Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Złoto ma pierwszego prawdziwego rywala od lat: popyt na obligacje wraca, ale banki centralne to za mało

Redakcja InwestHub · 28 czerwca 2026 02:58

Złoto przestaje rosnąć „samoczynnie”, bez dodatkowych impulsów. Przy zaledwie około 4 000 USD za uncję metal dryfuje teraz po nowym polu walki: z jednej strony wciąż działa popyt banków centralnych i zabezpieczanie się przed ryzykiem geopolitycznym, a z drugiej wraca apetyt na obligacje.

Ta zmiana widać na Wall Street. Goldman Sachs obniżył roczny cel dla złota na koniec roku do 4 900 USD z 5 400 USD, wskazując na trudniejszą ścieżkę polityki Fed oraz słabsze napływy do funduszy ETF na złoto. UBS utrzymuje cel na poziomie 6 200 USD. JPMorgan jest jeszcze bardziej optymistyczny — około 6 300 USD.

Dlaczego liczą się „realne stopy”

Profesjonalni inwestorzy nie spierają się już o to, czy złoto ma znaczenie. Dyskutują natomiast, czy łatwa część tego handlu może być już za nami — i sugerują to dwa sygnały.

Pierwszy dotyczy relacji T-bond do złota (często mierzonej poprzez porównanie długoterminowych ETF-ów opartych o Treasuries z notowanymi funduszami koncentrującymi się na złocie, takimi jak iShares 20+ Year Treasury Bond ETF oraz SPDR Gold Shares). W styczniu, gdy złoto podrożało do 5 600 USD za uncję, ten odczyt spadł do najniższego poziomu od wielu dekad.

Niedawno jednak relacja wybiła się z opadającego klina, który tworzył się przez cztery lata. Może to oznaczać, że kapitał zaczyna się przesuwać z przewagi wyników metali szlachetnych z powrotem w stronę instrumentów o długim czasie trwania (duration).

Relacja między tymi aktywami może rosnąć na różne sposoby. TLT może zwyżkować, podczas gdy GLD spada. TLT może rosnąć szybciej niż GLD. Albo GLD może tracić szybciej niż TLT.

Najbardziej korzystny scenariusz makro dla tej relacji pojawia się w warunkach, w których następuje wyhamowanie inflacji (disinflationary pivot), a rentowności na długim końcu osiągają szczyt lub zaczynają spadać. Wtedy duration znów staje się atrakcyjniejsze, a złoto traci część swojej „premii” związanej z inflacją i ryzykiem dewaluacji.

Kluczowe są realne stopy procentowe (real yields). Jak powiedział Warren Buffett, „złoto po prostu stoi i nic nie robi”. Ponieważ nie wypłaca kuponu ani dywidendy, złoto gorzej znosi sytuacje, gdy realne stopy są wysokie lub rosną. Długoterminowe Treasuries również reagują na realne stopy: wyższe realne stopy zwiększają wymagany zwrot z przyszłych, stałych przepływów pieniężnych, co zwykle obniża ich ceny.

Dlatego najbardziej konstruktywny układ dla TLT/GLD nie polega na tym, że realne stopy są skrajnie wysokie. Chodzi raczej o scenariusz, w którym realne rentowności osiągają szczyt i zaczynają się stabilizować, a złoto jest „karane” przez koszt alternatywny. Jednocześnie obligacje zaczynają wyceniać wolniejsze tempo wzrostu, niższą inflację oraz w końcu łagodzenie polityki.

Co z rentownością amerykańskich obligacji?

Przy rentowności 10-letnich Treasuries na poziomie około 4,4% rynek obligacji znów staje się konkurencją dla złota. Gorący odczyt PCE jutro (Personal Consumption Expenditures, czyli wskaźnik cen wydatków konsumentów) wzmocni scenariusz „wyżej przez dłużej”, utrzymując presję na złoto. Chłodniejszy wynik może jednak wywołać rajd na Treasuries i zawęzić relację w drugą stronę.

W każdym wariancie kolejny ruch wygląda na napędzany czynnikami makro, a nie samą dynamiką trendu.

Ryzyko „przeludnionego” zabezpieczenia na złoto

Drugi sygnał dotyczy pozycji na rynku opcji. Zabezpieczanie się przed spadkiem cen złota (bearish gold hedging) stało się wyjątkowo popularne.

