Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Opóźnione złożenie wniosku IPO przez OpenAI może okazać się ciosem dla akcji AI w 2026 r.

Redakcja InwestHub · 28 czerwca 2026 13:53

8 czerwca 2026 r. OpenAI ogłosiło, że poufnie złożyło do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) dokumentację S-1 na potrzeby IPO.

Wokół zapowiedzi szybko rozpędziła się narracja rynkowa. Bankierzy przedstawiali nawet niespotykany wcześniej cel wyceny publicznej – do 1 bln USD.

Jednak jeszcze przed końcem kolejnego miesiąca sytuacja zaczęła wyglądać inaczej. 25 czerwca pojawiły się doniesienia, że finansowi doradcy OpenAI zaczęli aktywnie namawiać spółkę do przesunięcia mocno oczekiwanego IPO aż do 2027 r.

To miało być sygnałem ostrzegawczym. W prywatnych rundach finansowania OpenAI zwiększało wycenę w sposób opisywany jako „wykładnicza inflacja aktywów”. W marcu 2026 r. wartość miała sięgać ponad 850 mld USD.

Według relacji doradcy stawiali CEO Sama Altmana przed dylematem: obniżyć oczekiwania co do wyceny, aby szybciej doprowadzić do zatwierdzenia wejścia na giełdę, albo odłożyć IPO na 2027 r. – aby chronić cel 1 bln USD. Jak podano, Altman miał uznać, że jakiekolwiek zmniejszenie „trillionowej” liczby nie wchodzi w grę.

Powód zmiany podejścia doradców wiązano z tym, co wydarzyło się przy debiucie SpaceX Elona Muska (SPCX). W pierwszych chwilach po wejściu na giełdę spółka mocno zareagowała, przez moment Musk był nawet „trillionairem”. Następnie doszło jednak do wyraźnego, silnego cofnięcia kursu.

Wniosek bankierów miał być prosty: popyt detaliczny na rynku publicznym na przegrzane narracje wygląda na to, że jest już mocno wyczerpany. Inaczej jest w przypadku firm pozostających prywatnie – wtedy można utrzymać tempo rozwoju dzięki projekcjom i obietnicom kapitału venture capital.

Na giełdzie liczą się bieżące, przejrzyste liczby matematyczne.

W danych finansowych zwracano uwagę na skalę strat i koszty działalności. OpenAI miało wykazać stratę netto (net loss) 38,5 mld USD za 2025 r. przy przychodach 13,07 mld USD. Nawet jeśli tempo przychodów w ujęciu miesięcznym na początku 2026 r. miało wynosić około 2 mld USD, to nadal prognozowano, że w 2026 r. spółka będzie „spalać” około 14 mld USD strat.

Do tego dochodzi plan inwestycji w infrastrukturę. W relacjach pojawiła się informacja o zobowiązaniach dotyczących centrów danych i infrastruktury o wartości sięgającej 600 mld USD, rozciągniętych aż do 2030 r. W środowisku wysokich stóp procentowych próg dla inwestorów publicznych ma być praktycznie nie do spełnienia.

Zgodnie z tą logiką rynek nie będzie już skłonny „dopłacać” gigantycznymi stratami tylko za samą obietnicę przyszłego, szybkiego wzrostu w obszarze generatywnej AI.

Opóźnienie złożenia wniosku IPO do 2027 r. ma zwiększać ryzyko, że akcje spółek AI mogą spaść w perspektywie tygodni lub miesięcy, a nie lat.

Jako sposób na zobrazowanie trendu dla całego sektora podawano notowania Global X Artificial Intelligence & Technology ETF (AIQ). Wskazano również, że w przeszłości inwestorzy, którzy kupowali wcześniej, mogli zarobić na wzroście od poziomu 20 USD do okolic 70 USD w nieco ponad trzy lata.

Gdy ETF znajdował się w okolicach mid-60 USD, zakładano, że spadkowym celem może być zejście niżej. Pierwszy wskazywany poziom to 30 USD, a dalej – jak opisano – na tę chwilę nie widać kolejnych celów.

W szerszym ujęciu ten mechanizm ma działać podobnie także na rynku spółek powiązanych z AI: okresy „rozgrzania” potrafią mocno windować wyceny, a następnie pojawia się korekta, gdy realizacja nie nadąża za oczekiwaniami.

W tym kontekście zwracano uwagę, że to, co w spółkach AI często jest nazywane „fair value” (wartością godziwą), bywa trudne do wiarygodnego uchwycenia. Kursy potrafią iść wyżej dzięki nadziei i hype’owi, a potem szybko cofają się wraz z odwróceniem nastrojów. Zgodnie z tą argumentacją opóźnienie złożenia przez OpenAI ma „zamknąć drzwi” dla pierwszej części tego scenariusza.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.