Boeing po lepszych przychodach w II kwartale: co dalej?
Boeing odnotował w drugim kwartale przychody wyższe od oczekiwań. Pomogły w tym między innymi dostawy samolotów komercyjnych, które wzrosły o 14% rok do roku.
Analitycy oceniają, że spółka zmierza w dobrym kierunku, choć wciąż stoi przed nią kilka poważnych wyzwań. Kluczowe będzie zwiększenie produkcji modeli Boeing 737 MAX i Boeing 787 do poziomów osiąganych wcześniej.
Boeing ustabilizował produkcję na poziomie 52 samolotów miesięcznie, a następnie zwiększył ją w przypadku modelu 737 MAX do 57 samolotów miesięcznie. Spółce brakuje obecnie jednej lub dwóch podwyżek miesięcznego tempa produkcji, aby powrócić do najwyższych wcześniejszych poziomów. W przypadku modelu 787 Dreamliner potrzebne są około dwie lub trzy takie podwyżki.
Trwałe przywrócenie wcześniejszych poziomów produkcji w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat będzie kluczowe dla dalszej poprawy działalności. Priorytetem pozostaje również zakończenie certyfikacji pozostałych wersji 737 MAX oraz modelu 777X. Po wykonaniu tych zadań działalność spółki powinna być prowadzona sprawniej niż w poprzednich latach.
Boeing ma także istotne możliwości rozwoju w sektorze obronnym. Wyniki tej części działalności są jednak słabe z powodu przekroczeń kosztów związanych z programem VC-25B. Samoloty w ramach tego programu mają zostać dostarczone do 2028 roku.
W ciągu najbliższych dwóch lat Boeing powinien więc przede wszystkim odbudować produkcję, zakończyć realizację starszych kontraktów obronnych obciążonych problemami wykonawczymi, sfinalizować trwające procesy certyfikacyjne i powrócić na ścieżkę wzrostu.
Spółka poinformowała również o postępach w certyfikacji swoich samolotów. Na początku miesiąca Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zezwoliła Boeingowi na ponowne wystawianie certyfikatów zdatności do lotu dla wszystkich samolotów 737 MAX i 787.
Boeing przekazał ponadto, że zakończył testy modelu 737-7. Spółka oczekuje, że „bardzo szybko” otrzyma od FAA zmieniony certyfikat typu, czyli dokument potwierdzający zgodność konstrukcji z wymaganiami technicznymi. Niedługo później ma zostać zakończona certyfikacja modelu 737-10. Boeing zakłada, że w przyszłym roku będzie mógł rozpocząć dostawy obu tych wersji.
Od sierpnia spółka zamierza zwiększyć produkcję do 47 samolotów miesięcznie. Jest to element planu zakładającego wypracowanie w tym roku dodatnich wolnych przepływów pieniężnych w wysokości od 1 mld USD do 3 mld USD oraz dostarczenie 500 samolotów. Wolne przepływy pieniężne to środki pozostające spółce po sfinansowaniu bieżącej działalności i inwestycji.
Perspektywy Boeinga zależą także od długoterminowego popytu na samoloty. W prognozie obejmującej lata 2025–2045 spółka przewiduje, że liczba samolotów komercyjnych na świecie wzrośnie z około 28 000 w ubiegłym roku do około 50 000 w 2045 roku.
W tym 20-letnim okresie ma powstać około 43 625 nowych samolotów. Z tej liczby 21 475 maszyn będzie przeznaczonych na zastąpienie obecnie eksploatowanych samolotów.
Na wzroście rynku powinny skorzystać także inne firmy z branży. Jedną z nich jest GE Aerospace, producent silników LEAP. Są to jedyne silniki wykorzystywane przez Boeinga w samolotach z rodziny 737 MAX.
Dyskusje o BA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.