Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Rynki energii ostrzegają przed trudną zimą i wyższymi stopami procentowymi

Redakcja InwestHub · 13 września 2026 14:03

W świecie bankowości centralnej marże rafineryjne, czyli zyski uzyskiwane przez rafinerie z przerobu ropy na paliwa, prawdopodobnie nie były wcześniej uznawane za istotny czynnik przy podejmowaniu decyzji o stopach procentowych. Teraz jednak rynki energii ponownie zaczynają sygnalizować poważne problemy.

Kontrakty terminowe na ropę Brent przekroczyły w tym tygodniu 100 USD za baryłkę. Jeszcze większy niepokój budzą jednak ceny paliw używanych do ogrzewania domów, zasilania przemysłu i napędzania ciężarówek na całym świecie. Rosną one szybciej niż sama ropa i mogą mieć szerszy wpływ na gospodarkę.

Przez znaczną część wojny z Iranem banki centralne mogły ignorować wpływ zakłóceń dostaw energii, ponieważ najgorsze scenariusze się nie zrealizowały. Obecnie ropa ponownie drożeje, a ceny diesla i gazu ziemnego rosną jeszcze szybciej, między innymi dlatego, że konflikt z Iranem nie wydaje się bliski rozwiązania. Obie strony pokazują, że mogą przygotowywać się na długotrwałe działania.

Europejski Bank Centralny wskazał wyższe ceny ropy i gazu jako jedno z potencjalnych zagrożeń, które w najbliższych miesiącach mogą podnieść prognozy inflacji.

„Gdybym rozmawiała z państwem o marżach rafineryjnych sześć miesięcy temu, nie wiedzielibyśmy, o czym właściwie mówimy” — powiedziała w czwartek Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego, po ogłoszeniu szeroko oczekiwanej podwyżki kosztu finansowania. „Teraz, niezależnie od tego, czy nazywamy to spreadem crack, czy marżą rafineryjną, wszyscy wiemy już, o co chodzi w przypadku paliw płynnych”.

Na początku tygodnia Andrew Bailey, prezes Banku Anglii, tłumaczył brytyjskim parlamentarzystom mechanizmy rynku ropy. Zwrócił uwagę, że marże crack, czyli premie uzyskiwane przez rafinerie za przetwarzanie ropy na produkty takie jak benzyna i diesel, zwiększają presję na ceny. Rynki oczekują obecnie dwóch podwyżek stóp procentowych do lutego, które miałyby pomóc ograniczyć inflację.

W niektórych częściach świata kontrakty terminowe na diesel kosztują ponad 200 USD za baryłkę. Po uwzględnieniu podatków część odbiorców płaci ponad 300 USD za baryłkę. Ceny gazu ziemnego w Europie osiągnęły najwyższy poziom od końca 2022 r., czyli od roku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Zapasy pozostają niskie przed nadejściem chłodniejszej pogody. Ceny diesla w Stanach Zjednoczonych również są rekordowe.

Sytuacja wciąż znacząco różni się od najbardziej katastroficznych scenariuszy zakładanych na początku konfliktu z Iranem pod koniec lutego. Jednym z głównych czynników wzrostu cen w ostatnich tygodniach były zakupy dokonywane przez Chiny. Nie wiadomo jednak, czy chińskie rafinerie będą nadal kupować ropę w takim tempie ze względu na rosnące koszty.

Ogólny kierunek zmian jest jednak jasny. Handlowcy i producenci wskazują, że przed zimą świat potrzebuje więcej ropy, a dostępne moce rafineryjne nadal są ograniczone. To będzie utrzymywać presję na ceny paliw. Ataki Ukrainy na rosyjskie rafinerie ograniczyły rosyjski eksport diesla do rekordowo niskiego poziomu, a zakłady przetwarzające ropę na Bliskim Wschodzie wciąż odbudowują się po atakach z początku konfliktu z Iranem.

Przepływy ropy i skroplonego gazu ziemnego przez cieśninę Ormuz nadal są niższe niż przed wojną. Przed konfliktem odpowiadały za około jedną piątą światowych przepływów tych surowców.

Kurczą się również możliwości łagodzenia skutków kryzysu na rynku energii. Tempo uwalniania zapasów strategicznych spada. Chiny kupują więcej ropy, a zapasy surowca systematycznie się zmniejszają.

Jemeńscy bojownicy Huti wielokrotnie atakowali także Arabię Saudyjską, jednego z największych producentów ropy i gazu na świecie. Po kilku atakach w czwartek królestwo zamknęło rurociąg East-West, kluczową alternatywną trasę eksportu surowców omijającą cieśninę Ormuz.

