Morgan Stanley (NYSE:MS) podniósł prognozę ceny ropy Brent na czwarty kwartał do 100 USD za baryłkę. Kontrakty terminowe na ropę Brent (CO1:COM) kosztowały w poniedziałek około 93 USD, a ropa w Stanach Zjednoczonych (CL1:COM) około 85 USD. Oznacza to istotny potencjał wzrostu względem nowego celu banku i ponownie stawia ceny energii w centrum perspektyw dotyczących inflacji oraz rynków finansowych.
Prognoza Morgan Stanley opiera się przede wszystkim na zanikających zapasach zabezpieczających rynek przed niedoborem. Wolumen ropy transportowanej drogą morską spadł od 13 lipca o około 168 mln baryłek. Eksport z Bliskiego Wschodu zmniejszył się natomiast do poziomów zbliżonych do tych obserwowanych w marcu i kwietniu. Morgan Stanley oczekuje, że odbudowa podaży z regionu potrwa aż do 2027 roku. W efekcie rynek ropy ma pozostać w deficycie, czyli przy popycie przewyższającym podaż, w czwartym kwartale 2026 roku oraz pierwszym kwartale 2027 roku.
Dane niezależnych instytucji również potwierdzają kurczenie się zapasów. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) podała, że globalne obserwowane zapasy ropy spadły w lipcu o 69 mln baryłek. Od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie zmniejszyły się łącznie o 410 mln baryłek. IEA szacuje obecnie, że w trzecim kwartale globalny rynek ropy odnotował deficyt na poziomie około 1,8 mln baryłek dziennie. To ponad dwa razy więcej niż wynosił wcześniejszy szacunek agencji.
Kurczy się także kolejny bufor bezpieczeństwa. Zapasy w amerykańskiej Strategicznej Rezerwie Naftowej (SPR) spadły 14 sierpnia do około 293 mln baryłek. Pięć tygodni wcześniej przekraczały 316 mln baryłek.
Wzrostowy scenariusz dla cen ropy ma jednak ograniczenia. Wysokie ceny oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw już negatywnie wpływają na konsumpcję. IEA oczekuje, że globalny popyt na ropę spadnie w 2026 roku o 1,6 mln baryłek dziennie, a następnie odbije w kolejnym roku.
Co to oznacza dla inwestorów
Najbardziej prawdopodobna droga do ceny 100 USD za baryłkę ropy Brent prowadzi przez dalszy spadek zapasów oraz opóźnienie normalizacji żeglugi przez cieśninę Ormuz. Inwestorzy powinni obserwować:
- wielkość eksportu z Bliskiego Wschodu,
- cotygodniowe dane o zapasach w Stanach Zjednoczonych,
- stopień wykorzystania mocy przerobowych rafinerii,
- wszelkie zmiany w napięciach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Kolejny raport o zapasach produktów naftowych w USA zostanie opublikowany 26 sierpnia. Szybsze przywrócenie eksportu z regionu Zatoki Perskiej lub słabszy globalny popyt mogłyby podważyć prognozę Morgan Stanley. Jeśli jednak zapasy nadal będą spadać, a rezerwy awaryjne się kurczyć, cena 100 USD za baryłkę ropy Brent może okazać się nie tylko krótkotrwałym skutkiem napięć geopolitycznych, lecz także poziomem uzasadnionym przez fundamenty rynku.
Dyskusje o CL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.