Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Goldman Sachs kupuje ETF-y bitcoinowe, Tether gromadzi złoto, a bitcoin stoi w miejscu

Redakcja InwestHub · 13 sierpnia 2026 19:32

Bitcoin pozostaje uwięziony w przedziale 60–65 tys. USD, mimo że najnowsze dane o inflacji producenckiej (PPI, czyli zmianach cen uzyskiwanych przez producentów) okazały się korzystne dla rynków. W lipcu inflacja PPI spadła do 4,7% rok do roku, czyli poniżej oczekiwanych 4,9%. Inflacja bazowa wyniosła 4,2% i była zgodna z prognozami. W ujęciu miesięcznym PPI się nie zmienił.

Dane zmniejszyły prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych. Wcześniej podobny sygnał przyniósł wskaźnik CPI, który mierzy ceny płacone przez konsumentów. Bitcoin zareagował jednak bardzo słabo. Rynek w dużej mierze reaguje obecnie nie na samą inflację, lecz na to, czy dane są zgodne z wcześniejszymi oczekiwaniami.

Brak większych ruchów cenowych nie oznacza, że bitcoin nie może ponownie mocno wzrosnąć. W przeszłości większość wzrostów bitcoina przypadała na około 10 dni w roku. Przez pozostałą część czasu notowania często spadały lub poruszały się w bok. Obecna sytuacja przypomina letni zastój oraz apatię typową dla rynku niedźwiedzia, czyli okresu przewagi sprzedających.

Goldman Sachs przejmie dostawcę funduszy ETF Neos w transakcji wartej około 2,3 mld USD. Neos zarządza aktywami o wartości około 30 mld USD w 19 funduszach ETF wykorzystujących strategie opcyjne generujące dochód.

Po przejęciu łączna wartość aktywów Goldman Sachs i Neos w funduszach ETF przekroczy 130 mld USD. Transakcja wzmocni więc pozycję banku na tym rynku. Szczególne znaczenie ma fakt, że część przejmowanych funduszy wykorzystuje opcje do generowania wypłat dla inwestorów.

Jednym z nich jest Bitcoin Income Fund o tickerze BTCI, który zarządza aktywami o wartości około 1,1 mld USD. Goldman Sachs wcześniej zapowiadał uruchomienie własnego funduszu tego typu po złożeniu odpowiednich dokumentów, ale ostatecznie tego nie zrobił. Przejęcie Neos pozwala bankowi od razu wejść w ten segment.

Fundusze wykorzystujące opcje mogą zamieniać zmienność rynku na regularne wypłaty. Nie należy jednak utożsamiać stopy wypłat z całkowitą stopą zwrotu z inwestycji. BTCI reklamuje wypłatę na poziomie 27%, ale w ciągu ostatniego roku stracił 42% wartości.

Tego typu produkty mogą zapewniać dochód, ale jednocześnie ograniczają udział inwestora we wzroście bitcoina. W czasie zwyżek inwestor może nie skorzystać z pełnego wzrostu ceny, a w czasie spadków sama wypłata nie musi zrekompensować poniesionej straty.

Fidelity złożyła wniosek o dodanie stakingu do swojego funduszu ETF na Ethereum o tickerze FETH, który zarządza aktywami o wartości około 900 mln USD. Staking polega na blokowaniu kryptowaluty w celu wspierania działania sieci i otrzymywania w zamian wynagrodzenia.

Fidelity będzie mogła przeznaczyć na staking do 100% posiadanych ETH. Około 85% uzyskanych nagród ma być przekazywane inwestorom w formie miesięcznej wypłaty. Pozostałe 15% trafi do Fidelity, powierników aktywów, operatorów węzłów oraz innych dostawców usług.

Fidelity nie jest pierwszą firmą, która oferuje staking za pośrednictwem funduszu ETF. Podobne rozwiązanie wcześniej wprowadził Grayscale. Dodanie dochodu ze stakingu zwiększa atrakcyjność ETF-ów na Ethereum, ponieważ inwestorzy kupujący samą kryptowalutę mogą ją zablokować i uzyskiwać z tego tytułu wynagrodzenie.

