Ekonomiści podzieleni: Fed musi zdecydować, czy bronić celu inflacyjnego 2%
Rezerwa Federalna ma oficjalny cel inflacyjny na poziomie 2%. Lipcowy raport PCE pokazał, że inflacja ogółem wyniosła 3,7% rok do roku, a inflacja bazowa PCE, która nie uwzględnia cen żywności i energii, sięgnęła 3,34%.
Podczas programu CNBC z Jackson Hole ekonomiści spierali się, czy Fed powinien zaakceptować inflację na poziomie 2,5%, czy nadal dążyć do celu 2%. Jason Furman argumentował, że presja na rynku pracy, która wcześniej napędzała inflację, osłabła. Allison Schrager przyznała, że struktura obecnej inflacji wygląda na możliwą do opanowania, ale zwróciła uwagę na problem wiarygodności banku centralnego. Steve Liesman wskazał natomiast, że część członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku uznaje poziom 2,5% za nieakceptowalny. Dodał też, że niemal codzienne informacje o nowych cłach utrudniają uznanie ich wpływu za jednorazowy szok.
Decyzja Fedu ma znaczenie dla oszczędności emerytalnych, oprocentowania kredytów hipotecznych i wycen akcji. Górna granica przedziału stopy funduszy federalnych wynosi 3,75% i pozostaje na tym poziomie od grudnia. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wynosi 4,70%.
Jeśli Fed zaakceptuje wyższy poziom inflacji, długoterminowe stopy procentowe prawdopodobnie pozostaną podwyższone. To może pomagać osobom oszczędzającym, ale jednocześnie obciążać akcje. Jeśli bank centralny będzie nadal dążył do inflacji na poziomie 2%, kosztem może być wolniejszy wzrost gospodarczy. Spór dotyczy więc tego, które obciążenie Fed jest gotów ponieść.
Co pokazują dane za lipiec
PCE to preferowana przez Fed miara inflacji. Pokazuje, jak zmieniają się ceny dóbr i usług kupowanych przez gospodarstwa domowe. W lipcu ogólny indeks PCE wzrósł o 0,16% miesiąc do miesiąca. Było to mniej niż w maju, gdy wzrost wyniósł 0,48%. Bazowy PCE zwiększył się o 0,25%.
Najbardziej uporczywym elementem pozostają ceny usług, które wzrosły o 3,69% rok do roku. Ceny dóbr spadły jednak w lipcu o 0,11% miesiąc do miesiąca. Ropa WTI kosztuje 83,9 USD za baryłkę, czyli o 8,5% mniej niż miesiąc wcześniej. Ta ulga związana z cenami energii jest realna, ale tylko częściowa. Dane bazowe publikuje Rezerwa Federalna.
Średnia obcięta inflacja PCE to wskaźnik, który pomija w każdym miesiącu najbardziej gwałtowne zmiany cen. Dzięki temu ma lepiej pokazywać podstawowy trend inflacyjny. Wstępne dane wskazują, że realne, czyli skorygowane o inflację, średnie godzinowe zarobki wyniosły w lipcu 11,30 USD i były niemal takie same jak rok wcześniej.
Dlaczego cel 2% jest obietnicą
Cel 2% jest obietnicą złożoną gospodarstwom domowym i rynkom przez Fed. Ma sprawić, że ludzie nie będą zakładać dalszego, niekontrolowanego wzrostu cen. Nie jest to poziom wynikający z jednego matematycznego modelu.
Jeśli to zakotwiczenie oczekiwań inflacyjnych osłabnie, jednocześnie mogą zmienić się negocjacje płacowe, decyzje firm dotyczące cen oraz wyceny obligacji. Odbudowanie wiarygodności kosztuje więcej niż jej utrzymanie. Oczekiwania inflacyjne łatwo stracić, ale trudno odzyskać.
