Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

10 akcji stanowi 60% funduszu Vanguard o wartości 220 mld USD — co jeśli załamie się handel związany ze sztuczną inteligencją?

Redakcja InwestHub · 26 lipca 2026 03:50

Fundusz Vanguard Growth ETF (NYSEMKT: VUG) trzyma 147 spółek i przyciągnął ponad 220 mld USD aktywów. Mimo tej liczby papierów, 10 największych pozycji odpowiada za około 60% wartości funduszu na dzień 30 czerwca.

Te 10 pozycji to de facto dziewięć firm, ponieważ Alphabet występuje dwiema klasami akcji. Największe udziały wyglądają tak: Nvidia 12,6%, Apple 11,7%, Microsoft 7,6%, dwie klasy Alphabet łącznie 10,3%, Amazon 4,5%, Broadcom 4,3%, Meta Platforms 3,4%, Tesla 3,3% i Eli Lilly 2,8%.

Fundusz śledzi indeks CRSP US Large Cap Growth Index, który waży spółki według wartości rynkowej skorygowanej o free float (liczbę akcji dostępnych dla inwestorów). Gdy przez lata kilka spółek prowadzi rynek w górę, ich wagi w takim indeksie automatycznie rosną. Zwycięzcy po prostu stają się coraz większym udziałem w portfelu.

Koncentracja działa w obie strony. Ponieważ Nvidia stanowi 12,6% aktywów, jednorazowy silny spadek tej spółki może przesunąć wynik całego funduszu o więcej niż jeden punkt procentowy w jednej sesji. Pięć największych pozycji — Nvidia, Apple, Microsoft i dwie klasy Alphabet — to około 42% aktywów, więc gdyby te pięć spadło średnio o 20%, przy założeniu, że pozostałe pozycje pozostaną bez zmiany, fundusz straciłby około 8%. Jeśli zaś całe pierwsze 10 spadnie o 30%, fundusz straciłby około 18% (nie licząc mniejszych spółek powiązanych z AI, które mogłyby także osłabnąć).

Jest już precedens takiego ryzyka. W 2022 r., ostatnim kalendarzowym roku, w którym wysoko wycenione spółki wzrostowe mocno straciły, fundusz stracił 33,1%, według Vanguard. Inwestorzy kupujący dziś powinni być przygotowani na podobne obsunięcia, jeśli rynek gwałtownie odwróci się od dużych spółek wzrostowych, ponieważ fundusz jest zbudowany tak, by trzymać to, co rynek dotąd nagradzał najbardziej.

Z drugiej strony ta sama koncentracja wyjaśnia atrakcyjność funduszu. Obecność silnych zwycięzców pozwoliła funduszowi osiągnąć 46,8% w 2023 r., 32,7% w 2024 r. i 19,4% w 2025 r. Od startu w 2004 r. fundusz skumulował średnio około 12% rocznie. Przy wskaźniku kosztów zaledwie 0,03% łatwo zrozumieć, dlaczego trafiło do niego tak dużo kapitału.

Jak więc traktować taki fundusz? Przede wszystkim widzieć go jasno: to nie szeroko zdywersyfikowany fundusz akcyjny, który jedynie nieznacznie skłania się ku wzrostowi. Przy obecnych wagach funkcjonuje de facto jako skoncentrowany zakład na amerykańskie giganty technologiczne, z długim ogonem mniejszych pozycji.

Inwestorzy, którzy już mają dużą ekspozycję na te same spółki (na przykład przez fundusz S&P 500 lub bezpośrednie posiadanie akcji), powinni pamiętać, że zakup VUG zwiększa tę ekspozycję. Osobom traktującym VUG jako główną pozycję warto rozważyć łączenie go z funduszami o innym profilu, na przykład z ekspozycją na spółki wartościowe (value), płacące dywidendy lub na rynki międzynarodowe, aby zmniejszyć ryzyko skoncentrowanego załamania.

Jeśli handel związany ze sztuczną inteligencją (AI) nadal będzie napędzał rynek, skoncentrowana konstrukcja funduszu może dalej poprawiać jego wyniki. Jeśli jednak ten sektor się załamie, większość funduszu pójdzie z nim w dół. Inwestorzy powinni dobierać wielkość pozycji tak, by byli w stanie zaakceptować oba scenariusze.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.