Morgan Stanley: rajd giełdowy zależy od 1,2 bln USD wydatków na AI
Morgan Stanley stawia przed rynkiem pytanie o 1,2 bln USD wydatków na AI w 2027 r. To skala, która może uzasadnić dominację spółek technologicznych w rajdzie giełdowym.
Bank oczekuje, że inwestycje w AI wzrosną z blisko 800 mld USD w 2026 r. do około 1,2 bln USD w 2027 r. Takie nakłady będą napędzać popyt na układy scalone, centra danych, infrastrukturę chmurową i dostawy energii.
Ryzyko pojawia się, jeśli wielcy dostawcy chmury (ang. hyperscalers) zmniejszą nakłady inwestycyjne (capex). Wtedy presja wywołana spowolnieniem rozszerzy się poza producentów chipów i może osłabić przewodzące sektorowe wzrosty. Jeśli natomiast hyperscalerzy będą dalej zwiększać capex, przewodzenie rynku może być lepiej uzasadnione.
AI napędza prognozy zysków spółek, dlatego jest jednym z głównych czynników napędzających rajd. Dane FactSet potwierdzają, że analitycy są coraz bardziej optymistyczni co do wyników w kwartale. Zyski S&P 500 w II kwartale 2026 r. mają wzrosnąć o 23,3%, wobec prognozy 18,8% z 31 marca, a na czele są spółki z sektora technologii informacyjnych (Information Technology), dla których oczekuje się wzrostu zysków o 63,3% wobec wcześniejszych 48,6%.
Szacunki zysków w sektorze technologicznym wzrosły o 9,9% do poziomu 223,6 mld USD, wsparte przez firmy takie jak Micron, Nvidia, Apple i SanDisk.
Indeks S&P 500 zamknął się na poziomie 7 543,64 punktu, co oznacza wzrost 10,2% od początku roku. Dane MarketWatch pokazują, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy indeks zyskał 20,1%.
Cele cenowe dla S&P 500 podawane przez duże banki wyglądają następująco:
- Citigroup: 8 100, wskazując na odporne zyski i cykl wzrostu napędzany przez AI.
- Goldman Sachs: 8 000, podkreślając, że wzrost zysków napędza powrót rynku.
- Morgan Stanley: 8 000, z oddzielnym 12-miesięcznym celem 8 300 powiązanym z siłą zysków.
- Wells Fargo: 7 950, wskazując na silniejsze zyski i zmniejszające się ryzyka makro.
- J.P. Morgan: 7 800, powołując się na inwestycje w AI, odporny wzrost i dynamikę zysków.
Poza kwestią capex rynkowi zagrażają jeszcze dwa istotne czynniki. Pierwszy to ropa. Duża część byczego scenariusza rynkowego zakłada normalizację ruchu morskiego przez Cieśninę Ormuz, powrót podaży ropy do poziomów sprzed wojny oraz spadek ropy Brent w kierunku 75 USD za baryłkę w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Przy ponownej eskalacji konfliktu z Iranem te założenia będą trudniejsze do utrzymania. Silny skok cen ropy może przełożyć się na koszty transportu, ceny towarów i oczekiwania inflacyjne, co zmusi inwestorów do przemyślenia scenariusza „miękkiego lądowania”.
Drugim czynnikiem jest Rezerwa Federalna (Fed). Część optymizmu rynkowego opiera się na oczekiwaniu, że bank centralny utrzyma stopy procentowe bez zmian do końca roku. Jeśli presja inflacyjna wzrośnie, Fed może mieć mniej miejsca na zwlekanie. Narzędzie CME FedWatch pokazuje 82% szans na co najmniej jedno podwyższenie stóp do końca roku.
W dużych bankach rośnie liczba głosów zakładających podwyżki. Bank of America oczekuje trzech podwyżek po 25 punktów bazowych, a Deutsche Bank prognozuje łącznie 50 punktów bazowych podwyżek w ciągu roku. BNP Paribas i Macquarie również należą do mniejszości prognozującej podwyżki.
Podsumowując, rajd nadal zasilany jest optymizmem i rosnącymi prognozami zysków, ale ma coraz węższy margines błędu. Jedna słaba informacja z wyników, sygnał z Fedu lub eskalacja geopolitczna mogą zatrzymać albo odwrócić wzrosty.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.