Rynek ropy sygnalizuje poważne zakłócenia. Koszt wynajęcia supertankowca na jeden dzień może przekroczyć 1 mln USD. Jednocześnie odbiorcy płacą bardzo wysokie premie za zapewnienie natychmiastowych dostaw. Kontrakty pochodne, których ceny zwykle zmieniają się o kilka centów, biją rekordy i podczas jednej sesji potrafią rosnąć o kilka dolarów.

„Przed nami bardzo trudna zima w Europie Północnej” — powiedział w tym tygodniu na konferencji Shaikh Khaled Al-Sabah, dyrektor zarządzający ds. marketingu międzynarodowego w Kuwait Petroleum Corp. „To dopiero początek”.

Gaz pozostaje w dużej mierze uwięziony w regionie Zatoki Perskiej. Europejscy handlowcy obawiają się, ile surowca uda się zabezpieczyć na zimę. Zapasy są rekordowo niskie jak na tę porę roku.

Rządy i firmy ograniczały zakupy w okresie letnim. Największe banki i firmy doradcze oceniają jednak, że ilość gazu, którą Europa będzie musiała kupić, może podnieść ceny powyżej 100 EUR za megawatogodzinę, czyli o około 25% względem obecnych poziomów. Wysokie ceny gazu ostatecznie uderzają w produkcję przemysłową.

„To trudny okres” — powiedział Evangelos Mytilineos, prezes wykonawczy greckiej firmy Metlen, największego zintegrowanego producenta boksytu, tlenku glinu i aluminium pierwotnego w Unii Europejskiej. „Ceny energii elektrycznej osiągają poziomy, przy których firmy nieprzygotowane odpowiednio do tej sytuacji nie mogą produkować aluminium”.

Na rynku ropy główny światowy punkt odniesienia dla fizycznych dostaw surowca osiągnął 120 USD za baryłkę po raz pierwszy od czerwca. Oznacza to, że rafinerie płacą coraz więcej za każdą dostępną baryłkę, ponieważ zyski z produkcji paliw, zwłaszcza diesla, pozostają historycznie wysokie.

Szczególnie szybko narastają ostrzeżenia dotyczące diesla. Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie ograniczyły eksport z jednego z największych na świecie źródeł tego paliwa niemal do zera.

„Wszyscy wiemy, że diesel jest wykorzystywany przez określoną grupę uczestników gospodarki” — powiedziała Lagarde podczas konferencji prasowej w tym tygodniu. Zasygnalizowała wtedy, że stopy procentowe mogą wymagać dalszych podwyżek, aby ograniczyć ryzyko wzrostu inflacji. „Teraz wiemy, że jest to kolejny wąski punkt, czyli element ograniczający dostawy i podnoszący ceny”.

Podczas konferencji naftowej w Singapurze handlowcy wielokrotnie wskazywali, że światowe rynki paliw stoją przed poważnymi problemami. W niektórych krajach europejskich, między innymi we Włoszech, wprowadzono już obniżki podatków, aby chronić konsumentów. Presja będzie jednak utrzymywać się, jeśli ceny diesla nadal będą rosnąć.

W piątek Międzynarodowa Agencja Energetyczna poinformowała, że w 2026 r. popyt na ropę odnotuje największy spadek od czasu pandemii. Szczególnie wysokie ceny diesla ograniczają zużycie paliwa.

Agencja wskazała, że do tej pory zapasy pomagały utrzymywać ceny pod kontrolą. Bufory te jednak się kurczą, a światowy system rafineryjny pracuje na granicy możliwości. Bez postępów w rozwiązaniu konfliktu z Iranem lub wojny Rosji z Ukrainą rynek ropy może stać się jeszcze bardziej napięty — ostrzegła agencja.

Taka sytuacja zwiększa ryzyko trudnej zimy. Politycy mogą być zmuszeni do działań ograniczających koszty utrzymania, podczas gdy banki centralne będą podnosić stopy procentowe. Poza rynkiem energii ataki na porty Morza Czarnego pomogły podnieść ceny żywności do najwyższego poziomu od prawie czterech lat.

W piątek Węgry ogłosiły na przykład, że pomogą właścicielom samochodów pokryć koszty paliwa.

„Wiele wskazuje na to, że ceny będą dalej rosnąć” — powiedziała Anne-Sophie Corbeau, badaczka z Center on Global Energy Policy na Uniwersytecie Columbia. „Prawdopodobnie pojawią się wezwania do interwencji rządów i ochrony konsumentów, ale oczywiście będzie to zależeć od sytuacji fiskalnej poszczególnych krajów”.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.