Fed podniósł stopy. Co 36 lat historii mówi o akcjach
Dzień, na który inwestorzy czekali od tygodni — 16 września — spełnił pokładane w nim oczekiwania. Sama decyzja nie została jednak dobrze przyjęta przez Wall Street.
W środę 16 września przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh oraz 11 pozostałych członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) z prawem głosu podnieśli docelową stopę funduszy federalnych o 25 punktów bazowych, czyli 0,25 pkt proc. Nowy przedział wynosi 3,75–4,00%. Była to pierwsza podwyżka stóp od lipca 2023 roku.
Po decyzji indeks Dow Jones Industrial Average spadł o ponad 1%. Szeroki indeks S&P 500 oraz skupiający wiele spółek technologicznych Nasdaq Composite również zakończyły sesję niżej.
Był to początek pierwszego cyklu podwyżek stóp procentowych Fedu od trzech lat. Działania Kevina Warsha i FOMC mogą budzić obawy inwestorów, ale niemal 36 lat historii pokazuje, jak zachowywały się akcje po rozpoczęciu wcześniejszych cykli podwyżek.
Warsh chce szybszego powrotu inflacji do celu Fedu
Na Wall Street zawsze pojawiają się czynniki, które mogą zmienić sytuację. Decyzje banku centralnego dotyczące stóp procentowych oraz utrzymująca się podwyższona inflacja należą do potencjalnych zagrożeń.
Kevin Warsh był postrzegany jako zwolennik bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej już podczas wcześniejszej pracy w Radzie Gubernatorów Rezerwy Federalnej, od 24 lutego 2006 roku do 31 marca 2011 roku. Jego wypowiedzi po posiedzeniu FOMC z 16 września również wskazują, że polityka Fedu może stać się problemem dla rynku akcji.
Szczególną uwagę zwróciło określenie przez Warsha orientacyjnego terminu działań banku centralnego. Nowy przewodniczący Fedu powiedział:
„Inflacja nadal pozostaje podwyższona. Dzisiejsza decyzja w sprawie polityki pieniężnej pomoże w szybszym powrocie do celu Komitetu na poziomie 2%. Ten Komitet zapewni stabilność cen”.
Obietnica „szybszego powrotu” inflacji do celu nawiązuje do przemówienia Warsha z 28 sierpnia w Jackson Hole. Przekonywał wówczas, że inflacja musi zmierzać do celu FOMC „wyraźnie i w wystarczającym tempie”. Brak tolerancji dla utrzymującej się wysokiej inflacji wyraźnie wskazuje, że nadchodzi seria podwyżek, a nie tylko jedna.
Podnoszenie stóp procentowych jest ryzykowne w czasie rozbudowy infrastruktury sztucznej inteligencji (AI). Wydatki na infrastrukturę centrów danych związanych z AI są rekordowo wysokie, a przynajmniej część tych inwestycji jest finansowana długiem. Wyższy koszt pożyczek może spowolnić tę ekspansję.
Rynek akcji rozpoczął 2026 rok z drugą najwyższą wyceną od stycznia 1871 roku — wynika to ze wskaźnika ceny do zysku Shillera, który uwzględnia średnie zyski spółek skorygowane o inflację. Inwestorzy wyceniają niemal idealny scenariusz i zakładają, że tempo wzrostu związanego z AI nadal będzie się zwiększać. Każdy czynnik, który doprowadzi do zmiany oceny tempa wzrostu lub wysokich wycen akcji, może mocno zaszkodzić rynkowi znajdującemu się na historycznie drogim poziomie.
Dodatkowo kwartalnie publikowane „Podsumowanie prognoz gospodarczych”, powszechnie nazywane wykresem punktowym (dot plot), wskazuje na kolejną podwyżkę docelowej stopy funduszy federalnych o 25 punktów bazowych przed końcem roku. Inwestorzy mają więc konkretne powody do obaw.
Historia poprzednich podwyżek przemawia za akcjami
Z logicznego punktu widzenia zależność między podnoszeniem i obniżaniem stóp procentowych wydaje się prosta.
Wyższy koszt finansowania powinien ograniczać rozwój przedsiębiorstw. Z kolei niższe stopy są zwykle korzystne dla firm, ponieważ zachęcają do zaciągania kredytów i mogą zwiększać wydatki na zatrudnienie, przejęcia oraz innowacje. W praktyce wpływ stóp procentowych nie zawsze wygląda jednak tak, jak sugerowałaby sama logika.
Bank centralny często rozpoczyna cykl obniżek stóp, gdy w gospodarce pojawiają się problemy. Niższe stopy pomagają firmom, ale obniżki są zazwyczaj sygnałem, że Fed próbuje pobudzić wzrost gospodarczy lub tworzenie miejsc pracy z powodu słabości leżącej u podstaw gospodarki.
Podwyżki stóp zwykle pojawiają się natomiast w okresach wyjątkowo silnego wzrostu gospodarczego. Ich głównym celem jest zazwyczaj zapobieżenie wymknięciu się inflacji spod kontroli.
Ryan Detrick, główny strateg rynkowy Carson Group, przeanalizował niedawno sytuację, w której podwyżki stóp mogą być pozytywnym sygnałem dla akcji. Korzystając z danych Carson Investment Research oraz FactSet (NYSE:FDS), prześledził zachowanie indeksu S&P 500 po rozpoczęciu wszystkich sześciu poprzednich cykli podwyżek stóp Fedu od 1990 roku.
Wyjątkiem była podwyżka o 50 punktów bazowych z marca 2022 roku. W czerwcu 2022 roku inflacja mierzona w ujęciu rocznym osiągnęła najwyższy poziom od czterech dekad, dlatego FOMC musiał działać zdecydowanie. Rok po tej początkowej podwyżce o 50 punktów bazowych indeks S&P 500 był niżej o 10,1%.
Inaczej wyglądała sytuacja, gdy pierwsza podwyżka wynosiła standardowe 25 punktów bazowych. W ciągu ostatnich 36 lat indeks S&P 500 był niżej w każdym przypadku miesiąc po rozpoczęciu takiego cyklu. Jednak po 12 miesiącach był wyżej w każdym z tych przypadków, a średni wzrost wynosił 12,5%.
Mimo utrzymującej się wysokiej inflacji podstawy do silnego wzrostu gospodarczego pozostają mocne. Należą do nich niskie bezrobocie, dość silne wydatki konsumentów oraz ogromne nakłady kapitałowe na rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji.
Wysokie wyceny akcji nadal stanowią zagrożenie. Jednak analiza około 36 lat danych dotyczących pierwszych podwyżek stóp wskazuje, że w ciągu kolejnych 12 miesięcy można oczekiwać wzrostu cen akcji.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.