Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Ostatni kwartał Cooka w Apple był rekordowy. Akcje spadły

Redakcja InwestHub · 6 sierpnia 2026 02:05

Apple (NASDAQ: AAPL) zakończyło kadencję Tima Cooka na stanowisku dyrektora generalnego najlepszym kwartałem czerwcowym w historii. W trzecim kwartale roku obrotowego przychody wzrosły o 16% rok do roku, do rekordowych 109,4 mld USD. Mimo to kurs akcji spadł w handlu posesyjnym nawet o 8%.

Inwestorzy skupili się przede wszystkim na tym, co czeka spółkę w kolejnych miesiącach. Obawy dotyczą ograniczeń podaży, rosnących kosztów dostaw oraz wyceny akcji, które przed publikacją wyników wyceniano na około 40-krotność zysku.

Sam kwartał przyniósł bardzo dobre rezultaty. Zysk na akcję wzrósł o 29% rok do roku, do 2,02 USD. Zysk netto zwiększył się o 27%, do 29,8 mld USD. Przychody ze sprzedaży iPhone’ów wzrosły o 22%, do 54,3 mld USD, a przychody segmentu Mac zwiększyły się jeszcze szybciej — o 29%.

Marża brutto, czyli część przychodów pozostająca po odjęciu bezpośrednich kosztów produkcji, wzrosła do 50,1% z 46,5% rok wcześniej. Na wynik pozytywnie wpłynęły również zwroty ceł, które zwiększyły zysk na akcję o 0,11 USD. Po wyłączeniu tego wpływu zysk na akcję nadal był wyższy o około 22% rok do roku.

„Apple z dumą informuje dziś o swoim najlepszym kwartale czerwcowym w historii. Przychody wzrosły dwucyfrowo w segmencie iPhone, Mac i usług, a także we wszystkich regionach geograficznych” — powiedział Tim Cook w komunikacie dotyczącym wyników. Był to jego ostatni komunikat w tej roli. 1 września stanowisko dyrektora generalnego obejmie John Ternus, a Cook zostanie prezesem wykonawczym.

Usługi mogły być jednym z powodów spadku kursu. Przychody tego segmentu wzrosły o około 12% rok do roku, do 30,7 mld USD. To rekord dla kwartału czerwcowego i dwunasty z rzędu kwartał z dwucyfrowym wzrostem, ale jednocześnie najsłabsze tempo spośród trzech największych kategorii przychodów Apple. Usługi charakteryzują się wysoką marżą, dlatego na tym segmencie w dużej mierze opiera się wysoka wycena akcji spółki.

Rozczarowanie inwestorów mogły zwiększyć również prognozy na kolejny kwartał. Apple ostrzegło, że w kwartale kończącym się we wrześniu ograniczenia podaży będą obciążać wyniki produktów iPhone, iPad i Mac. Tim Cook poinformował także, że w tym okresie spółka spodziewa się jeszcze wyższych kosztów pamięci niż w zakończonym kwartale. Ceny pamięci rosną w całej branży.

Apple prognozuje marżę brutto na poziomie 47–48% w kwartale wrześniowym. To mniej niż 50,1% osiągnięte w ostatnim kwartale.

Znaczenie ma również sama cena akcji. Przed publikacją wyników kurs znajdował się blisko historycznego maksimum. Był około 65% powyżej minimum z ostatnich 52 tygodni, a akcje były wyceniane na około 40-krotność zysku. Przy takiej wycenie nawet najlepszy kwartał czerwcowy w historii Apple może jedynie potwierdzać oczekiwania, które rynek już uwzględnił w cenie.

Dla akcjonariuszy czwartkowa reakcja nie zmienia obrazu działalności spółki. Apple odnotowało dwucyfrowy wzrost we wszystkich regionach geograficznych, a baza aktywnych urządzeń osiągnęła kolejny rekord. Przekazanie stanowiska dyrektora generalnego Johnowi Ternusowi było zapowiadane od kwietnia.

Spadek w handlu posesyjnym wygląda więc bardziej na przerwę we wzroście drogo wycenianych akcji niż na problem z samym biznesem. Ternus przejmuje spółkę, która rośnie najszybciej od lat, choć jej akcje już uwzględniają ten scenariusz.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.