Boom na sztuczną inteligencję wchodzi w nową fazę. Początkowo najwięcej zyskiwały firmy sprzedające „kilofy i łopaty”, czyli infrastrukturę potrzebną do rozwoju AI. Kolejny etap cyklu będzie jednak zależał od tego, które spółki potrafią zamienić ogromne wydatki na sztuczną inteligencję w powtarzalne przychody. To sprawia, że 2027 rok zapowiada się szczególnie interesująco.
Najnowsze wyniki Alphabetu (NASDAQ: GOOG) pokazują, dlaczego spółka może być jednym z beneficjentów tej zmiany. Firma nie ogranicza się już do kupowania infrastruktury AI od innych podmiotów i liczenia na to, że jej oprogramowanie nadrobi zaległości. Projektuje układy, buduje centra danych, rozwija modele, sprzedaje usługi chmurowe i udostępnia narzędzia AI za pośrednictwem produktów używanych przez miliardy ludzi. Taka pionowa integracja może stać się jedną z największych przewag konkurencyjnych Alphabetu.
Wall Street dostrzega większy potencjał chmury
Wolfe Research wskazuje Alphabet jako jedną ze swoich najważniejszych rekomendacji na 2027 rok, a liczby wyjaśniają ten optymizm. Analityczka Shweta Khajuria prognozuje, że przychody Google Cloud Platform wzrosną w trzecim kwartale o 125%, podczas gdy konsensus rynkowy zakłada wzrost o 87%. Wolfe podniosło również prognozę przychodów Alphabetu na 2027 rok o 10%, do 595 mld USD, a szacunek zysku na akcję zwiększyło o 6%, do 15,89 USD.
Prognozy opierają się na działalności, która już przyspiesza. W drugim kwartale przychody Google Cloud wzrosły rok do roku o 82%, do 24,8 mld USD, a portfel zamówień sięgnął 514 mld USD. Marża operacyjna segmentu zwiększyła się natomiast z 20,7% rok wcześniej do 35,6%.
Google Cloud nie jest już jedynie dodatkiem wspierającym reklamowy biznes Google. Chmura staje się coraz ważniejszym źródłem przychodów z AI.
Google kontroluje cały łańcuch technologii AI
Ciekawsze jest to, w jaki sposób Alphabet chce osiągnąć te wyniki. Większość firm działających w obszarze AI kontroluje tylko część całego łańcucha technologicznego. Alphabet coraz częściej kontroluje go w całości.
Firma projektuje własne układy Tensor Processing Units (TPU), które zasilają modele Gemini, a obecnie sprzedaje je także bezpośrednio do centrów danych klientów. Alphabet zaczął ujmować przychody ze sprzedaży zewnętrznych systemów TPU w drugim kwartale, przy czym większość tych przychodów ma pojawić się w 2027 roku. Jedna z prognoz branżowych zakłada, że dostawy TPU mogą wzrosnąć z 2,76 mln sztuk w 2024 roku do 8,8 mln sztuk w 2027 roku, czyli ponad trzykrotnie.
Kolejnym elementem jest oprogramowanie. Interfejsy programistyczne modeli Alphabetu przetwarzały w drugim kwartale około 22 mld tokenów na minutę, w porównaniu z 16 mld tokenów na minutę trzy miesiące wcześniej. Z modeli firmy korzystało co miesiąc ponad 9 mln deweloperów, a aplikacja Gemini miała 950 mln aktywnych użytkowników.
Tworzy to skuteczny mechanizm: Alphabet projektuje układy, wykorzystuje je do trenowania i uruchamiania modeli, sprzedaje moc obliczeniową przez Google Cloud, a następnie zarabia na tych modelach dzięki oprogramowaniu dla firm i produktom konsumenckim.
Krótko mówiąc, Google nie tylko uczestniczy w gospodarce opartej na sztucznej inteligencji. Firma buduje znaczną część infrastruktury, która ją napędza.
Koszt zwycięstwa pozostaje wysoki
Pionowa integracja nie chroni jednak Alphabetu przed największym ryzykiem związanym z AI — wysokimi wydatkami.
Alphabet oczekuje, że nakłady inwestycyjne w 2026 roku wyniosą od 195 mld USD do 205 mld USD. Wolfe szacuje, że w 2027 roku mogą sięgnąć 330 mld USD. W drugim kwartale spółka odnotowała również ujemne wolne przepływy pieniężne na poziomie -5,9 mld USD, ponieważ przyspieszyły inwestycje w infrastrukturę. To ogromne kwoty, które trzeba wydać, zanim inwestorzy zobaczą efekty.
Duży portfel zamówień Google Cloud o wartości 514 mld USD stanowi jednak oznakę realnego popytu klientów na budowaną infrastrukturę, a nie wyłącznie spekulacyjnego zwiększania mocy. Sprzedaż TPU poza własnymi centrami danych Google tworzy dodatkowe źródło przychodów. Wcześniej układy te przynosiły Alphabetowi korzyści głównie przez obniżanie wewnętrznych kosztów.
Akcje Alphabetu nie są wyceniane jak firma dopiero rozpoczynająca działalność w obszarze AI. Cel cenowy Wolfe wynosi 460 USD i oznacza znaczną premię względem obecnego kursu. Najnowsza prognoza zysków Alphabetu na 2027 rok zakłada, że inwestycje w sztuczną inteligencję mogą iść w parze z istotnym wzrostem wyników.
Najważniejszy wniosek
Wolfe Research może z dużym wyprzedzeniem wskazywać Alphabet jako najlepszą akcję 2027 roku, ale argumenty za takim scenariuszem stają się coraz wyraźniejsze.
Alphabet ma wyszukiwarkę Google i YouTube, które generują bardzo wysokie przepływy pieniężne. Google Cloud zwiększył przychody o 82%, Gemini przetwarza 22 mld tokenów na minutę, a TPU przechodzą z rozwiązania wykorzystywanego wewnętrznie do produktu sprzedawanego klientom zewnętrznym. Alphabet może zarabiać na AI na wielu poziomach, zamiast uzależniać się od jednego zastosowania lub jednego rodzaju układów.
Nie ma gwarancji, że 330 mld USD rocznych nakładów inwestycyjnych przyniesie atrakcyjne stopy zwrotu. Dostępne dane coraz wyraźniej sugerują jednak, że Alphabet ma coś, czego brakuje wielu konkurentom w obszarze AI: kontrolę nad całym łańcuchem — od układów scalonych, przez oprogramowanie, po dystrybucję.
Dla inwestorów patrzących dalej niż na wyniki najbliższego kwartału może to czynić akcje Alphabetu, w tym GOOGL, jedną z najciekawszych inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją przed 2027 rokiem.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.