Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Apple wykorzystuje drogie pamięci i podnosi ceny. Dwa ruchy mogą wesprzeć wyniki w długim terminie

Redakcja InwestHub · 30 czerwca 2026 20:54

Apple stoi w obliczu rosnących cen komponentów do swoich urządzeń, szczególnie chipów pamięci. Firma próbuje skorzystać z popytu na pamięć dzięki swoim ostatnim działaniom, co może przełożyć się na stabilniejszy wzrost wyników w dłuższym horyzoncie.

W tle jest wyraźna presja ze strony rynku półprzewodników. Micron Technology podał, że ceny jego układów DRAM wzrosły o ponad 60% w ujęciu kwartalnym. Oznacza to wyższe koszty dla producentów urządzeń, w tym dla Apple.

Pierwszy z dwóch istotnych kroków dotyczy oprogramowania. Apple oparło najnowsze aktualizacje na większej pojemności pamięci w swoich urządzeniach. Spółka przebudowała Siri, wykorzystując duży model językowy (LLM) Alphabet o nazwie Gemini. Funkcje prezentowane podczas Worldwide Developers Conference (WWDC) nie są opisywane jako „przełomowe” technologicznie, ale mają wykorzystywać prywatne dane i kontekst z iPhone’a, co ma dawać możliwości, których nie da się łatwo skopiować innym firmom.

Apple stawia też na prywatność. Chodzi o to, aby uruchamiać jak największą liczbę zapytań bezpośrednio na iPhone’ie zamiast wysyłać polecenia do zdalnego serwera w celu przetwarzania. Firma ogranicza wymagania pamięci dla funkcji opartych na AI na urządzeniu, ale w praktyce oznacza to, że ulepszona Siri nie będzie działać na wielu starszych iPhone’ach.

To może się wydawać zaskakujące w momencie, gdy pamięć jest droga, ale możliwe, że zadziała to odwrotnie. Aktualizacja Siri ma zachęcić właścicieli starszych modeli do wymiany sprzętu tej jesieni wraz z kolejną premierą iPhone’a. W efekcie Apple zyskuje przestrzeń do podniesienia ceny iPhone’a.

Drugi krok to decyzje cenowe. Apple ogłosiło podwyżki cen wybranych modeli MacBook i iPad. CEO Tim Cook w wywiadzie zasugerował, że możliwe są kolejne podwyżki.

Apple przez kilka kwartałów wstrzymywało ruchy cenowe mimo rosnących kosztów komponentów. Tymczasem najwięksi konkurenci — w tym Samsung Electronics — podnosili ceny wcześniej. Mogło to pomóc Apple w utrzymaniu mocnej sprzedaży iPhone’ów w ostatnich kwartałach, a dynamika sprzedaży iPhone’a ma wynieść +22% w pierwszych sześciu miesiącach roku fiskalnego 2026.

Wyższa cena urządzeń ma pozwolić Apple utrzymać większość marży brutto, czyli różnicę między przychodami a kosztami wytworzenia. Z kolei popyt wspierany ulepszoną Siri ma utrzymać sprzedaż jednostkową. W efekcie spółka może liczyć na skromny wzrost przychodów przy nieco wolniejszym wzroście zysku w roku fiskalnym 2027, ale potencjał długoterminowy obu ruchów może być większy.

Dlaczego to może pomóc także w dalszych latach? Rynek chipów pamięci ma charakter cykliczny. Gdy popyt jest wysoki, ceny rosną mocno. Wraz z dodaniem mocy produkcyjnych podaż wraca do równowagi, a ceny zaczynają spadać. Innymi słowy, Apple nie będzie musiało płacić rekordowo wysokich stawek wiecznie.

Z drugiej strony ceny detaliczne urządzeń konsumenckich są zwykle „bardziej sztywne”. Apple wprowadza czasem tańsze modele dla mniej zamożnych klientów, ale rzadko obniża ceny swoich flagowych produktów.

W efekcie w najbliższym czasie Apple powinno generować sensowny wzrost przychodów przy ograniczonej utracie marży. Później tempo wzrostu przychodów może zwolnić, ale marże mogą rosnąć wraz ze spadkiem cen pamięci. Za taką ścieżką przemawia też silna pozycja marki i to, że firma jest liderem w segmencie smartfonów.

Na giełdzie Apple jest wyceniane na około 32 razy prognozowane zyski (forward earnings). Dla części inwestorów może to wyglądać na zbyt wysoką cenę jak na wolniej rosnący biznes. Mimo to Apple pokazuje, że potrafi dostarczać stabilne wyniki bez dużych wydatków inwestycyjnych (capex), a swój ogromny wolny przepływ środków pieniężnych (free cash flow) przeznacza na skup akcji własnych. Skup akcji zmniejsza liczbę akcji w obrocie i podbija zysk na akcję (EPS).

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.