Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Huang podwoił prognozę sprzedaży chipów i sprzeciwił się regulatorowi AI

Redakcja InwestHub · 20 września 2026 02:05

Prezesi spółek mają zwykle dwie okazje do komunikowania się z rynkiem. Pierwsza to konferencja po publikacji wyników, podczas której każda liczba ma znaczenie prawne, a zespół prawników analizuje ją przed publikacją. Druga to rozmowa z dziennikarzami na scenie, w korytarzu lub podczas briefingu. W takich warunkach ta sama osoba może mówić o przyszłości znacznie swobodniej.

Nvidia (NVDA) od trzech lat korzysta z obu sposobów komunikacji. Spółka ostrożnie formułuje pisemne prognozy, a następnie jej założyciel Jensen Huang przedstawia przyszłość w zaokrąglonych liczbach. Zwykle sprawia to, że oficjalne prognozy wyglądają zachowawczo.

Dotychczas działało to na korzyść akcjonariuszy. Nvidia przez trzy lata przekraczała własne prognozy przychodów, więc bardziej optymistyczne zapowiedzi Huanga często okazywały się bliższe rzeczywistości. Inwestorzy traktowali je jako zapowiedź możliwego rozwoju, a nie formalne zobowiązanie.

W czwartek 17 września oba przekazy przestały być ze sobą zgodne.

Podczas spotkania poświęconego sztucznej inteligencji, zorganizowanego przez króla Karola III w Szkocji, Huang powiedział dziennikarzom, że Nvidia spodziewa się sprzedać w ciągu najbliższego roku dwa razy więcej chipów.

Oficjalne dokumenty spółki wskazują na mniejszy wzrost.

Jak Nvidia zamienia sprzedaż chipów na wzrost przychodów

Nvidia sprzedaje znacznie więcej niż procesory graficzne do centrów danych (GPU), które najczęściej pojawiają się w nagłówkach. Jej oferta obejmuje także procesory centralne, przełączniki sieciowe, układy optyczne, chipy do laptopów oraz procesor znajdujący się w konsoli Nintendo Switch 2.

To istotne, ponieważ chip nie jest stałą jednostką przychodu. System Nvidia Blackwell montowany w szafie serwerowej i procesor graficzny do laptopa liczą się jako po jednym sprzedanym chipie, ale ich wartość w dolarach jest zupełnie inna.

Różnica ta rzadko miała znaczenie, gdy działalność centrów danych całkowicie dominowała nad pozostałymi segmentami. W kwartale zakończonym 26 lipca Nvidia odnotowała 96,2 mld USD przychodów, czyli o 106% więcej niż rok wcześniej. Przychody z centrów danych wyniosły 89,0 mld USD.

Marża brutto, czyli część przychodów pozostająca po odjęciu bezpośrednich kosztów produkcji, wyniosła w tym kwartale 75,0%. Huang podsumował działalność spółki trzema słowami: „Moc obliczeniowa to przychód”.

Model działania jest prosty: Nvidia wysyła chipy do klientów, a marża wraca do spółki. Rynek wycenia ją na około 30-krotność prognozowanych zysków.

Czego nie pokazuje podwojona prognoza sprzedaży chipów

Nvidia prognozuje około 70-procentowy wzrost przychodów w roku fiskalnym kończącym się w styczniu 2028 r. Oznaczałoby to około 673 mld USD przychodów. Wypowiedź Huanga o podwojeniu liczby sprzedawanych chipów wskazuje natomiast na wzrost wolumenu o 100%.

Są to dwie różne miary. Jeśli liczba chipów podwoi się, a przychody wzrosną o 70%, średni przychód przypadający na jeden chip spadnie o około 15%.

Możliwe są trzy wyjaśnienia:

  • Nvidia ponownie przedstawia zbyt ostrożne oficjalne prognozy. Byłaby to najbardziej korzystna dla inwestorów interpretacja.
  • Struktura sprzedaży przesuwa się w stronę tańszych układów, ponieważ sztuczna inteligencja trafia także do laptopów, samochodów i robotów.
  • Huang opisywał możliwy poziom podaży, do którego spółka nie zobowiązała się jeszcze w oficjalnych dokumentach.

Huang wskazał również na popyt. Powiedział dziennikarzom, że w niemal każdym kraju, w którym działa Nvidia, „ludzie chcą inwestować w sztuczną inteligencję”.