Jason Furman przedstawił łagodniejsze stanowisko, oparte na bieżących danych. „Obecnie trochę mniej martwię się inflacją. Mieliśmy bardzo napięty rynek pracy i bardzo szybki wzrost płac. Teraz nie mamy ani jednego, ani drugiego” – powiedział.
W II kwartale 2026 roku stopa oszczędności spadła do 2,8% z 3,9% w I kwartale. Oznacza to, że gospodarstwa domowe w większym stopniu polegają na bieżących dochodach, aby utrzymać konsumpcję.
Allison Schrager przedstawiła odmienny punkt widzenia. „Inflacja może nie być zbyt wysoka. Problem polega na tym, że jest powyżej celu” – stwierdziła. Fed od trzech lat powtarza, że jego celem jest 2%. Wycofanie się z tego założenia może być kosztowne, nawet jeśli struktura obecnej inflacji wydaje się możliwa do opanowania.
Cła mogą zmienić ocenę sytuacji
Najważniejsze pytanie dotyczy tego, czy cła doprowadzą do jednorazowego przesunięcia poziomu cen, czy też będą regularnie podnosić inflację w kolejnych miesiącach. Bank centralny może przejściowo zignorować jednorazowy szok podażowy, ponieważ polityka pieniężna nie jest w stanie cofnąć takiej zmiany cen.
Jeśli jednak polityka celna będzie podnosić ceny w każdym kwartale, wyższa inflacja stanie się nową normą i utrwali się w oczekiwaniach konsumentów oraz firm.
„Biorąc pod uwagę to, co dzieje się obecnie z cłami, bardzo trudno twierdzić, że ich wpływ jest jednorazowy. Cła pojawiają się teraz niemal codziennie. Mamy nowe cło na jeden produkt, a potem nowe cło na kolejny” – powiedział Steve Liesman.
Z tego powodu Fed nie może wiarygodnie zaakceptować poziomu 2,5% jako nowej dolnej granicy inflacji. Jeśli nowe cła będą nadal wprowadzane, tolerowanie obecnego poziomu inflacji może oznaczać trwałe zaakceptowanie wyższego poziomu cen. Gdy gospodarstwa domowe w to uwierzą, bank centralny straci zakotwiczenie oczekiwań inflacyjnych.
Znaczenie dla portfela inwestycyjnego
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wynosi 4,70% i znajduje się blisko górnej granicy przedziału z ostatniego roku. Różnica między rentownością obligacji 10-letnich i 2-letnich, określana jako spread 2s10s, wzrosła do 0,47%. Długoterminowe stopy procentowe odzwierciedlają obawy o utrzymującą się inflację.
Jeśli Fed będzie bronił celu 2%, obniżki stóp procentowych będą następować powoli, a koszty kredytów hipotecznych pozostaną wysokie. Drabiny obligacji, czyli portfele obligacji o różnych terminach wykupu, będą mogły nadal zapewniać przyzwoite odsetki. Może to pomagać osobom zbliżającym się do emerytury. Jednocześnie wyceny akcji mogą pozostawać pod presją wysokiej stopy dyskontowej, która służy do przeliczania przyszłych zysków na ich dzisiejszą wartość.
Jeśli Fed ustąpi i zaakceptuje inflację na poziomie 2,5%, krótkoterminowe stopy procentowe mogą spadać szybciej. Długoterminowe rentowności mogą jednak wzrosnąć, ponieważ inwestorzy zażądają większej premii za ryzyko inflacyjne. To szczególne zagrożenie dla emerytów posiadających obligacje o długim terminie wykupu. Łagodniejsza polityka Fedu nie musi automatycznie poprawiać wartości ich portfeli.
Prognozowana waloryzacja świadczeń Social Security w 2027 roku zmierza w kierunku 3,1%. Oznacza to, że świadczenia zostaną podwyższone, ale emeryci otrzymujący stałe, nieindeksowane dochody tracą siłę nabywczą w każdym miesiącu, gdy inflacja pozostaje powyżej 2%.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.