Azjatyckie giełdy tracą przez wysokie rentowności obligacji i jastrzębie banki centralne
Azjatyckie rynki akcji spadały w środę, podążając za stratami z poprzedniej sesji na Wall Street. Tam na nastroje wpłynęła wyprzedaż akcji spółek z sektora półprzewodników oraz podwyższone rentowności obligacji. Inwestorzy czekają na publikację protokołu z lipcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej oraz na wystąpienie przewodniczącego Kevina Warsha podczas sympozjum w Jackson Hole.
Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy również lekko spadały. Kontrakty na S&P 500 zniżkowały o 0,14%, na Nasdaq 100 o 0,33%, a na Dow o 0,08%.
Na rynku surowców ropa naftowa drożała w kierunku 86 USD za baryłkę. Złoto kosztowało około 4 350 USD za uncję, po tym jak podczas poprzedniej sesji potaniało o prawie 2%.
Południowokoreański KOSPI spadł o ponad 4%, do około 6 560 pkt, przedłużając straty z wtorku. Kurs wona południowokoreańskiego pozostawał stabilny w pobliżu 1 399 KRW za 1 USD.
Japoński indeks Nikkei (NKY:IND) zniżkował o 3,07%, do około 65 500 pkt. Szerszy indeks Topix spadł o 2,4%, do 4 040 pkt. Japońskie akcje traciły drugą sesję z rzędu. Jen kosztował około 159,5 JPY za 1 USD i od ponad tygodnia poruszał się w ograniczonym przedziale.
Najnowsze dane pokazały jednocześnie, że bazowe zamówienia na maszyny w Japonii wzrosły w czerwcu o 9,7%. Wynik był lepszy od prognoz i wskazywał na większe wydatki inwestycyjne japońskich przedsiębiorstw.
Chiński Shanghai Composite (SHCOMP) spadł o 2,14%, do 3 953 pkt. Shenzhen Component stracił 2,2%, do 14 301 pkt. Na oba indeksy mocno wpłynęła szeroka wyprzedaż akcji spółek półprzewodnikowych.
Hongkoński Hang Seng (HSI) wzrósł o 0,06%, do 25 372 pkt. W Hongkongu akcje Baidu potaniały jednak o 14,4% po mniejszym od oczekiwań spadku przychodów spółki w II kwartale.
Indeks SENSEX w Indiach zniżkował o 0,44%, do 77 018 pkt. Była to czwarta spadkowa sesja z rzędu, a indeks osiągnął najniższy poziom od 28 lipca.
Australijski indeks (AS51) spadł o 0,27%, do 9 042 pkt. Przedłużył tym samym serię spadków do sześciu sesji i znalazł się na najniższym poziomie od dwóch tygodni. Dolar australijski osłabił się poniżej 0,71 USD, ale nadal pozostawał w pobliżu najwyższego poziomu od dziesięciu tygodni. Inwestorzy oceniali perspektywy polityki pieniężnej.
Na nastroje wpłynęły również dane o wzroście płac w Australii, który w II kwartale utrzymał się na poziomie 3,2% rok do roku. Andrew Hauser, wiceprezes Reserve Bank of Australia, wypowiadał się jastrzębio na temat utrzymujących się zagrożeń inflacyjnych.
Wśród obserwowanych par walutowych znalazły się: JPY:USD, CNY:USD, AUD:USD, INR:USD, HKD:USD oraz NZD:USD.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.