Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

S&P 500 zyskuje 9% w 2026 r. Co dalej przed półroczem

Redakcja InwestHub · 24 czerwca 2026 21:21

S&P 500 wszedł w 2026 rok z bardzo drogą wyceną. Indeks startował z forward P/E na poziomie 22, co było jednym z najwyższych odnotowanych poziomów w historii. W ostatnich czterech dekadach poziom ten przekraczano tylko w dwóch wcześniejszych okresach: podczas bańki dot-com oraz w czasie pandemii COVID-19. W obu przypadkach kończyło się to rynkowymi spadkami.

Sytuacja dodatkowo się skomplikowała pod koniec lutego, gdy USA zaatakowały Iran. Skutkiem był skok cen ropy do najwyższych poziomów od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Droższa energia pchnęła inflację do wieloletniego maksimum, co mocno ograniczyło oczekiwania na szybkie cięcia stóp przez Fed.

Mimo tych przeciwności S&P 500 rośnie. Od początku roku indeks zyskał 9%. Głównym motorem tej zwyżki okazały się bardzo mocne wyniki finansowe spółek wchodzących w skład indeksu. W pierwszym kwartale S&P 500 wypracował 12% wzrostu przychodów — to najlepszy wynik od 2022 roku. Zyskowność rosła jeszcze szybciej: zyski (earnings) wzrosły o 29%, również najszybciej od 2021 roku.

Najsilniejsze tempo wzrostu zysków zanotowały sektory technologii oraz usług komunikacyjnych — odpowiednio +55% i +49%. Wśród największych wkładów we wzrost zysków były firmy bezpośrednio związane z rozbudową infrastruktury pod sztuczną inteligencję: Alphabet, Amazon, Meta Platforms, Micron Technology i Nvidia.

Paul Quinsee z JPMorgan Chase zwracał uwagę, że wpływ AI rozlewa się szerzej po całym rynku, a równolegle sektor energii dostarcza wyższych zysków. Jednocześnie, jeśli wyłączy się te dwa czynniki, prognozowany wzrost amerykańskich zysków ma pozostać na poziomie umiarkowanych 8% w 2026 roku. To podkreśla znaczenie dużego boomu inwestycyjnego w AI dla perspektyw wyników i przyszłych zwrotów z akcji.

Wall Street widzi dalszą przestrzeń do wzrostu w drugiej połowie 2026 r.

Analitycy oczekują kontynuacji mocnych rezultatów także w kolejnych kwartałach. Na cały 2026 rok konsensus wskazuje, że przychody mają wzrosnąć o 11% (najszybciej od 2022 roku), a zyski o 23% (najszybciej od 2021 roku).

Na tym tle rynkowe prognozy końca roku sugerują, że S&P 500 może jeszcze zyskać. Wśród domów maklerskich i firm badawczych pojawiają się różne cele, ale większość zakłada przewagę względem bieżącego poziomu indeksu, równego 7 473,10. Przykładowo: Yardeni Research widzi 8 250 pkt (ok. +10%), Oppenheimer i Citigroup po 8 100 pkt (ok. +8%), a Deutsche Bank, Goldman Sachs oraz Morgan Stanley po 8 000 pkt (ok. +7%). Najbardziej ostrożne ujęcia obejmują Jefferies z celem 7 500 pkt (około 0%) oraz Bank of America z 7 100 pkt (ok. -5%).

Średni punkt odniesienia dla rynku to mediana celów końcoworocznych. Wśród 19 banków inwestycyjnych i firm badawczych mediana wynosi 7 850 pkt. To oznacza 5% potencjału wzrostu względem poziomu 7 473. Taka ścieżka prowadziłaby do szacowanego całorocznego zwrotu rzędu 15%.

Jednocześnie warto pamiętać, że trafność prognoz bywa ograniczona. W ostatnich czterech latach mediana celów końcoworocznych — na podstawie badań przeprowadzonych wśród analityków ankietowanych przez Reuters — była średnio nietrafiona o 16 punktów procentowych.

Co może przesądzić o ryzykach w dół

Na koniec roku inwestorzy muszą liczyć się z ryzykami po stronie spadkowej. Relacje USA–Iran pozostają napięte mimo niedawłego ograniczenia eskalacji. Inflacja nadal jest wyraźnie powyżej celu Fed, wynoszącego 2%. Do tego dochodzi planowane rozszerzenie taryf przez prezydenta Donalda Trumpa w tym lecie — po wygaśnięciu 10% globalnego cła pod koniec lipca.

W praktyce oznacza to, że rynek może nadal premiować spółki z ekspozycją na AI, ale przy drogich wycenach potrzebna jest ostrożność. W tym kontekście inwestorzy zwracają uwagę, aby nie gonić za kosztownymi ofertami publicznymi typu IPO, tylko wybierać spółki wyceniane bardziej rozsądnie — z perspektywą wyraźnie wyższych zysków w perspektywie pięciu lat.

Czy warto kupować akcje indeksu S&P 500?

Inwestorzy rozważający wejście do szerokiego koszyka S&P 500 zwracają uwagę na to, że selekcje konkretnych spółek często różnią się od samego indeksu. W przypadku listy Stock Advisor podawano, że S&P 500 Index nie znalazł się wśród dziesięciu wskazanych propozycji.

Przy okazji takich list przywoływano m.in. Netflix z daty 17 grudnia 2004 oraz Nvidię z 15 kwietnia 2005. Zgodnie z tymi przykładami, gdyby inwestor ulokował 1 000 USD zgodnie z tamtejszą rekomendacją, jego wartość miała wynieść odpowiednio 393 037 USD (Netflix) oraz 1 280 627 USD (Nvidia). Jednocześnie wskazywano, że łączny średni zwrot Stock Advisor wynosi 913%, podczas gdy dla S&P 500 było to 208%. Podawano też, że takie zwroty są liczone według stanu na 24 czerwca 2026.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.