Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Trzej gracze z Wall Street, których w 2008 r. nie dało się zignorować, znów zabierają głos

Redakcja InwestHub · 26 czerwca 2026 21:24

W 2008 r. niewielka grupa inwestorów i analityków dostrzegła sygnały ostrzegawcze, które umknęły większości rynku. Wśród najbardziej znanych nazwisk byli Michael Burry (później pokazany w filmie „The Big Short”), hedge fund manager John Paulson oraz autor książek finansowych Jim Rickards, który przez lata analizował ryzyka systemowe i podatności rynków.

Burry postawił przeciwko kredytom hipotecznym typu subprime i zarobił na tym osobiście 100 mln USD, jednocześnie przynosząc swoim inwestorom 700 mln USD. Paulson poszedł dalej: jego transakcja miała zwrócić do funduszu 15 mld USD, z czego 4 mld USD trafiło bezpośrednio do Paulsona. Według ich własnych relacji, nadchodzące załamanie było dla nich widoczne, zanim rynek zaczął rozpoznawać je szerzej.

Dziś wszyscy trzej nadal przyciągają uwagę, gdy wypowiadają się na temat rynków. Burry dołożył ostatnio stawkę 1,1 mld USD przeciwko sztucznej inteligencji. Z kolei Rickards w nowym publicznym wystąpieniu wyjaśnia, dlaczego uważa, że inwestorzy mogą pomijać ważną sekwencję wydarzeń rozwijających się w trakcie obecnego boomu na AI.

Pojawiają się nowe obawy

Sztuczna inteligencja stała się jednym z najpopularniejszych tematów inwestycyjnych w historii współczesnych rynków. Trilliony dolarów wartości rynkowej powstały dzięki zakładom, że AI zmieni branże od ochrony zdrowia i finansów po transport i produkcję.

Rickards zgadza się, że AI może stać się jedną z najważniejszych technologii tego stulecia.

Jego obawy nie dotyczą samej technologii. Zamiast tego skupia się na bezprecedensowym poziomie kapitału, długu i oczekiwań inwestorów, które obecnie wiążą się z historią o AI.

Według Rickardsa okresy skrajnego optymizmu często zasługują na bliższą analizę, zwłaszcza gdy wyceny zaczynają zależeć od przyszłych rezultatów, które jeszcze się nie pojawiły.

Jako przykłady danych, na które Rickards zwraca uwagę w prezentacji, pojawiają się m.in. następujące informacje:

  • Trzy czwarte zysków S&P 500 od momentu uruchomienia ChatGPT pochodzi z akcji powiązanych z AI.
  • Jeden z producentów układów AI ma być pierwszą spółką w historii o wycenie 5 bln USD, mimo że nie posiada własnych fabryk wytwarzających jej produkty.
  • Badania z MIT wskazują, że 95% firmowych inicjatyw AI nie przyniosło dotąd mierzalnego zwrotu z inwestycji.
  • Analitycy Deutsche Bank szacują, że jedna duża spółka z sektora AI musi wygenerować 143 mld USD ujemnego przepływu pieniężnego, zanim zacznie osiągać zysk — więcej niż łączna kapitalizacja rynkowa trzech największych amerykańskich producentów samochodów.
  • Oliver Wyman, firma często zatrudniana przez banki do testowania ryzyka w scenariuszach kryzysowych, ocenia, że poważna korekta rynku powiązanego z AI mogłaby zetrzeć około 33 bln USD wartości — więcej niż rozmiar całej gospodarki USA.
  • Miliardowy inwestor Stanley Druckenmiller oraz venture capitalist Peter Thiel w ostatnich miesiącach wycofali się w całości ze swoich pozycji w Nvidia.
  • Norweski fundusz państwowy o wartości 2,1 bln USD, jeden z największych na świecie i historycznie bardzo konserwatywny, także ograniczył inwestycje w obszarze AI i centrów danych.

Rickards wskazuje na wzorzec, który — jak mówi — analizował szczególnie uważnie: finansowanie rozbudowy infrastruktury dużą skalą długu przed pojawieniem się udokumentowanych, stabilnych przychodów. Zwraca też uwagę, że część obserwatorów branży porównywała obecne finansowanie infrastruktury pod AI do zsekurytyzowanych struktur kredytowych, które poprzedziły kryzys finansowy w 2008 r.

Dlaczego 29 lipca ma znaczenie

W prezentacji Rickards wskazuje 29 lipca jako datę, którą inwestorzy powinni śledzić szczególnie uważnie.

Tego dnia ma zostać opublikowany raport wyników dużej spółki powiązanej z AI, Meta.

Rickards uważa, że odnotowane rozczarowanie wynikami tej firmy może być katalizatorem, który zmieni nastroje inwestorów — podobnie jak kilka rozczarowań w raportach zysków poprzedziło pęknięcie bańki dot-com w 2000 r.

Rickards opisał, to co nazywa „Minsky Moment”, termin ukuty przez ekonomistę Hymana Minsky’ego na określenie momentu, w którym rynek zbudowany na coraz bardziej spekulacyjnym zadłużaniu nagle odwraca kierunek. Jako przykłady podaje okres poprzedzający krach dot-com, gdy Nasdaq spadł o niemal 80%, oraz kryzys finansowy w 2008 r., gdy ten schemat uruchomił się w podobny sposób.

Rickards uważa, że sektor AI może zbliżać się do podobnego punktu zwrotnego i że nadchodzący raport wyników może być tym czynnikiem, który sprawi, że różnica między wydatkami na AI a jej rentownością stanie się wyraźnie widoczna dla szerszego rynku.

Prezentacja

Jim Rickards przedstawia pełną analizę i wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem 29 lipca może stać się jedną z najważniejszych dat tego lata dla inwestorów. Prezentacja jest dostępna do obejrzenia bez opłat.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.