Michael Burry obstawia spadki Microna, Nvidii i Tesli. Czy inwestorzy powinni się martwić?
Michael Burry, inwestor znany z zakładów przeciwko rynkowi nieruchomości przed kryzysem w 2008 roku, w ostatnich dniach ujawnił pozycje krótkie (short) przeciwko kilku spółkom powiązanym z rozwojem sztucznej inteligencji.
Najpierw Burry opublikował je w serii wpisów na Substack, a potem rozszerzył zakład o Micron Technology. Chodzi o spółki: Nvidia (NVDA), Tesla (TSLA), Applied Materials (AMAT), Caterpillar (CAT) oraz iShares Semiconductor ETF (SOXX). Dwa dni później dodał też shorta na Micron Technology (MU), który — jak podawano — został zbudowany w okolicach 1 052 USD za akcję.
Burry stawia na jedną główną myśl: problemem nie jest to, że te firmy „przestają działać”, tylko to, że ich kursy wzrosły do skrajnych poziomów jak na dane historyczne.
Micron: przychody rosną, ale Burry celuje w wycenę
W przypadku Microna argument jest powiązany z tym, jak mocno kurs odbiega od typowych poziomów odniesienia. Według Burry’ego kurs Microna jest dziś dalej ponad średnią z 200 dni niż kiedykolwiek od 1984 roku — a ten okres obejmuje również szczyt z czasów „dot-comów”.
Burry zwraca też uwagę na historię spadków: Micron miał — według jego wyliczeń — w ciągu swojej działalności 34 obsunięcia (drawdowns) przekraczające 30%.
W materiale o krótkiej pozycji pojawia się także bieżąca kondycja finansowa spółki. W fiskalnym trzecim kwartale (okres zakończony 28 maja 2026 r.) przychody Microna ponad czterokrotnie wzrosły rok do roku do 41,5 mld USD i wzrosły o około 74% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Zarząd prognozował w fiskalnym czwartym kwartale przychody na około 50 mld USD.
Przy kursie około 976 USD Micron jest wyceniany na około 22 razy zyski. To w uproszczeniu nie wygląda na wycenę „kosmiczną”. Burry zakłada jednak, że tak dobre zyski nie utrzymają się długo. Kontrargument spółki jest taki, że nowe wieloletnie umowy z klientami mają sprawić, iż popyt będzie bardziej trwały i przewidywalny niż w poprzednich cyklach.
Nvidia: szybki wzrost, ale Burry i tak szuka obrony dla spadków
Nvidia w tej układance wygląda na najłatwiejszą do obrony fundamentami. W fiskalnym pierwszym kwartale (okres zakończony 26 kwietnia 2026 r.) przychody Nvidii wzrosły rok do roku o 85% do 81,6 mld USD, a przychody z segmentu centrów danych wzrosły o 92%.
Mimo takiej dynamiki akcje Nvidii są notowane mniej więcej na poziomie 30 razy zyski. To właśnie takie zestawienie ma znaczenie dla Burry’ego: jeśli rynek traktuje spółkę jak „zbyt bezpieczną” cenowo, a kurs jest dalej napędzany euforią związaną z AI, to short może mieć sens.
Tesla: wysokie oczekiwania wobec przyszłych zysków
Tesla jest w tej grupie przypadkiem odwrotnym. W drugim kwartale spółka dostarczyła 480 126 pojazdów, czyli o około 25% więcej niż rok wcześniej. Mimo to kurs w dniu publikacji spadł o około 7,5%.
Burry zwraca uwagę, że rynek coraz bardziej patrzy na to, ile zarabia pojedynczy samochód (oraz na przyszłe zyski z oprogramowania), a nie tylko na wolumen sprzedaży.
W pierwszym kwartale marża operacyjna Tesli wyniosła 4,2%. Zysk na akcję (EPS) za ostatnie 12 miesięcy to 1,10 USD, a akcje są wyceniane na ponad 350 razy zyski.
W tym scenariuszu Burry nie musi rozgryzać cyklu jak w przypadku półprzewodników. Wystarczy mu założenie, że zyski z obszarów takich jak robotaxi i oprogramowanie pojawią się później, niż sugeruje wycena.
Czy inwestorzy powinni się martwić?
Sama informacja o shortach nie przesądza o tym, co zrobi kurs. Krótki sprzedający może publikować swoje ruchy, ale to nie zmienia automatycznie biznesu tych firm.
Bardziej praktyczne pytanie dotyczy tego, na ile trudno będzie utrzymać założenia wbudowane w wycenę. W ujęciu Burry’ego „test” dotyka tę grupę spółek nierówno:
- dla Nvidii o odpowiedź ma się najwięcej oprzeć na danych liczbowych, bo 85% wzrostu przy około 30 razy zysków daje pewną poduszkę, której nie widać w pozostałych przypadkach;
- Micron wymaga utrzymania wysokich poziomów wyceny przy założeniu, że ceny pamięci i rentowność przejdą przez cały cykl bez silnego załamania;
- Tesla, według Burry’ego, ma w cenie oczekiwania tak duże, że każdy opóźniony zwrot w kierunku zysków „z przyszłości” może ciążyć notowaniom.
Jeśli inwestor trzyma w portfelu te spółki, sensownie jest przyjrzeć się rozmiarom pozycji i ryzyku, że spadek popytu na pamięci albo przesunięcie harmonogramów w robotaxi mocno odbije się na wynikach inwestycji. Zanim nastąpi ewentualne pogorszenie, warto wiedzieć, jak duży ciężar finansowy poniosłaby taka sytuacja.
Dyskusje o AMAT na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.