidywała już spadek o 1,6 mln baryłek dziennie.

Wrześniowa prognoza zakładająca spadek o 2,5 mln baryłek dziennie oznacza, że w ciągu ośmiu miesięcy IEA obniżyła swoje przewidywania o ponad 3 mln baryłek dziennie.

Za pogorszeniem prognoz stoi sytuacja po stronie podaży. Według majowej prognozy amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) Irak, Arabia Saudyjska, Kuwejt, Katar, Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie łącznie wstrzymały w kwietniu produkcję 10,5 mln baryłek ropy dziennie. Stało się tak po praktycznym zatrzymaniu ruchu statków przez cieśninę Ormuz.

Pentagon ocenia, że bezpośrednie koszty Stanów Zjednoczonych związane z konfliktem przekroczyły już 33,4 mld USD. IEA ostrzegła w ubiegłym tygodniu, że światowy system rafineryjny działa na granicy możliwości, ponieważ przepływy ropy z państw Zatoki Perskiej nie wróciły do normalnego poziomu.

Wyższe ceny odczuwają amerykańskie gospodarstwa domowe

Wpływ kryzysu na ceny paliw jest widoczny na amerykańskich stacjach. Ropa West Texas Intermediate (WTI), czyli jeden z najważniejszych światowych punktów odniesienia dla cen ropy, kosztowała na zamknięciu 9 września 97,26 USD za baryłkę. Oznaczało to wzrost o 16,1% w ciągu miesiąca i zbliżenie do wiosennego szczytu na poziomie 114,58 USD za baryłkę, osiągniętego 7 kwietnia. Obecnie cena wynosi 104,60 USD za baryłkę.

Średnia cena zwykłej benzyny wzrosła do 4,33 USD za galon, przekraczając poziom 4,00 USD za galon uznawany przez ten wskaźnik za obciążenie dla budżetów gospodarstw domowych. Dziewięć miesięcy wcześniej kierowcy płacili średnio 2,78 USD za galon. W tym okresie cena benzyny wzrosła z 2,78 USD do 4,16 USD za galon.

Największym problemem są olej napędowy i paliwo lotnicze. IEA wskazuje, że ograniczeniem są destylaty średnie, czyli produkty rafinacji obejmujące między innymi olej napędowy i paliwo lotnicze. Rafinerie nie mogą łatwo uzupełnić ich produkcji, gdy z rynku znikają określone gatunki ropy z państw Zatoki Perskiej.

Z tego powodu gubernator Kalifornii Gavin Newsom zwrócił się w ubiegłym tygodniu publicznie do sekretarza energii Stanów Zjednoczonych o wyjaśnienie planu administracji dotyczącego „wzrostu cen benzyny i oleju napędowego związanego z wojną z Iranem”.

Konsumenci ograniczają wydatki

Gospodarstwa domowe reagują na wzrost cen. Sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych wyniosła w lipcu 763,6 mld USD, co oznacza spadek o 0,6% w porównaniu z czerwcem. Był to pierwszy miesięczny spadek od jesieni ubiegłego roku.

Indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan wyniósł 55,2 pkt, czyli znalazł się poniżej poziomu 60 pkt uznawanego przez badanie za sygnał recesji. Ogólny indeks cen konsumpcyjnych (CPI), mierzący zmiany cen dóbr i usług kupowanych przez gospodarstwa domowe, wzrósł w sierpniu do 334,1 pkt. Oznaczało to miesięczny wzrost o 0,4%, a największy udział w tym wyniku miały ceny energii.

Kluczowe znaczenie ma cieśnina Ormuz

Najważniejszym czynnikiem dla dalszego rozwoju sytuacji będzie termin przywrócenia normalnego ruchu przez cieśninę Ormuz. We wtorek prezydent Trump powiedział, że Stany Zjednoczone są „otwarte” na wznowienie porozumienia z Iranem. W tym samym czasie w cieśninie doszło do ataku na tankowiec.

IEA oczekuje obecnie, że odbudowa przepływów ropy z państw Zatoki Perskiej przesunie się na przyszły rok. Każdy dodatkowy miesiąc zakłóceń zwiększa skalę spadku popytu w 2026 roku i utrwala wyższe ceny w sezonie zimowym, gdy zapasy oleju napędowego i opałowego są już niskie.

Jeśli przepływy nie zostaną wznowione przed grudniem, drugi największy szok popytowy na rynku ropy w ciągu sześciu dekad może okazać się nie górną granicą spadku, lecz jego punktem wyjścia.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.