Najważniejsze dane wyglądają następująco:

  • Liczba sprzedawanych chipów ma mniej więcej podwoić się w ciągu najbliższego roku.
  • Przychody mają wzrosnąć o około 70% w roku fiskalnym kończącym się w styczniu 2028 r., do około 673 mld USD.
  • Przychody w drugim kwartale wyniosły 96,2 mld USD, a marża brutto sięgnęła 75,0%.
  • Prognoza przychodów na trzeci kwartał wynosi 108 mld USD, z odchyleniem o 2% w górę lub w dół.

Marża pokaże koszt podwojenia dostaw

Nvidia już wskazała, gdzie może pojawić się presja. Marża brutto ma spadać i osiągnąć minimum w czwartym kwartale roku fiskalnego 2027, na poziomie 71–72%. Jednym z powodów mają być ceny pamięci.

Dyrektor finansowa Colette Kress określiła niedobór pamięci jako problem, który rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji tworzy częściowo sam dla siebie.

Kolejność tych wydarzeń jest ważna. Najniższa marża ma pojawić się przed podwojeniem liczby sprzedawanych chipów.

Sprzedaż dwa razy większej liczby chipów przy marży 71% oznacza inny model działalności niż sprzedaż o połowę mniejszej liczby układów przy marży 75%. Nadal byłby to wyjątkowo rentowny biznes, ale z niższym zyskiem przypadającym na pojedynczy chip. Tego elementu nie pokazuje samo hasło o podwojeniu sprzedaży.

Huang już wcześniej podtrzymywał bardzo ambitne prognozy. 10 września, podczas konferencji technologicznej na Wall Street, ponownie ocenił, że globalna infrastruktura sztucznej inteligencji może w 2030 r. osiągnąć wartość od 3 do 4 bln USD.

Przy kapitalizacji rynkowej Nvidii przekraczającej 5 bln USD o powodzeniu kolejnego roku zdecyduje przychód przypadający na jeden chip.

Nadzór nad sztuczną inteligencją może zmienić sytuację Nvidii

Spotkanie w Szkocji nie było konferencją sprzedażową. Król Karol III zwrócił się do przedstawicieli Nvidii, OpenAI, Google DeepMind i Anthropic, mówiąc, że „potrzebujemy wystarczających środków kontroli, zanim będzie za późno”.

Huang odpowiedział, że za bezpieczeństwo powinny odpowiadać poszczególne spółki, a nie skoordynowana przerwa w rozwoju technologii. Powiedział, że jeśli produkt nie jest wystarczająco bezpieczny, „powinniśmy go wstrzymać i dalej nad nim pracować”.

Takie stanowisko jest spójne z interesem Nvidii. Jej klientami są laboratoria, które mogłyby zostać wezwane do spowolnienia prac. Każdy miesiąc opóźnienia w treningu modelu sztucznej inteligencji może oznaczać miesiąc późniejszego złożenia zamówień na sprzęt.

W Szkocji nie doszło do zablokowania regulatora, ponieważ nie istnieje jeszcze organ mający uprawnienia do nadzorowania najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji. Huang sprzeciwił się jednak tworzeniu takiego organu przed głową państwa, która właśnie zaapelowała o ustanowienie odpowiednich mechanizmów kontroli.

Jeśli podobne podejście zostanie odrzucone w Brukseli, Waszyngtonie lub Londynie, wzrost liczby sprzedawanych chipów będzie podlegał ograniczeniom, których obecnie nie ma.

Co prognoza Nvidii oznacza dla inwestorów

Nvidia ma największy udział w indeksie S&P 500. Osoba posiadająca fundusz indeksowy, fundusz z datą docelową albo środki emerytalne ulokowane automatycznie w ramach amerykańskiego planu 401(k) jest więc pośrednio wystawiona na tę prognozę, nawet jeśli nie śledzi cen chipów.

Podwojenie liczby sprzedawanych chipów nie oznacza podwojenia przychodów. Oficjalne dokumenty Nvidii pokazują, że są to dwa różne cele.

W raporcie za trzeci kwartał, który ma zostać opublikowany w listopadzie, szczególnie ważna będzie marża brutto. Jeśli utrzyma się w pobliżu 74%, bardziej optymistyczne zapowiedzi Huanga okażą się trafne, a oficjalne prognozy spółki będą po prostu zachowawcze.

Jeśli marża zbliży się do dolnej granicy 71%, a liczba sprzedawanych chipów nadal będzie szybko rosnąć, inwestorzy będą płacić za wzrost wolumenu, który nie przełoży się w takim samym stopniu na zysk.

Huang częściej miał rację, niż się mylił, dlatego kwestią do obserwowania nie jest wyłącznie to, czy Nvidia rzeczywiście sprzeda dwa razy więcej chipów. Ważne będzie także, czy każdy z nich nadal przyniesie spółce podobną wartość.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.