Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Stanley Black & Decker: 58 lat podwyżek dywidendy

Redakcja InwestHub · 19 sierpnia 2026 08:14

Stanley Black & Decker, Inc. (NYSE:SWK) nie jest zwykle pierwszą spółką, która przychodzi inwestorom na myśl, gdy szukają akcji dywidendowych. Jej historia wypłat jest jednak trudna do zignorowania. Spółka podnosi dywidendę od 58 kolejnych lat, a do uzyskania statusu Dividend King, przyznawanego firmom zwiększającym wypłaty przez co najmniej 50 lat, brakuje jej jeszcze jednej podwyżki. Ostatnia zmiana zwiększyła kwartalną dywidendę do 0,84 USD na akcję, czyli 3,36 USD w ujęciu rocznym.

Dla inwestorów najważniejsze jest teraz to, czy spółka będzie w stanie utrzymać tę historię podwyżek, jednocześnie rozwiązując problemy, które w ostatnich latach ograniczały rozwój jej działalności.

Argumenty przemawiające za spółką

Największą zaletą dywidendy Stanley Black & Decker jest jej regularność. Spółka zwiększa wypłatę co roku od 1968 r. Ta seria przetrwała recesje, słabą koniunkturę na rynku mieszkaniowym oraz wiele innych trudnych okresów. Dla inwestorów nastawionych na dochód z dywidend taka historia ma znaczenie.

Pojawiają się też pierwsze sygnały, że działalność spółki wraca na stabilniejszy poziom. W drugim kwartale 2026 r. sprzedaż wyniosła 4 mld USD, a przychody organiczne, czyli nieuwzględniające wpływu przejęć, sprzedaży aktywów i zmian kursów walut, wzrosły o 3% rok do roku. Marża brutto zwiększyła się z 27% do 33%. Spółka wygenerowała 763 mln USD przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej, a wolne przepływy pieniężne (FCF), czyli środki pozostające po wydatkach inwestycyjnych, wyniosły 698 mln USD.

Poprawiła się także sytuacja bilansu. Stanley Black & Decker spłacił w kwartale 1,7 mld USD zadłużenia, korzystając między innymi ze środków uzyskanych ze sprzedaży działalności Consolidated Aerospace Manufacturing. Spółka przeznaczyła również 250 mln USD na skup własnych akcji.

Zarząd podniósł także prognozy na 2026 r. Obecnie oczekuje skorygowanego zysku na akcję w przedziale od 5,20 USD do 5,80 USD oraz wolnych przepływów pieniężnych od 600 mln USD do 800 mln USD. Przy środku tego przedziału roczna dywidenda w wysokości 3,36 USD oznaczałaby wskaźnik wypłaty na poziomie około 61%. Pokazuje on, jaka część zysku trafia do akcjonariuszy w formie dywidendy. Taki poziom jest umiarkowany i zapewnia spółce pewien margines bezpieczeństwa.

Pozytywnie wygląda również generowanie gotówki. W 2025 r. Stanley Black & Decker wypracował 688 mln USD wolnych przepływów pieniężnych i wypłacił około 500 mln USD dywidend. Gotówka wystarczyła więc na pokrycie dywidendy, choć zapas bezpieczeństwa nie był szczególnie duży. Jeśli przepływy pieniężne będą się poprawiać, a zadłużenie nadal spadać, zarząd zyska większą swobodę w podnoszeniu wypłat.

Ryzyka dla dywidendy

Słabszym punktem jest tempo wzrostu dywidendy. Ostatnia podwyżka wyniosła zaledwie 1,2% — kwartalna wypłata wzrosła z 0,83 USD do 0,84 USD. Zmiana pozwoliła utrzymać serię corocznych podwyżek, ale nie przyniosła akcjonariuszom dużej różnicy. Inwestorzy oczekujący corocznego wzrostu dywidendy o kilka lub kilkanaście procent raczej nie znajdą obecnie takiej możliwości w przypadku Stanley Black & Decker.

Istotnym czynnikiem ryzyka pozostaje także cykliczny charakter działalności. Sprzedaż narzędzi i produktów ogrodowych zależy między innymi od aktywności budowlanej, sytuacji na rynku mieszkaniowym oraz wydatków konsumentów. Presja była widoczna w 2025 r., gdy sprzedaż spadła o 2%, a przychody organiczne zmniejszyły się o 1%.

Ostatnią poprawę wyników trzeba również oceniać w odpowiednim kontekście. Zwroty ceł istotnie wsparły marże i wyniki w drugim kwartale. Trudno więc stwierdzić, że cała poprawa wynikała z kondycji podstawowej działalności. Nie ma też pewności, czy podobny efekt powtórzy się w przyszłości.

Warto obserwować również pokrycie dywidendy wolnymi przepływami pieniężnymi. Roczne zobowiązania spółki z tytułu dywidendy wynoszą około 520 mln USD, podczas gdy prognoza FCF na 2026 r. zakłada przedział od 600 mln USD do 800 mln USD. Jeśli wynik znajdzie się blisko dolnej granicy prognozy, po wypłacie dywidendy pozostanie niewiele gotówki. Sama dywidenda nie wydaje się obecnie bezpośrednio zagrożona, ale większe podwyżki prawdopodobnie będą musiały poczekać, aż spółka zacznie regularnie generować więcej środków.

Stanley Black & Decker ma atut, który trudno odtworzyć: 58 kolejnych lat podwyżek dywidendy. Poprawa przepływów pieniężnych, marż i poziomu zadłużenia wskazuje również, że proces naprawy działalności przynosi pewne efekty.

Obecnie Stanley Black & Decker wygląda bardziej na spółkę zapewniającą stabilny dochód z możliwością dalszej poprawy wyników niż na spółkę dywidendową o wysokim potencjale wzrostu. Wypłata wydaje się możliwa do utrzymania, ale kolejnym sprawdzianem będzie udowodnienie, że wyższe przepływy pieniężne utrzymają się w dłuższym okresie. Jeśli zarząd będzie nadal poprawiał działalność i ograniczał zadłużenie, akcje mogą stać się ciekawszą opcją dla inwestorów dywidendowych w miarę zbliżania się spółki do 60. kolejnej podwyżki.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Dywidendy i akcje

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.