Cramer wskazuje Stanley Black & Decker jako sposób na skorzystanie z boomu remontowego
Jim Cramer w programie „Stop Trading” stacji CNBC ocenił, że akcje Stanley Black & Decker (NYSE: SWK) mogą być dobrym wyborem dla inwestorów chcących skorzystać na cyklu remontowym. Jego zdaniem wskazówką są dobre wyniki Home Depot (NYSE: HD) i Lowe’s (NYSE: LOW). W obu sieciach sprzedaż narzędzi ręcznych była mocna. Rozpoczęcia budowy domów jednorodzinnych pozostają jednak słabe. Mimo to klienci remontujący mieszkania samodzielnie w Lowe’s oraz mali wykonawcy zaopatrujący się w Home Depot nadal kupują produkty DeWalt i Black & Decker.
„Rynek remontowy powrócił. Remonty wykonywane samodzielnie w Lowe’s i remonty realizowane przez małych wykonawców w Home Depot napędzają, moim zdaniem, świetną sprzedaż produktów DeWalt, Home Depot, a także zwykłych produktów Black & Decker w Lowe’s” – powiedział Cramer.
W czwartek kurs SWK zamknął się na poziomie 98,85 USD, po spadku o 0,95% w ciągu dnia. Od początku roku akcje zyskały około 36%. Oznacza to, że rynek częściowo uwzględnił już scenariusz, na który zwraca uwagę Cramer.
Cramer określił Stanley Black & Decker jako dostawcę narzędzi dla obu dużych sieci handlowych. „Narzędzia ręczne są bardzo mocne w obu sieciach. Chodzi o Stanley Black & Decker, czyli SWK. Myślę, że spółka musi mieć niezwykle dobry kwartał” – powiedział.
Zwrócił także uwagę na poprawę bilansu po sprzedaży aktywów. W raporcie za drugi kwartał spółka wykazała spłatę 1,7 mld USD długu ze środków uzyskanych ze sprzedaży części majątku. Informację ujawniono w załączniku do formularza 8-K.
„To może być sposób na skorzystanie z wyników obu tych sieci, ponieważ wiem, że różnią się od siebie i oferują inne linie produktowe, z wyjątkiem narzędzi ręcznych” – dodał.
Cramer nie określił jednak SWK jako inwestycji długoterminowej. „Ta transakcja działa, naprawdę tak uważam. Może przerodzić się w inwestycję. Szczerze mówiąc, to dobre miejsce, w którym można być” – stwierdził.
Home Depot poinformował, że drugi kwartał był rekordowy pod względem sprzedaży przenośnych elektronarzędzi. Lowe’s planuje natomiast wprowadzić do oferty ponad 150 nowych produktów DeWalt. Wskazuje to na popyt na produkty z wyższej półki oferowane przez SWK.
Sama sprzedaż produktów z półek nie pokazuje jednak, ile ostatecznie zarobił ich producent. W drugim kwartale Stanley Black & Decker odnotował 3% wzrostu przychodów organicznych, czyli po wyłączeniu wpływu przejęć, sprzedaży aktywów i zmian kursów walut. Przychody organiczne z elektronarzędzi wzrosły o 8%.
Na marżę brutto, czyli część przychodów pozostającą po odjęciu bezpośrednich kosztów produkcji, pozytywnie wpłynął czynnik tymczasowy. Około 250 punktów bazowych marży brutto, czyli 2,5 pkt proc., oraz około 0,17 USD skorygowanego zysku na akcję pochodziło ze zwrotów ceł związanych z ustawą IEEPA. Zarząd nie uwzględnił tych zwrotów w prognozach na drugą połowę roku.
Dyrektor finansowy Patrick Hallinan powiedział, że spółka nadal „dostosowuje działania promocyjne, ponieważ coraz lepiej poznajemy elastyczność popytu w środowisku wysokiej inflacji po wprowadzeniu ceł”. Producent narzędzi może zwiększać sprzedaż ilościową, ale częstsze promocje mogą jednocześnie obniżać marżę na pojedynczym produkcie.
Istotna jest także struktura popytu. Wydatki na remonty i naprawy są finansowane z kapitału zgromadzonego w nieruchomościach oraz bieżących przepływów pieniężnych. Nie zależą więc bezpośrednio od liczby transakcji na rynku mieszkaniowym.
Kierownictwo Home Depot określiło rynek mieszkaniowy jako zamrożony. Wskazało, że liczba transakcji utrzymuje się na historycznie niskim poziomie od czterech lat i nie widać wyraźnego punktu zwrotnego. Mimo tego 13 z 16 działów produktowych sieci odnotowało wzrost sprzedaży porównywalnej, czyli sprzedaży w placówkach działających przez co najmniej rok.
Lowe’s poinformowało o stabilnym portfelu zamówień klientów profesjonalnych. Jednocześnie właściciele domów ostrożnie wybierają mniejsze projekty naprawcze i konserwacyjne. Taka struktura popytu sprzyja producentowi narzędzi, ponieważ narzędzia są wykorzystywane w kolejnych cyklach prac.
Bardziej perspektywicznym elementem działalności jest kanał profesjonalny. Sprzedaż Stanley Black & Decker w amerykańskim kanale komercyjnym i przemysłowym wzrosła w tempie niskich kilkunastu procent. Chris Nelson powiedział, że „DeWalt nadal jest liderem i naszym głównym silnikiem wzrostu, koncentrującym się na klientach profesjonalnych”.
Cramer zachował ostrożność w kwestii horyzontu inwestycji. Obecna sytuacja wygląda przede wszystkim na transakcję opartą na konkretnych katalizatorach, czyli wydarzeniach mogących krótkoterminowo wesprzeć kurs. W tle jest poprawa bilansu, ale teza o trwałym wzroście zysków wymaga jeszcze potwierdzenia.
Wycena częściowo odzwierciedla już te oczekiwania. Wskaźnik cena/zysk za ostatnie 12 miesięcy wynosi około 24, a wskaźnik cena/zysk oparty na prognozowanych wynikach jest bliżej 18. Średnia cena docelowa analityków to 99,36 USD, czyli niemal dokładnie tyle, ile wynosi bieżący kurs.
Wsparciem dla inwestorów jest także dywidenda. Jej prognozowana roczna wartość wynosi 3,36 USD na akcję. Wypłata za wrzesień została podniesiona do 0,84 USD. Spółka prognozuje również wyższe przepływy pieniężne po odjęciu wydatków inwestycyjnych, w przedziale od 600 mln USD do 800 mln USD.
Do głównych ryzyk należy wygaśnięcie zwrotów ceł, utrzymująca się słabość w Europie oraz presja cenowa ze strony ostrożnych konsumentów. Może ona trwać nawet wtedy, gdy liczba sprzedawanych produktów pozostanie stabilna. Przy ocenie Stanley Black & Decker szczególnej uwagi wymagają kanał profesjonalny oraz popyt na naprawy i konserwację, podczas gdy odbudowa rynku mieszkaniowego pozostaje wstrzymana.
Dyskusje o HD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.