Według listu Kobeissi sześciomiesięczny put-call skew dla GLD wzrósł do 1,03 — mniej więcej o 2,6 odchylenia standardowego powyżej 10-letniej średniej 0,90 i blisko najwyższego poziomu od 2017 roku. Trzymiesięczny put skew osiągnął 1,19 — to najwyższy wynik w historii.

Skew pokazuje, ile inwestorzy płacą za ochronę przed spadkiem w porównaniu z ekspozycją na wzrost. Gdy rośnie gwałtownie, oznacza to, że instytucje agresywnie kupują ubezpieczenie na wypadek spadku ceny złota.

Samo „zatłoczenie strachem” nie jest jednak prostym sygnałem do sprzedaży. W 2016 roku podobny skok wskaźnika poprzedził korektę o 18%, po której rozpoczął się wieloletni rynek hossy. Na początku 2020 roku podwyższona skłonność do ryzyka spadkowego poprzedziła spadek wynikający z problemów z płynnością, zanim kurs ruszył do rekordowych poziomów.

Można więc to czytać bardziej zniuansowanie: nie musi to oznaczać końca dobrych nastrojów dla złota. Zapowiada się wzrost zmienności, a handel jest „przeładowany” zabezpieczeniami.

Jednocześnie jeśli inflacja zacznie wyraźnie hamować albo nowy przewodniczący Fed, Kevin Warsh, ograniczy jastrzębią retorykę, dzisiejszy mocno zabezpieczony rynek złota może odbić gwałtownie. Jeśli natomiast realne stopy nadal będą rosły, w tej rundzie obligacje mogą wypaść korzystniej.

Budowanie majątku nie tylko na rynku

Budowanie odpornego portfela oznacza myślenie szerzej niż o pojedynczym aktywie lub jednym trendzie rynkowym. Cykl gospodarczy się zmienia, sektory mają różne momenty wzrostu i spadku, a żadna inwestycja nie sprawdza się dobrze we wszystkich warunkach. Dlatego wielu inwestorów dywersyfikuje, korzystając z platform dających dostęp do nieruchomości, możliwości związanych z rynkiem stałego dochodu, metali szlachetnych, a nawet samodzielnie zarządzanych kont emerytalnych.

Gdy rozkłada się ekspozycję na kilka klas aktywów, łatwiej zarządzać ryzykiem, szukać stabilniejszych wyników w dłuższym terminie i budować długoterminowy majątek niezwiązany wyłącznie z losami jednej spółki lub jednego sektora.

Arrived

Arrived Homes umożliwia inwestowanie w nieruchomości z niskim progiem wejścia, przy wsparciu Jeffa Bezosa. Inwestorzy mogą kupować ułamkowe udziały w domach jednorodzinnych pod wynajem oraz w domach wakacyjnych, zaczynając już od 100 USD. Dzięki temu inwestorzy mogą dywersyfikować się w nieruchomości, zbierać dochody z najmu i budować długoterminowy majątek bez konieczności bezpośredniego zarządzania nieruchomościami.

BluSky AI

Szybkie wdrażanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji tworzy istotne zapotrzebowanie na centra danych, zasilanie i infrastrukturę obliczeniową. BluSky AI buduje modułowe centra danych dla AI, zaprojektowane tak, aby wspierały kolejne generacje obciążeń związanych z AI, a jednocześnie — jak deklaruje firma — skracały czas wdrożeń w porównaniu z tradycyjnymi obiektami. Dla inwestorów, którzy chcą wyjść poza oprogramowanie i aplikacje AI, spółka oferuje ekspozycję na warstwę infrastruktury umożliwiającą działanie AI.

ARK7

Mieszkaniowe nieruchomości od lat zapewniają inwestorom potencjał dochodowy oraz długoterminowy wzrost, ale bezpośrednie posiadanie może być kosztowne i czasochłonne. ARK7 umożliwia inwestorom zakup ułamkowych udziałów w nieruchomościach pod wynajem, zapewniając dostęp do potencjalnych dochodów z najmu i ekspozycji na rynek nieruchomości bez odpowiedzialności za zarządzanie nieruchomościami. Obniżając próg wejścia, platforma daje inwestorom kolejny sposób dywersyfikacji poza tradycyjnymi akcjami i obligacjami.

