Od rozpoczęcia walk pod koniec lutego złoto znajduje się w zmiennym trendzie spadkowym. Jego cena obniżyła się z około 5 274 USD za uncję do około 4 102 USD za uncję 30 lipca. W styczniu 2026 roku kruszec ustanowił rekord na poziomie 5 500 USD za uncję, dlatego wielu inwestorów nie spodziewało się tak gwałtownego odwrotu.
Od styczniowego szczytu cena złota spadła o ponad 20%. Na rynek wpłynęło połączenie napięć geopolitycznych i umocnienia dolara amerykańskiego. Inwestorzy zainteresowani złotem mają dziś dwie możliwości: przeczekać spadki albo stopniowo kupować kruszec po niższych cenach.
### Duzi kupujący i sprzedający wpływają na ceny złota
Konflikt z Iranem nie jest jedynym powodem przeceny. Na ceny surowców, podobnie jak na giełdę, wpływają także cykle zakupów i sprzedaży dużych uczestników rynku.
„Informacje o sprzedaży zostały wyolbrzymione” — powiedział David Han, założyciel AIStockWire.com. „Turcja sprzedała w marcu 60 ton złota, co trafiło na pierwsze strony gazet, a przez kwartał wyglądało na to, że zakupy wyhamowały. Nowsze dane pokazują jednak, że banki centralne wróciły do zakupów na poziomie około 50 ton miesięcznie”.
Państwa kupujące złoto od dziesięciu lat ograniczają swoją zależność od dolara. Jeden kwartał słabszych zakupów nie przekreśla planu realizowanego przez dekadę.
„W długim terminie to właśnie ten kupujący ma dla mnie największe znaczenie. Kiedy cena spada, nie sprzedaje, lecz zazwyczaj kupuje jeszcze więcej” — dodał Han.
### Cierpliwi inwestorzy mogą wykorzystać przecenę
Złoto zwykle zyskuje na wartości w okresach wysokiej inflacji oraz napięć gospodarczych i geopolitycznych. Tym razem tak się jednak nie stało.
„Ludzie zachowują się tak, jakby złoto nie spełniło swojego zadania. Rozumiem to zdziwienie: zaczyna się wojna, a cena złota spada, co wydaje się nielogiczne” — powiedział Han. „Jednak w styczniu złoto wzrosło do 5 595 USD, jeszcze zanim rozpoczęła się wojna. Kapitał szukający bezpieczeństwa zdążył już wcześniej napłynąć na rynek”.
Wraz z nasileniem konfliktu z Iranem wzrosły ceny ropy. To zwiększyło inflację, a wyższa inflacja zmusiła Rezerwę Federalną do utrzymywania wysokich stóp procentowych.
„To właśnie ten element wiele osób pomija. Z posiadania złota nie otrzymuje się odsetek, a obecnie bony skarbowe przynoszą ponad 4%. Dlatego część kapitału trafia właśnie tam” — wyjaśnił Han.
Mimo spadku ceny Han nadal widzi w złocie dużą okazję zakupową, pod warunkiem że inwestorzy są gotowi czekać.
W 2011 roku złoto osiągnęło szczyt w pobliżu 1 900 USD za uncję. Później przez cztery lata traciło na wartości, a spadek przekroczył 40%.
„Większość ludzi się wtedy poddała. Potem cena wróciła i podwoiła się” — powiedział Han.
Jego zdaniem kupno złota po cenie o 22% niższej od styczniowego szczytu może mieć sens, o ile inwestor nie oczekuje zysku już w kolejnym miesiącu.
Eksperci rynku surowców podkreślają, że złoto należy oceniać jako inwestycję długoterminową — w perspektywie 10 lub 20 lat, a nie na podstawie reakcji na pojedynczy kryzys geopolityczny.
„Dlatego nadal podoba mi się posiadanie fizycznego złota na samodzielnie zarządzanym koncie emerytalnym IRA albo na koncie solo 401(k). W takich rozwiązaniach najważniejsze jest budowanie majątku przez dekady, a nie przez kilka dni” — powiedział Adam Bergman, założyciel firmy IRA Financial z Miami.
