Wall Street analizuje każde słowo Kevina Warsha. Kluczowa jest jego deklaracja o inflacji
Od połowy maja, gdy Kevin Warsh zastąpił Jerome’a Powella na stanowisku przewodniczącego Rezerwy Federalnej, indeks S&P 500 zyskał umiarkowane 4,2%. Największy ruch indeksu nastąpił w ciągu mniej więcej ostatniego tygodnia. Na tym tle można uznać, że od czasu objęcia przez Warsha stanowiska przewodniczącego Fedu rynek zachowywał się stosunkowo spokojnie — i słusznie.
Wall Street od lat analizuje każde słowo przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Przewodniczący Kevin Warsh nadał jednak tej praktyce nową intensywność. Jako nowy szef banku centralnego celowo ogranicza długie komentarze i szczegółowe prognozy dotyczące przyszłej polityki pieniężnej, które wcześniej często trafiały do programów informacyjnych.
Inwestorzy muszą więc uważnie przyglądać się oszczędnym wypowiedziom Warsha i szukać wskazówek dotyczących stóp procentowych, inflacji oraz priorytetów Fedu. Jedno z jego stwierdzeń wyróżnia się szczególnie jako najważniejsza deklaracja dotycząca kierunku polityki pieniężnej.
### Warsh niewiele mówi podczas wystąpień
W czerwcu Warsh po raz pierwszy jako przewodniczący Fedu uczestniczył w posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), organu Fedu odpowiedzialnego za decyzje dotyczące stóp procentowych. Podczas tego spotkania komitet opublikował najkrótszy komunikat dotyczący polityki pieniężnej od niemal dwóch dekad. Miał on zaledwie 130 słów. Swoje wystąpienie Warsh zakończył bezpośrednią deklaracją, że komitet chce zapewnić stabilność cen.
Podczas kolejnych przemówień i wywiadów Warsh wielokrotnie odmawiał przedstawienia szczegółowych prognoz lub hipotetycznych scenariuszy dla stóp procentowych. Mniejsza liczba publicznych komentarzy Fedu oznacza dla inwestorów mniej wskazówek. W efekcie muszą oni przywiązywać większą wagę do każdego pojedynczego słowa przewodniczącego.
### Jedno zdanie o inflacji ma szczególne znaczenie
Najważniejsza wypowiedź Warsha padła prawdopodobnie 29 lipca, podczas konferencji prasowej po jego drugim dużym posiedzeniu dotyczącym polityki pieniężnej. Po tym, jak komitet zagłosował za utrzymaniem stóp procentowych bez zmian, Warsh odniósł się do spekulacji, że Fed mógłby zaakceptować inflację utrzymującą się powyżej postrzeganego przez bank centralny celu.
Warsh powiedział wprost: „Nie ma łagodnego celu inflacyjnego, nie ma łagodnego, nieformalnego celu — nie za kadencji tego komitetu. Jest tylko jeden cel i wynosi on 2%”.
Ta wypowiedź nie powinna zaskakiwać. Podczas przesłuchań przed zatwierdzeniem jego nominacji Warsh powiedział: „Inflacja jest wyborem”.
Oba stwierdzenia wskazują na odrzucenie podejścia zakładającego dużą elastyczność lub czasową zgodę na wyższe ceny. Wynika z nich, że Fed zamierza traktować cel inflacyjny na poziomie 2% jako niepodlegający negocjacjom. Jeżeli presja cenowa pozostanie podwyższona, zwiększa to prawdopodobieństwo prowadzenia bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej.
### Fed nie chce zapowiadać przyszłych decyzji
Warsh określił wewnętrzne dyskusje w Fedzie mianem „dobrej rodzinnej kłótni”. Sugeruje to, że za zamkniętymi drzwiami trwają intensywne spory, ale końcowy komunikat publiczny pozostaje jednolity i wyważony. Analiza tego pozornie spokojnego przekazu pokazuje rynkom, że komitet Fedu aktywnie mierzy się z danymi gospodarczymi, ale nie zamierza wcześniej zapowiadać decyzji podejmowanych na zaplanowanych posiedzeniach.
W połączeniu ze stanowczymi wypowiedziami Warsha oznacza to, że przyszłe decyzje dotyczące stóp procentowych będą opierać się przede wszystkim na szerszym zobowiązaniu do utrzymania stabilności cen, a nie na krótkoterminowych obawach o wzrost gospodarczy.
Rentowności obligacji już odzwierciedlają tę zmianę. Długoterminowe stopy rosną, ponieważ inwestorzy zakładają, że Fed będzie mniej skłonny tolerować utrzymującą się inflację. Akcje stały się natomiast szczególnie wrażliwe na dane makroekonomiczne, ponieważ bank centralny nie potwierdza już w wypowiedziach żadnej konkretnej ścieżki przyszłych decyzji.
Styl komunikacji Warsha ogranicza nie tylko szum informacyjny wokół Fedu. Wydaje się również, że Warsh po cichu próbuje wyraźniej oddzielić działania banku centralnego od publicznych interpretacji jego decyzji. Mniejsza liczba wypowiadanych przez niego słów sprawia, że każde z nich ma większe znaczenie.
Największą uwagę inwestorzy powinni zwrócić na jego stwierdzenie, że nie istnieje łagodny cel inflacyjny. To sygnał dla Wall Street, że wiarygodność Fedu zależy przede wszystkim od sprowadzenia inflacji dokładnie do poziomu 2%, a nie od kształtowania oczekiwań za pomocą krótkich, medialnych wypowiedzi.
To, jak komitet zrealizuje tę deklarację podczas kolejnych posiedzeń, pokaże, czy jedno zdanie stanie się podstawą bardziej zdyscyplinowanej polityki pieniężnej, czy też przyczyni się do większej zmienności na rynkach.
Dyskusje o FOMC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.