Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Fed może znów podnosić stopy. Ryzyko dla spółek wzrostowych

Redakcja InwestHub · 3 września 2026 15:30

Rezerwa Federalna nie zastanawia się już, czy inflacja wymaga uwagi. Debatuje nad tym, jak restrykcyjna powinna być polityka pieniężna. Ma to znaczenie dla inwestorów, ponieważ giełda korzystała z oczekiwań, że stopy procentowe z czasem spadną. Wznowienie cyklu podwyżek działałoby w przeciwnym kierunku.

Podczas posiedzenia 28–29 lipca przedstawiciele Fed utrzymali docelowy przedział stopy funduszy federalnych na poziomie 3,50–3,75%. Trzech członków opowiedziało się jednak za podwyżką. Od tego czasu grono zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki się powiększyło. Posiedzenie zaplanowane na 15–16 września wiąże się więc z innym rodzajem ryzyka. Inwestorzy muszą rozważać nie tylko, kiedy stopy mogą spaść, lecz także czy ponownie wzrosną.

### Trzech przedstawicieli Fed chciało już wyższych stóp

Podczas lipcowego posiedzenia prezeska Banku Rezerwy Federalnej w Cleveland Beth Hammack, prezes Fed z Minneapolis Neel Kashkari oraz prezes Fed z Dallas Lorie Logan sprzeciwili się utrzymaniu stóp i opowiedzieli za podwyżką o 25 punktów bazowych, czyli o 0,25 punktu procentowego.

Oficjalny protokół posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), który decyduje o stopach procentowych w USA, pokazał, że nie byli oni jedynymi uczestnikami zaniepokojonymi inflacją. Kilku innych uczestników również popierało podwyżkę o ćwierć punktu procentowego.

Protokół ujawnił także szersze obawy dotyczące dalszego rozwoju sytuacji. Wielu uczestników uznało, że dalsze zaostrzenie polityki pieniężnej będzie prawdopodobnie konieczne, jeśli inflacja nie zacznie spadać. Niektórzy oceniali, że warunki finansowe nie są wystarczająco restrykcyjne, aby sprowadzić inflację do celu Fed wynoszącego 2%.

W praktyce lipcowe głosowanie 9–3 utrzymało stopy bez zmian, ale nie oddało w pełni skali presji na bardziej zdecydowane działania wewnątrz Fed.

### Barr i Warsh zwiększają presję na podwyżki

Kolejni przedstawiciele Fed zaczęli otwarcie sygnalizować gotowość do zaakceptowania wyższych stóp procentowych.

Gubernator Fed Michael Barr powiedział 1 września, że inflacja pozostaje zbyt wysoka od ponad pięciu lat. Zostawił możliwość wstrzymania się z działaniem, jeśli napływające dane dadzą pewność, że inflacja zmierza w kierunku 2%. Jednocześnie zaznaczył, że Fed powinien zdecydowanie podnieść stopy, jeśli inflacja nie będzie spadać wystarczająco szybko.

Podobny komunikat przekazał prezes Fed Kevin Warsh podczas sympozjum w Jackson Hole, zorganizowanego przez Bank Rezerwy Federalnej w Kansas City 28 sierpnia. Zwrócił uwagę, że inflacja PCE, czyli wskaźnik cen wydatków na konsumpcję osobistą, wynosiła 3,7% w ujęciu rocznym oraz 4,1% w ujęciu sześciomiesięcznym. Obie wartości były wyraźnie wyższe od celu Fed wynoszącego 2%.

Warsh wskazał, że przedstawiciele banku centralnego muszą mieć pewność, iż inflacja bazowa, czyli nieuwzględniająca najbardziej zmiennych kategorii cen, zmierza do 2% w wystarczająco szybkim tempie. W przeciwnym razie — jak powiedział — „mamy jeszcze pracę do wykonania”.

Te słowa mają znaczenie, ponieważ Warsh jest prezesem Fed. Nie zapowiedział podwyżki we wrześniu, ale jasno wskazał, że głównym problemem banku centralnego pozostaje inflacja, a nie założenie, że stopy będą stopniowo spadać.

### Grono zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki rośnie

Prezeska Fed z Bostonu Susan Collins również zbliżyła się do bardziej restrykcyjnego stanowiska. W tym roku nie ma prawa głosu, ale pod koniec sierpnia powiedziała, że mogłaby poprzeć podwyżkę, jeśli inflacja nie wykaże trwałej poprawy. Dodała, że wkrótce może być uzasadnione dalsze zaostrzenie polityki pieniężnej.

Gubernator Fed Christopher Waller zaczął zmieniać swoje stanowisko już w lipcu. Powiedział, że jeśli pojawią się kolejne dane pokazujące wysoką inflację bazową, FOMC będzie musiał w najbliższym czasie rozważyć zaostrzenie polityki pieniężnej. W tamtym okresie inflacja bazowa PCE wzrosła z 3% w grudniu 2025 roku do 3,4% w maju.

Dla inwestorów oznacza to zmianę głównego ryzyka. Nie chodzi już przede wszystkim o to, że stopy pozostaną wysokie przez dłuższy czas. Coraz większym zagrożeniem staje się ich ponowna podwyżka.

Nie oznacza to, że Fed automatycznie podniesie stopy 16 września. Protokół lipcowego posiedzenia podkreślał, że decyzja będzie zależeć od napływających danych. Przedstawiciele banku centralnego nadal są podzieleni w ocenie perspektyw inflacji.

Inwestorzy nie powinni traktować przedziału 3,50–3,75% jako górnej granicy stóp procentowych. Trzech przedstawicieli Fed chciało już podwyżki, kilku kolejnych uznaje zaostrzenie polityki za konieczne, jeśli inflacja pozostanie wysoka, a Michael Barr i Kevin Warsh w ostatnich tygodniach wzmocnili ten przekaz.

Taka sytuacja podnosi poprzeczkę dla rynku akcji, zwłaszcza dla wysoko wycenianych spółek wzrostowych. Ich przyszłe przepływy pieniężne są bardziej wrażliwe na zmiany stóp procentowych. Fed potrzebuje pełnego przekonania, że jest w stanie sprowadzić inflację z powrotem do 2%, zanim ponownie pojawią się warunki do rozmów o obniżkach stóp.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.