W środę kontrakty na złoto (GC=F) spadły o ponad 2% i handlowano je w pobliżu 4 000 USD za trojańską uncję.
Do zniżki doszło, gdy amerykański dolar rósł, a inwestorzy wstrzymywali się przed publikacją ważnego raportu o inflacji zaplanowaną na czwartek. Chodzi o indeks Personal Consumption Expenditures (PCE), czyli wskaźnik, który Fed traktuje jako jeden z najważniejszych mierników tempa wzrostu cen.
Rynek reagował też na ostatnie sygnały płynące z Fed. Wcześniej przewodniczący Fed Kevin Warsh ponownie podkreślił, że bank centralny koncentruje się na sprowadzeniu inflacji w dół. Opinii tej rynek nie odebrał łagodząco — uznano ją za jastrzębią.
Ole Hansen, szef strategii surowcowej w Saxo Banku, wskazał, że kombinacja wyższych rentowności obligacji, mocniejszego dolara oraz oczekiwań, iż stopy procentowe mogą pozostać na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas, nadal ogranicza popyt na aktywa bez oprocentowania.
Z perspektywy technicznej Hansen ocenił, że przedział 4 000–4 100 USD pozostaje „krytyczny”. Dodał, że utrzymujące się wybicie w dół z tej strefy może wywołać kolejną falę kapitulacji i sprzedaży napędzanej momentum po tym, jak złoto już mocno się skorygowało po osiągnięciu rekordów w tym roku.
Od końca lutego, gdy rozpoczęła się wojna w Iranie, metale szlachetne wypadają gorzej niż szeroki rynek. Kurs złota spadł w przybliżeniu o 24%.
Wyprzedaż przyspieszała wraz z napływem „gorących” odczytów inflacji. Na taki obraz wpływały utrzymujące się podwyższone ceny ropy. Inwestorzy obawiają się, że nawet po cofnięciu się cen ropy pozostaną „lepka” inflacja i relatywnie odporne dane z rynku pracy, co może skłonić Fed do utrzymania stóp bez zmian przez dłuższy czas, a nawet do ich podwyższenia jeszcze przed końcem bieżącego roku.
W ujęciu od początku roku (year to date) złoto jest na spadkach o ponad 7% po tym, jak pod koniec stycznia osiągnęło rekordowy poziom.
Dyskusje o GC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.