### Złoto powinno stanowić stałą, niewielką część portfela
Doradcy finansowi tradycyjnie zalecają inwestorom indywidualnym przeznaczanie od 5% do 10% portfela na złoto. Taki udział może ograniczać wpływ spadków innych aktywów na cały portfel.
Bergman popiera tę zasadę, choć uważa, że obecnie niektórzy inwestorzy mogą rozważyć nieco większą alokację, zależnie od struktury całego portfela i tolerancji ryzyka.
„Złoto zwiększyło swoją wartość ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich pięciu lat. W ostatniej dekadzie przyniosło około 12% średniorocznej stopy zwrotu, mimo okresów dużej zmienności” — zauważył.
Po ponad 20 latach pracy z osobami oszczędzającymi na emeryturę Bergman doszedł do wniosku, że najbardziej skuteczni inwestorzy myślą w perspektywie dekad, a nie kwartałów.
„Nie gonią za nagłówkami i nie próbują przewidzieć każdego ruchu rynku” — powiedział. „Konta emerytalne są przeznaczone przede wszystkim do długoterminowego inwestowania i właśnie tak inwestorzy powinni podchodzić do złota”.
Inwestorzy powinni unikać podejmowania długoterminowych decyzji na podstawie krótkoterminowych ruchów cen.
„Zbyt wiele osób próbuje wskazać dokładne dno rynku. To przegrana strategia” — stwierdził Bergman.
Lepszym rozwiązaniem może być stopniowe kupowanie złota i pozostawienie czasu na działanie. Warto przy tym obserwować stopy procentowe, inflację, rentowność obligacji skarbowych oraz kurs dolara amerykańskiego. Takie podejście przypomina uśrednianie ceny zakupu, czyli regularne inwestowanie określonych kwot niezależnie od bieżących wyników rynku.
„Złoto najlepiej sprawdzało się jako długoterminowy składnik dywersyfikujący portfel, a nie jako krótkoterminowa transakcja podejmowana pod wpływem najnowszego nagłówka” — dodał Bergman.
### Inni eksperci również dostrzegają rolę złota
Za utrzymywaniem złota w zdywersyfikowanym portfelu opowiadają się także znani inwestorzy z Wall Street. Ray Dalio, założyciel Bridgewater Associates, od lat wskazuje na miejsce tego kruszcu w strategii inwestycyjnej.
„Dobrze zdywersyfikowany portfel powinien zawierać od 10% do 15% złota” — powiedział Dalio podczas panelu w ramach Abu Dhabi Finance Week w ubiegłym roku.
Do bardziej przychylnego spojrzenia na złoto przekonał się również Jamie Dimon, prezes JPMorgan Chase. Przez lata odrzucał ten kruszec jako inwestycję. Twierdził, że jego posiadanie „kosztuje 4%” i nie generuje dochodu.
Wraz z nasileniem napięć geopolitycznych, wzrostem zadłużenia i niepewnością gospodarczą jego stanowisko stało się jednak łagodniejsze.
Podczas konferencji Forbes Most Powerful Women w październiku ubiegłego roku Dimon przyznał: „To jeden z niewielu momentów w moim życiu, kiedy posiadanie pewnej ilości złota w portfelu jest częściowo racjonalne”.
### Złoto nie zastępuje akcji
Dodanie złota do portfela nie oznacza konieczności całkowitego rezygnowania z akcji.
Akcje okazały się w tym roku zaskakująco odporne mimo obaw dotyczących inflacji, ceł, wysokich wycen i globalnych napięć. Indeks S&P 500 wzrósł od początku roku o ponad 8% według danych z 27 lipca.
Warren Buffett od dziesięcioleci podkreśla znaczenie regularnego inwestowania w akcje.
„Kiedy widzisz złe nagłówki w gazetach, pojawia się pokusa, by powiedzieć: może powinienem zrobić sobie rok przerwy. Po prostu nadal kupuj” — powiedział Buffett. „Amerykańskie przedsiębiorstwa z czasem poradzą sobie dobrze, więc można oczekiwać, że cały świat inwestycji również wypadnie bardzo dobrze”.
Utrzymywanie względnie stałego udziału złota przy jednoczesnym regularnym inwestowaniu w akcje pozwala korzystać z długoterminowego wzrostu rynku bez nadmiernego uzależnienia portfela od jednej klasy aktywów.
Dyskusje o GC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.