Immersed

Immersed buduje technologię dla przyszłości pracy dzięki obliczeniom przestrzennym (spatial computing). Firma, znana z platformy produktywności AR/VR, która umożliwia pracę na wielu wirtualnych ekranach, rozrosła się do ponad 1,5 miliona użytkowników na całym świecie. Immersed opracowuje też Visor — lekkie urządzenie typu headset zaprojektowane specjalnie do pracy zawodowej. Firma lokuje się więc na styku pracy zdalnej, rzeczywistości rozszerzonej (XR) i kolejnej generacji obliczeń.

Miso Robotics

Robotyka i automatyzacja stają się coraz ważniejszymi narzędziami dla firm mierzących się z niedoborami pracowników i rosnącymi kosztami operacyjnymi. Miso Robotics opracowuje oparte na AI technologie kuchenne, które są już wdrażane w środowiskach restauracyjnych. Jej produkty mają pomagać operatorom zwiększać efektywność i usprawniać obsługę. Wraz z tym, jak sztuczna inteligencja wykracza poza oprogramowanie i wchodzi w zastosowania w świecie rzeczywistym, spółka pozycjonuje się na styku robotyki, automatyzacji i przyszłości gastronomii.

Vinovest

Szlachetne wino i rzadkie gatunki whisky historycznie poruszały się niezależnie od rynku akcji, co czyni je interesującą alternatywą dla aktywów. Vinovest zarządza uwierzytelnionymi, ubezpieczonymi portfelami wina oraz whisky o jakości inwestycyjnej, od 5 000 USD — a pozyskiwanie, magazynowanie i ubezpieczenie są obsługiwane przez firmę.

FarmTogether

Grunty rolne historycznie utrzymywały swoją wartość w warunkach zmienności rynkowej i dostarczały zwrotów niezależnych od akcji i obligacji. Dla inwestorów akredytowanych FarmTogether oferuje bezpośredni dostęp do wysokiej jakości amerykańskich gruntów rolnych od 15 000 USD — w pełni zarządzane, bez problemów z właścicielskimi formalnościami.

EquityMultiple

Dla inwestorów akredytowanych, którzy chcą wyjść poza akcje i obligacje, EquityMultiple zapewnia dostęp do zweryfikowanych transakcji z segmentu komercyjnych nieruchomości od 5 000 USD, przy czym tylko około 5% okazji przechodzi ich proces due diligence.

Fundrise

Prywatne nieruchomości i prywatny credit mogą dodać do portfela z przewagą akcji dochód i stabilność. Fundrise zapewnia dostęp do zdywersyfikowanych strategii prywatnych nieruchomości i prywatnego kredytu za pośrednictwem łatwe w obsłudze platformy. Firma buduje portfele zarządzane przez profesjonalistów, zaprojektowane tak, by generowały pasywny dochód oraz wzrost w długim terminie.

American Hartford Gold

American Hartford Gold to dealer metali szlachetnych, który pomaga klientom kupować fizyczne monety i sztabki ze złota oraz srebra — albo do bezpośredniej dostawy, albo w ramach samodzielnie zarządzanych IRA dla metali szlachetnych. Oferta obejmuje m.in. IRA na złoto i srebro, rolowanie środków do IRA oraz dostawy do domu, dając inwestorom sposób wykorzystania namacalnych metali do dywersyfikacji portfela oraz poszukiwania ochrony przed inflacją i zmiennością rynkową.

Mode Mobile

Mode Mobile zmienia sposób, w jaki ludzie korzystają z telefonów, umożliwiając użytkownikom zarabianie na aplikacjach i aktywnościach, których używają na co dzień. Zamiast platformy zatrzymywać całość przychodów reklamowych, Mode Mobile dzieli się ich częścią z użytkownikami, którzy angażują się w treści, grają i przeglądają ekran urządzenia. Firma została uznana za jedną z najszybciej rozwijających się spółek oprogramowania w Ameryce Północnej przez Deloitte. Zbudowała dużą bazę użytkowników w modelu beta i skaluje rozwiązanie, w którym codzienne korzystanie ze smartfonów może stać się potencjalnym źródłem dochodu.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Metale szlachetne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.