Wintermute, jeden z największych animatorów rynku kryptowalutowego, planuje przeznaczyć 1 mld USD na rozwój działalności związanej ze sztuczną inteligencją i tradycyjnymi rynkami. Animator rynku zapewnia płynność, czyli umożliwia sprawne zawieranie transakcji kupna i sprzedaży.

Firma chce, aby działalność na tradycyjnych rynkach odpowiadała za ponad połowę jej przychodów do końca 2027 roku. Obecnie udział ten wynosi około 10%. Wintermute zamierza wykorzystać środki na budowę systemów handlu wysokiej częstotliwości oraz rozwój rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.

Plan wpisuje się w szerszy trend. Spadające obroty na rynku kryptowalut zmuszają firmy do szukania innych źródeł przychodów. Przychody Robinhooda z kryptowalut mocno się obniżyły, a firma częściowo zastąpiła je rynkami predykcyjnymi, czyli platformami pozwalającymi handlować kontraktami zależnymi od wyniku przyszłych wydarzeń. Z kolei górnicy bitcoina kierują się w stronę centrów danych dla sztucznej inteligencji.

Spadek obrotów ogranicza również działalność Coinbase i Wintermute. Giełdy kryptowalutowe rozwijają dodatkowe usługi, a firmy zajmujące się wydobyciem bitcoina przekształcają infrastrukturę w centra danych obsługujące sztuczną inteligencję.

Tether, emitent stablecoina USDT, kupił w pierwszej połowie 2026 roku ponad 27 ton złota. Całkowite zasoby złota należące do firmy wzrosły tym samym do 146 ton.

Wśród banków centralnych więcej złota kupiły w tym okresie — według dostępnych informacji — tylko Chiny, Polska i Uzbekistan. Zakupy Tethera były podobne do zakupów Kazachstanu.

Tether zarabia głównie na emisji tokenów i inwestowaniu środków otrzymanych od użytkowników w krótkoterminowe obligacje skarbowe. Przy rentowności tych aktywów na poziomie 4–5% firma generuje miliardy dolarów, zatrudniając mniej niż 100 osób.

Zakupy złota i bitcoina oraz inne inwestycje służą dywersyfikacji własnych aktywów rezerwowych Tethera. Nie chodzi o bezpośrednie zabezpieczenie każdego tokena USDT złotem. Firma nie jest bankiem centralnym i nie emituje własnej waluty, lecz cyfrową wersję dolara oraz innych walut. Złoto ma być dla niej zabezpieczeniem przed ryzykami związanymi z polityką banków centralnych.

Akcje Securitize spadły o około 20% po publikacji słabszych od oczekiwań wyników. Przychody z tokenizacji — tworzenia cyfrowych tokenów reprezentujących aktywa — nie spełniły prognoz. Firma weszła na giełdę kilka miesięcy wcześniej.

W drugim kwartale Securitize odnotował 14,4 mln USD przychodów, o 5% mniej niż rok wcześniej. Strata netto wyniosła 21,7 mln USD, a kurs akcji spadł w handlu po godzinach o około 20%.

Średnia wartość tokenizowanych aktywów wzrosła do rekordowych 4,3 mld USD. Wolumen transakcji zwiększył się o 147%, do 5,3 mld USD. Mimo wzrostu aktywności firma nadal nie osiągnęła zysku.

Przychody kolejnej spółki związanej z rynkiem kryptowalut wzrosły w drugim kwartale o 80%, do 4,3 mld USD, ale firma zakończyła okres stratą netto. Wykazała 3,77 mld USD przychodów wobec 3,72 mld USD kosztów bezpośrednich. Marża ze sprzedaży aktywów cyfrowych wyniosła 32 punkty bazowe, czyli 0,32 punktu procentowego, a strata sięgnęła 60,7 mln USD.

Wyniki pokazują, że nawet przy dużym wzroście przychodów firmy z infrastruktury kryptowalutowej nadal mogą mieć problemy z osiągnięciem zysku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.