Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Wyniki NIO 1 września mogą wyraźnie podbić kurs akcji. Dlaczego?

Redakcja InwestHub · 31 sierpnia 2026 02:06

Samochody elektryczne miały w Stanach Zjednoczonych trudne dwa lata. Duzi producenci, tacy jak Ford i Honda, ograniczali ich produkcję, a niektóre modele zostały całkowicie wycofane z planów.

Sytuacja wygląda inaczej w pozostałych częściach świata, szczególnie w Chinach. Tamtejsi producenci samochodów elektrycznych korzystają z rządowych zachęt i próbują odbierać udział w rynku dominującym dotąd markom z USA i Europy. Po latach zmagań na początkowym etapie rozwoju chiński sektor szybko się rozwija.

Jednym z producentów, który w ciągu ostatnich pięciu lat szczególnie mocno odczuł skutki trudnej sytuacji, jest Nio (NYSE:NIO). Nadchodzące wyniki kwartalne mogą jednak stać się dla akcjonariuszy spółki ważnym punktem zwrotnym i mocno podbić kurs jej akcji.

Czym Nio różni się od konkurencji

Samochody elektryczne zasilane wyłącznie akumulatorem (BEV) są tańsze w eksploatacji i utrzymaniu niż auta benzynowe oraz hybrydy. Nadal nie są jednak konkurencyjne w dwóch ważnych kwestiach: koszcie zakupu i czasie uzupełniania energii.

Samochody BEV zazwyczaj kosztują o kilka tysięcy USD więcej niż porównywalne auta spalinowe lub hybrydy. Nawet na szybkiej stacji ładowania prądem stałym o dużej mocy pełne naładowanie akumulatora zajmuje od 20 do 60 minut. To znacznie dłużej niż zatankowanie samochodu na stacji benzynowej.

Nio opracowało wyjątkowe rozwiązanie obu problemów. Zamiast wliczać akumulator w cenę samochodu, spółka pozwala klientom korzystać z usługi „Battery-as-a-Service”, czyli abonamentu na korzystanie z akumulatora, w zamian za miesięczną opłatę.

W ramach abonamentu kierowcy mogą odwiedzać specjalne stacje Nio, na których rozładowany pakiet akumulatorów jest wymieniany na w pełni naładowany. Cały proces trwa zaledwie kilka minut, czyli mniej więcej tyle, ile tankowanie samochodu.

Dzięki temu Nio może oferować niższą cenę zakupu samochodu i jednocześnie uzyskiwać powtarzalne przychody z usługi wymiany akumulatorów.

Problem polega na tym, że aby usługa wymiany akumulatorów była realną opcją, Nio musi zbudować oraz utrzymywać sieć stacji wymiany. Wiąże się to z wysokimi kosztami początkowymi.

Dlaczego najbliższe wyniki są tak ważne

Akcje Nio osiągnęły minimum na poziomie 3,14 USD za akcję na początku 2025 r. Po tym, jak spółka po raz pierwszy wykazała kwartalny zysk netto, kurs wzrósł w kwietniu do 6,87 USD za akcję, ale później spadł do 4,38 USD za akcję. To o 93% mniej niż historyczne maksimum.

Mimo spadku kursu przychody Nio z ostatnich 12 miesięcy (TTM) gwałtownie wzrosły w tym roku do 14,3 mld USD.

To efekt rosnącej liczby dostarczanych samochodów. Do 31 lipca Nio dostarczyło 227 057 pojazdów, czyli o 68% więcej niż w lipcu 2025 r.

Wzrost przychodów nigdy nie był jednak głównym problemem Nio. Była nim rentowność, czyli zdolność spółki do generowania zysku. Strata netto z ostatnich 12 miesięcy przez niemal dekadę się pogłębiała i w III kwartale 2025 r. sięgnęła 3,4 mld USD.

Od tego czasu spółka wyraźnie poprawiła wynik netto. W IV kwartale 2025 r. Nio zdołało wypracować zysk netto w wysokości 17,1 mln USD, ale w I kwartale 2026 r. ponownie odnotowało stratę netto.

Jeden kwartał z zyskiem netto natychmiast przełożył się na 20-procentowy wzrost kursu akcji spółki. W kolejnych tygodniach zwyżka sięgnęła 45,6%. Powrót do straty netto w I kwartale miał dokładnie odwrotny skutek: kurs od razu spadł, a następnie zniżkował przez kolejne miesiące.

Jeśli zarząd Nio ogłosi zysk netto w raporcie za II kwartał, który ma zostać opublikowany we wtorek 1 września, inwestorzy mogą oczekiwać natychmiastowego wzrostu kursu, podobnego do reakcji po wynikach za IV kwartał.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.