Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Buffett przegapił wzrost Alphabetu o 9 000%. Teraz Berkshire inwestuje w spółkę miliardy

Redakcja InwestHub · 20 września 2026 02:05

Niemal 10 lat temu Warren Buffett powiedział akcjonariuszom Berkshire Hathaway (NYSE: BRKA, NYSE: BRKB), że popełnił błąd, nie kupując wcześniej akcji Google. Dobrze znał działalność tej firmy, ponieważ GEICO, należąca do Berkshire spółka ubezpieczeniowa obsługująca klientów indywidualnych, płaciła 10–11 USD za każde kliknięcie w reklamę wyświetlaną w wyszukiwarce należącej do Alphabetu (NASDAQ: GOOG, NASDAQ: GOOGL).

Podczas zgromadzenia akcjonariuszy w 2017 roku Buffett przyznał, że przegapił okazję, ale nie zamierzał obstawiać spadku wartości Google. Kurs akcji rósł jednak znacząco, gdy Buffett pozostawał poza rynkiem. Ostatecznie Berkshire kupiło akcje w III kwartale 2025 roku. Od tego czasu Buffett i nowo mianowany dyrektor generalny Greg Abel przeznaczyli na nie dziesiątki miliardów dolarów, czyniąc z Alphabetu jedną z największych inwestycji Berkshire Hathaway. Gdyby Buffett kupił akcje wcześniej, mógłby osiągnąć wzrost rzędu 9 000%.

## Google nie był spółką, którą Buffett chciał kupić

Trudno obwiniać Buffetta za to, że nie kupił Alphabetu, znanego wówczas jako Google, podczas pierwszej oferty publicznej akcji (IPO) w 2004 roku. Buffett od lat unika zarówno spółek debiutujących na giełdzie, jak i firm technologicznych.

Jego zdaniem akcje sprzedawane w ramach IPO są zazwyczaj przewartościowane w porównaniu z wieloma innymi spółkami. Banki inwestycyjne obsługujące emisję mają bowiem interes w tym, aby uzyskać jak najwyższą cenę dla firmy sprzedającej akcje. Debiut Google wiązał się również z dużym zainteresowaniem mediów, które mogło podbić kurs bez wyraźnych podstaw w wynikach działalności.

Buffett uważa, że spółki technologiczne są bardziej narażone na zakłócenia ze strony nowych rozwiązań niż wiele firm z innych branż. Utrudnia to budowanie długotrwałej przewagi konkurencyjnej, która pozwalałaby utrzymać wysokie marże zysku przez wiele lat.

W 2004 roku Google działał od niespełna sześciu lat. Spółka osiągnęła zysk dopiero trzy lata wcześniej. Jej zyski operacyjne rosły szybko, ale jednocześnie marża operacyjna, czyli część przychodów pozostająca po uwzględnieniu kosztów operacyjnych, spadała.

Alphabet przez całą dekadę lat 2000. i na początku lat 2010. utrzymywał jednak wysoką marżę operacyjną w podstawowej działalności związanej z wyszukiwarką i reklamą displayową. W tym samym czasie umacniała się jego dominacja na rynku reklamy cyfrowej — zarówno w wyszukiwarce, jak i w serwisie YouTube.

Początek lat 2010. był dobrą okazją, aby Buffett kupił akcje spółki, z której usług jego firma ubezpieczeniowa korzystała przy docieraniu do klientów. Nie zdecydował się jednak na ten krok.

Kurs akcji szybko rósł. Google początkowo oferował inwestorom akcje po 85 USD. W 2014 roku spółka podzieliła akcje na dwie klasy, a w 2022 roku przeprowadziła ich podział w stosunku 20 do 1. Po uwzględnieniu tych podziałów cena z oferty publicznej odpowiada 2,125 USD za akcję. Buffett kupił akcje dopiero w III kwartale 2025 roku, gdy kosztowały około 200 USD.

## Dlaczego Buffettowi podoba się Alphabet

W wywiadzie udzielonym na początku tego roku Buffett ujawnił, że to on rozpoczął budowę pozycji Berkshire Hathaway w Alphabet. Greg Abel, obecny dyrektor generalny Berkshire Hathaway, wskazał niedawno, że Buffett nadal odgrywa ważną rolę w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych dotyczących portfela Berkshire.

Wyjaśniając, dlaczego obecnie podoba mu się Alphabet, Buffett opisał cechy dobrej firmy. Jego zdaniem najważniejsze jest inwestowanie kapitału w sposób pozwalający osiągać zwrot wyraźnie wyższy od stopy wolnej od ryzyka. Za taki punkt odniesienia uważa bony skarbowe Stanów Zjednoczonych. Dostrzega tę cechę zarówno w spółkach należących w całości do Berkshire, jak i w firmach, których akcje Berkshire posiada od lat, takich jak Coca-Cola.

Alphabet wyróżnia się obecnie skalą inwestycji. Spółka planuje przeznaczyć w tym roku około 200 mld USD na nakłady inwestycyjne, między innymi na budowę nowych centrów danych i wyposażenie ich w serwery do obsługi sztucznej inteligencji. Z wypowiedzi Buffetta wynika, że uważa on takie wykorzystanie kapitału za atrakcyjne i zdolne do generowania wysokiego zwrotu gotówkowego.

Pogląd ten potwierdzają niedawne komentarze Thomasa Kuriana, dyrektora generalnego Google Cloud. Powiedział on, że średni okres zwrotu z nowych serwerów wynosi mniej niż dwa lata. Nie obejmuje to kosztu samego centrum danych, które jest aktywem długoterminowym o przewidywanym okresie użytkowania wynoszącym 30 lat.

Procesory graficzne (GPU) i inne akceleratory sztucznej inteligencji mają według szacunków działać przez sześć lat. Dwuletni okres zwrotu oznacza więc, że w całym okresie użytkowania aktywo wygeneruje zwrot gotówkowy na poziomie około 200%, co odpowiada mniej więcej 20% rocznie.

Kurian powiedział również, że okres zwrotu z opracowanych przez Google własnych układów TPU jest mniej więcej o połowę krótszy niż w przypadku przeciętnego serwera. Ponieważ działalność związana z TPU rośnie szybciej niż cały biznes chmurowy, z czasem może ona zapewniać jeszcze wyższy zwrot z inwestycji.

Ważne są także długoterminowe umowy Alphabetu z największymi klientami. Dają one spółce lepszą widoczność przyszłego popytu i większą pewność przy planowaniu rozbudowy centrów danych. Umowy trwają średnio pięć lat, a budowa centrum danych zajmuje około dwóch lat. Nawet w najgorszym scenariuszu inwestycje gotówkowe spółki nadal powinny przynieść dodatni zwrot.

Przy kursie odpowiadającym mniej niż 17-krotności prognozowanych zysków nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Buffett i Abel kontynuowali zakupy akcji Alphabetu w III kwartale.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.